Good Morning, Vietnam – klasyk, do którego warto wrócić

klasyk do którego warto wrócić
unsplash.com/photos/J39X2xX_8CQ

Good Morning, Vietnam to klasyk, do którego warto wrócić. Komedia wojenna, która zawsze gwarantuje poprawę humoru. Znany wszystkim Robin Williams doskonale pasuje do swojej roli i potrafi rozbawić każdego odbiorcę. To dzięki kultowej wypowiedzi Good Morning, Vietnam! pamiętamy o tej produkcji w świeci widowiskowych filmów.

Fabuła filmu

Podczas trwającej wojny w Wietnamie, Adrian Cronauer dołącza do rozgłośni radiowej amerykańskiej armii, przylatując z Krety, aż do Wietnamu jako nowy prezenter American Forces Network. Jego głównym zadaniem jest umilenie czasu żołnierzom i oderwanie ich od rzeczywistości.

Już pierwszą audycją zyskuje duże uznanie wśród słuchaczy. Zaczyna od głośnego okrzyku Good Morning, Vietnam, witając się z odbiorcami. Jego nietuzinkowe, czasami ironiczne żarty są odbierane głośnym śmiechem, nawet współpracowników. Adrian w swojej audycji puszcza lubianą muzykę rockową przez wszystkich wojskowych, która została zakazana przez przełożonych. Prowadzący nie zwraca na to szczególnej uwagi. Cronauer mówi prześmiewczo nawet o pogodzie czy krwawych zmaganiach w kraju, czym wyprowadza z równowagi Porucznika Stevena Hauka i zostaje zawieszony.

Jednak ciągły, wojenny konflikt staje się przytłaczający dla Adriana, który zdaje sobie sprawę, że swoją audycją nie przywróci życia żołnierzom, ani nie zakończy wojny. W pewnym momencie pobytu Cronauera w Wietnamie, mężczyzna zauważa piękną, młodą Trinh i stara się jej za wszelką cenę przypodobać. Kiedy Wietnamka nie wykazuje chęci rozmowy, Adrian płaci nauczycielowi angielskiego, aby to on mógł poprowadzić lekcje za niego. W ten sposób skupia uwagę wszystkich uczniów, w tym jego wybranki. Rozmawia też z jej bratem, aby przekonać go o swoich dobrych zamiarach.

Dowódca informuje Cronauera o tym, że zostaje przeniesiony. Dowiaduje się również, że Adrian był z Wietnamczykiem. Okazuje się, że brat Trinh jest poszukiwany i okłamywał Cronauera. Wprowadził go do baru, który później został wysadzony przez chłopaka. Mężczyzna decyduje się powiedzieć dziewczynie o tym, co czeka jej brata, jeżeli zostanie w kraju. Wspólnie postanawiają go znaleźć.

Podsumowując

Good Morning, Vietnam to klasyk, do którego warto wrócić. Komedia spodoba się osobom z poczuciem humoru, które lubią zabawne i dobre filmy. Fabuła zachęca, nikt nie powinien być zawiedziony po obejrzeniu tak ciekawego i zabawnego filmu, jakim jest Good Morning, Vietnam.