Festiwal magii minionej epoki – kino nieme

Festiwal kina niemego
Fot. Materiały prasowe

Niesamowite, magiczne, a czasem naiwne, ale wielce urokliwe – to wszystkie epitety pasujące do kina poprzedniego wieku, a więc kina niemego. Warszawskie Kino Iluzjon po raz kolejny zorganizowało w dniach 4-7 kwietnia Festiwal Kina Niemego. To wydarzenie warte uwagi dla każdego miłośnika czasu minionego, ale i nie tylko…

Święto Kina Niemego jest czołowym wydarzeniem Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego. To wspaniała okazja do obejrzenia unikatowych „zabytków” filmowych, ale także spotkania wielu mistrzów i znawców kina niemego oraz wzięcia udziału w licznych wydarzeniach towarzyszących.

Tegoroczna edycja Festiwalu poświęcona była Sherlockowi Holmesowi. Punktem wyjścia do wyboru tematyki był zaprezentowany na otwarcie Pies Baskervillów. To zainspirowało organizatorów do sięgnięcia po inne filmy związane z tematyką słynnego, brytyjskiego detektywa. Dlatego podczas festiwalu pojawiły się takie tytuły jak Sherlock Holmes, Znak czterech, Filibus czy Tajemniczy zamek aka Miss Clever kontra Czarna Ręka.

Drugi ciekawy blok tegorocznego festiwalu stanowił autorski wybór filmów dokonany przez Serge’a Bromberga – słynnego francuskiego popularyzatora kina niemego, założyciela Lobster Films. Seanse skierowane były do szerokiego grona odbiorców, właściwie każdej grupy wiekowej i stanowiły nietuzinkową podróż wgłąb przeszłości.

Perełka otwierająca Festiwal

Prezentowany na inaugurację Pies Baskervillów został odnaleziony w piwnicy kościoła w Sosnowcu. To niebagatelne odkrycie, gdyż film jest produkcji niemieckiej (reżyserem jest Richard Oswald), a pochodzi z 1919 roku. Stanowi ostatnią niemą ekranizację poświęconą postaci Sherlocka Holmesa. Bardzo rzadko zdarzało się odkrycie filmów zagranicznych w Polsce. To zwykle polskie filmy były odnajdywane na terenach innych państw na świecie. W tym jednak przypadku jest odwrotnie. Film został odrestaurowany przez FINA we współpracy z San Francisco Silent Film Festival. Kopia została zapisana na 35 mm taśmie. Ciekawy jest międzynarodowy charakter znaleziska. Bowiem odnaleziony film niemiecki w Polsce posiadał czeskie napisy – a więc już widać wpływy co najmniej trzech narodowości…

Magia kina niemego

Akcja podzielona jest na 7 aktów. Niestety drugi i trzeci z nich nie zachowały się – w ich miejscu rekonstruktorzy jednak dobrali i zaaranżowali zdjęcia. Film posiada bardzo ciekawe ujęcia, cała oprawa jest bardzo klimatyczna i nadaje mroczny charakter opowiadanej historii. Moją uwagę bardzo przykuła gra aktorska występujących postaci. Ówcześni aktorzy posiadają dla mnie swego rodzaju charyzmę i silną osobowość – czego niestety bardzo często nie widzę we współczesnych produkcjach kinematograficznych. Ich każde spojrzenie, gest, jest bardzo wymowny, wyraźny. Może to zasługa dzisiejszej technologii, że od aktorów nie wymaga się aż tyle.

Można by rzec, że niektóre sceny mają „naiwny” wydźwięk, wydają się być mało prawdopodobne. Ale czy to właśnie nie w tym leży piękno tej sztuki? Czy nie wolimy historii „baśniowych”, poruszających wyobraźnię i piękno od tych dzisiejszych pełnych przemocy i okrucieństwa? Kiedyś wszystko było prostsze, mniej skomplikowane, a człowieka zadowalało więcej rzeczy. Dzisiaj przyzwyczajeni natłokiem techniki, możliwości , informacji odwykliśmy od tego, że proste rzeczy i rozwiązania są także piękne. To tak jak kiedyś ręcznie robione zabawki – ile one sprawiały radości i jak rozbudzały kreatywność! Ja właśnie to widzę w dawnym kinie – tą piękną prostotę, urok i naturalność.

Niemy, ale z muzyką

Film wyświetlany był z towarzyszeniem muzyki wykonywanej przez wspaniałych młodych polskich artystów. Pojawiły się takie instrumenty jak pianino, skrzypce, saksofon, perkusja czy harfa. Muzyka doskonale podkreślała klimat filmu, momenty kulminacyjne i zwroty akcji. Było to świetne połączenie dość awangardowego brzmienia z duchem starego kina. Seans poprzedziła krótka debata z organizatorami festiwalu a także mistrzami i znawcami kina niemego.

Festiwal Kina Niemego to wspaniałe wydarzenie, na którym mogliśmy obejrzeć perełki kinematografii. Taka okazja może się nie powtórzyć, gdyż prezentowane dzieła stanowią unikaty niedostępne dla szerokiego grona. Warto więc śledzić program kolejnych edycji. Niemniej to nie jedyna okazja do tego – bowiem kino Iluzjon rozpoczęło w tym roku nowy cykl zatytułowany „100 lat temu w kinie”, który będzie prezentował archiwalne filmy nieme przez cały rok. Pielęgnujmy i popierajmy krzewienie tej gałęzi kinematografii, gdyż jest ona bardzo wartościowa, jedyna w swoim rodzaju. To dzięki niej możliwe było zaistnienie dzisiaj oglądanych filmów – nie zapominajmy więc o naszych korzeniach!

Obecność 3 – znamy datę premiery!

Obecność 3 – znamy datę premiery!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here