“Gotowi na wszystko. Exterminator” [Recenzja]

Gotowi na wszystko. Exterminator w reżyserii Michała Rogalskiego to porywająca komedia zrealizowana na podstawie sztuki teatralnej. Zarówno koło filmu, jak i jego pierwowzoru nie powinno się przejść obojętnie, ponieważ można się tylko pozytywnie zaskoczyć piorunującą całością.

W historię wciąga nas Marcyś (Paweł Domagała). Przed laty dobrze zapowiadający się artysta pragnący zdobywać największe muzyczne sceny; obecnie – zdeptany przez własne niespełnione marzenia pracownik sklepu komputerowego. Nie tylko on dawno temu pogrzebał swoje utopijne plany. Pozostałym (wchodzącym w skład zespołu Exterminator) życie także podyktowało własne warunki. Basista Jaromir (Krzysztof Czeczot) pracuje w pobliskiej fabryce i stara się utrzymać żonę i dzieci. Trzeci z nich, gitarzysta Lizzy (Piotr Żurawski) zasiada w banku i patrzy na dawnych przyjaciół z góry. Z kolei perkusista Makar (Piotr Rogucki) wylądował w zakładzie psychiatrycznym. Z zespołu sprzed 10 lat pozostały tylko mgliste wspomnienia.

Wszystko zmienia się w momencie, kiedy pani burmistrz (Dominika Kluźniak) otwiera chłopakom furtkę do powrotu na scenę zespołu Exterminator, gdyż sama okazuje się być jego zagorzałą fanką. Obiecuje ona wesprzeć muzyków unijnymi finansami, jeśli tylko uda im reaktywować band. Rozpoczyna to ciąg komicznych sytuacji, w których Marcyś stara się nakłonić starych kolegów do powrotu. W momencie, kiedy wydaje się, że udało im się pokonać wszystkie przeciwności losu, coś zawsze musi pójść nie po ich myśli.

Największym wyzwaniem dla zespołu była walka z własną dumą. Chociaż tworzyli muzykę o ciężkim brzmieniu, musieli się ugiąć i wystąpić na kilku festynach. Ich początkowa determinacja przemieniała się w irytację. Nie chcieli dłużej grać pod dyktando, a jedynie pokazać w końcu swoją prawdziwą twórczość.

Gotowi na wszystko. Exterminator w rewelacyjny sposób przedstawia komizm sytuacji. Doskonale dopasowana muzyka i świetna gra aktorska sprawiają, że widzowie sami zarażają się pozytywną energią. Paweł Domagała jest dosłownie nie do podrobienia. To jest jego show i sprawdza się w swojej roli znakomicie. Nie można pominąć także pozostałych aktorów. Sam Piotr Rogucki również interesująco wcielił się w swoją postać.

Dobrym pomysłem jest także zobaczyć sztukę teatralną. Prezentowana w niej muzyka jest grana na żywo, co robi to jeszcze większe wrażenie. Film został rozwinięty o poboczne wątki, ale nie są one nachalne i nie przeszkadza ich obecność. Chociaż produkcja bawi do rozpuku, to jednak nie brakuje w niej wzruszających momentów, przez co staje się doskonałą propozycją repertuarową dla koneserów polskiego kina.

Źródło zdjęcia: materiały prasowe