”W lesie dziś nie zaśnie nikt” – slasher na nasze czasy

Od kilku dni, za sprawą pochodzącego z Chin wirusa, cała Polska zgodnie chowa się w mieszkaniach, żeby uniknąć zarazy. To okoliczności sprzyjające dla domowych rozrywek. Tym samym dystrybutorzy decydują się na przyspieszenie premier w serwisach streamingowych, nawet z pominięciem seansów w kinach. I tak oto na Netfliksa trafia polski slasher — W lesie dziś nie zaśnie nikt. Czy umili czas powszechnej kwarantanny?

Adrenalina

Przygoda rozpoczyna się od otwarcia obozu dla młodzieży uzależnionej od elektroniki. Wdzięczna jego nazwa — Adrenalina. Obóz wędrowny offline — może posłużyć jako minimalistyczne streszczenie W lesie dziś nie zaśnie nikt. Chociaż na turnus zjeżdża się cały autobus nastolatków, przyglądamy się jednej grupie wędrującej przez las.
To klasyczny co do formy (slasher) i  odwołujący się do aktualnej tematyki — uzależnienia od elektroniki — horror.

W lesie dziś nie zaśnie nikt. Piękni ludzie na ekranie
Atrakcyjni ludzie w głuszy. Co może pójść źle? Fot. Michał Chojnacki/Akson Studio

Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę

Daniel, przystojny, wysportowany młodzieniec, który przykuwa uwagę pięknych dziewcząt, jest prawiczkiem, a cała jego dotychczasowa aktywność seksualna odbywała się w internecie. Kiedy ostatecznie przeżywa swój pierwszy raz, następną rzeczą, którą robi, jest… odwiedzenie aplikacji randkowej na przeszmuglowanym telefonie. Julek zaniedbał się w nauce, bo grał w gry online, ale miał szansę uczestniczyć w e-sportowych zawodach, w których stawką były milionowe nagrody. Zamiast tego rodzice wysłali go na obóz off-line. Bartek ignorowany przez ojca, szuka — czasami pokrętnymi sposobami — uwagi innych ludzi. Aniela, piękna blondynka, chciałaby poznać kogoś, dla kogo będzie kimś więcej, niż seksualną zabawką. Wreszcie Zosia… Zosia to dziewczyna po przejściach.

W lesie dziś nie zaśnie nikt. Zosia już swoje przeżyła
Zosia. Dziewczyna po przejściach. Fot. Michał Chojnacki/Akson Studio

Cała piątka pod opieką pani przewodnik wchodzi w głęboki las. Wydawałoby się, że ich największy koszmar — brak łączności ze światem zewnętrznym — właśnie się spełnił, tymczasem czeka ich coś o wiele gorszego. Jak na rasowego slashera przystało, na ekranie krew leje się obficie, a ciało jest przerabiane na miazgę.

W lesie dziś nie zaśnie nikt - zmasakrowana dłoń
Krew leje się obficie, a ciało jest przerabiane na miazgę. Fot. Michał Chojnacki/Akson Studio

Na pochwałę zasługują role młodych aktorów, którzy świetnie odnaleźli się w gatunkowym obrazie, wcielając się w archetypiczne postacie. Serca widzów skradnie przede wszystkim Michał Lupa, czyli filmowy Julek. Razem z Zosią — Julią Wieniawą — tworzą naprawdę świetny duet.

 W lesie dziś nie zaśnie nikt

to niewymagający od widza, czysto rozrywkowy obraz, którym z pewnością zabijecie nudę. Polecam na rozluźnienie napięcia, które prawdopodobnie rośnie, jeżeli siedzicie w czterech ścianach już kolejny dzień. Bo na dłuższą metę… Ale to już temat na inną historię.

Przez jakiś czas lepiej nie wychodzić. Fot. Michał Chojnacki/Akson Studio