Seria Thief była przełomową skradanką z perspektywy pierwszej osoby. Wiele gier czerpało z niej garściami, zarówno pod względem gameplayowym, jak i stylistycznym. Do tego grona zalicza się Gloomwood, która nie garściami, a całymi workami bierze to, co najlepsze w klasyku i dodaje do tego pozornie niepasujący element.
Mroczne dzieje miasta
Historia zaczyna się pobudką niejakiego Doktora w rzeźni. Łowcy złapali go, a następnie zamknęli w dole, aby później przekazać go Hrabinie – która to odpowiada za tragiczny stan tytułowego miasta, borykającego się z chorobami i atakami potworów. Na szczęście bohatera uwalnia Handlarz, który ma nadzieję, że Doktor powstrzyma arystokratkę. Od tego momentu zaczyna się mroczna wędrówka przez różne dzielnice, pełnych wrogów ludzkich i nieludzkich, po drodze poznając historię miejsca oraz postaci.

Fabuła jest bardzo minimalistyczna. Nie ma zbyt wiele treści, które możemy śledzić, a przynajmniej nie na razie. Gloomwood zostało wydane we wczesnym dostępie w 2022 roku, a do tego czasu otrzymuje co kilkumiesięczne aktualizacje. Stan gry może więc się zmienić diametralnie.
Pomimo braku skomplikowanej fabuły, tytuł broni się atmosferą i historiami środowiskowymi. Miasto oraz okolice mają niesamowicie mroczny klimat, w którym magia miesza się z technologią, a postacie w nim żyjące niejedno już widziały.
Ogólna stylistyka przypomina to, co prezentował stary Thief. Ta gra z 1998 roku przytłaczał swoją atmosferą, a grając w Gloomwood można poczuć silne uczucie déjà vu.
Retro grafika
Gloomwood utrzymane jest w stylistyce retro. Otoczenie oraz postacie skladają się z niewielu poligonów, a tekstury na nie nałożone nie wyróżniają się najwyższą rozdzielczością. Nie jest to oczywiście problem – nadaje to świetnemu klimatu całej produkcji i sprawia, że gra wydaje się jeszcze mroczniejsza i surowsza.

Jednak gra jest tworzona na współczesnym silniku, a to sprawia, że nie wszystkie elementy wizualne zdają się przestarzałe. Efekty świetlne wyglądają tak samo dobrze jak we współczesnych grach.
Good enough. Welcome back Thief: The Dark Project
Podobieństw do tej starej serii najlepiej szukać w rozgrywce. Twórcy otwarcie opisują grę jako Thief ze spluwami i rzeczywiście coś w tym jest. Ale od początku.
Gloomwood to skradanka pełną gębą. Trzymamy się cienia, skradamy, unikamy wrogów oraz wbijamy im sztylet w plecy i staramy się nie narobić przy tym zbyt dużego hałasu. Gra bardzo sprytnie pomaga nam w określeniu, jak bardzo wystawiliśmy się na światło – noszony przez Doktora pierścień błyszczy się tym mocniej, im bardziej widoczni jesteśmy. W ogóle cała gra posiada bardzo mało elementów interfejsu, przez co staje się szalenie immersyjna. Dobrym przykładem jest broń palna, których magazynki musimy obejrzeć manualnie, aby dowiedzieć się, ile amunicji nam zostało.

A skoro jesteśmy przy spluwach – gra posiada kilka rodzajów tego typu broni. Blisko początku gry znajdujemy rewolwer oraz strzelbę, ale w późniejszych etapach rozgrywki znajdziemy tego nieco więcej. Broń palna w grach skradankowych to trudny do wyważenia element, ale twórcom Gloomwood udało się to znakomicie. Pełni ona rolę bardziej rozwiązania na kryzysowe sytuacje, gdyż amunicji jest szalenie mało, a sztylet Doktora poradzi sobie ze słabszymi przeciwnikami bez problemu (o ile nas nie widzą, zanim zadamy cios).
Poza tym, niektóre bronie pozwalają aktywować przełączniki na odległość lub nawet tworzyć alternatywne ścieżki przemieszczania się. Nie stanowią jedynie narzędzia walki – ich przydatność w różnych sytuacjach uzależniona jest od kreatywności gracza. Tak samo jest z wieloma innymi narzędziami – pułapkami czy elementami środowiska. Gloomwood, poza skradanką, jest też immersive simem i to bardzo dobrym.
Wieloletni wczesny dostęp
Gloomwood znajduje się we wczesnym dostępie od 2022 roku i nic nie wskazuje na to, aby ten stan zbyt szybko się zmienił. Nad grą pracuje nieduży zespół, a aktualizacje są stosunkowo regularne, ale każdą dzieli kilka miesięcy. Na szczęście, gdy już się pojawiają, są dużych rozmiarów, a nowości jest sporo. Czy to nowe tereny, czy zupełnie nowe mechaniki.
Gra już teraz jest pełna zawartości, nawet do około 25 godzin albo i więcej, jeśli ktoś lubi myszkować. Dla fanów skradanek i serii o złodziejaszku Gareccie, Gloomwood to pozycja obowiązkowa.


