10 filmów, które mogę oglądać bez końca. Czy znasz wszystkie?

Filmy, które mogę oglądać bez końca

Kolejne tygodnie pandemii sprawiają, że pozostając w domu mam wiele czasu na oglądanie filmów. Jednak z zaskoczeniem odkrywam, że zamiast sięgać po nowości lub nieobejrzane klasyki z filmowej „kupki wstydu” – oglądam rzeczy, które widziałem już wielokrotnie!

Teraz zbieram je w dziesięciopunktową, chronologiczną listę. Zestawienie jest subiektywne, ale jestem ciekaw czy i ty widziałeś je wszystkie albo tak jak ja możesz oglądać je bez końca.

Lista tytułów które, chociaż widziałem wiele razy, wciąż mi się nie nudzą!

Ojciec Chrzestny (1972)

Dramat gangsterski w reżyserii Francisa Forda Coppoli, oparty na powieści amerykańskiego pisarza włoskiego pochodzenia Mario Puzo. Pierwsza część filmowej trylogii o losach mafijnej rodziny Corleone, to mroczna opowieść o przemianie bohatera wojennego w przywódcę przestępczej organizacji.

Nowa nadzieja (1977)

Pierwszy film z cyklu Gwiezdne wojny. Młody Luke Skywalker wyrusza w towarzystwie rycerza Jedi Bena Kenobiego, przemytnika Hana Solo i dwóch niezastąpionych droidów na ratunek pięknej księżniczce Lei. To porywające kino akcji, które od ponad 40 lat bawi pokolenia widzów na całym świecie.

Poszukiwacze zaginionej Arki (1981)

Indiana Jones, archeolog i przemytnik wyrusza do Egiptu, gdzie naziści poszukują zaginionej Arki Przymierza. Ten sztandarowy przykład Kina Nowej Przygody zachwyca zręcznym połączeniem akcji, biblijnych legend i orientalnych baśni.

Kevin sam w domu (1992)

Przez świąteczny pośpiech i brak właściwej komunikacji z dzieckiem, mały Kevin zostaje w domu sam na Boże Narodzenie. Żeby tego było mało, musi ochronić dom przed parą niezbyt ogarniętych złodziei. Świetnie przy tym się bawi.

Król Lew (1994)

Simba — lew niesłusznie targany wyrzutami sumienia po śmierci ojca wraca do stada po podstępnie skradziony mu tron. Inspirowany szekspirowskim Hamletem i luźno osadzony w afrykańskiej mitologii film to opowieść o przyjaźni i pogodzeniu się z przeszłością.

Titanic (1997)

Jak dotąd najrzetelniejsze przeniesienie na ekran tragedii Titanica w 1912 roku. Jedyny rejs najsłynniejszego liniowca jest tłem dla romansu pary z różnych światów: Pochodzącej z arystokratycznej rodziny Rose i klepiącego biedę Jack’a.

 

Gladiator (2000)

Mówi się, że to ostatni taki hollywoodzki film. Luźno oparty na realiach Imperium Rzymskiego II w. n.e.  epicki obraz zmagań gladiatorów, w których w finale na arenie staje sam cesarz. Znakomita muzyka, wspaniałe kostiumy i scenografia, porywające sceny walki — to wszystko sprawia, że jeszcze wiele razy wrócę do Gladiatora.

Władca pierścieni (2001)

Filmowa trylogia, która wprowadziła mnie w świat fantastyki i dzięki której odkryłem twórczość Tolkiena, Lewisa czy Le Guin. Przepiękne krajobrazy Nowej Zelandii, nowatorskie efekty specjalne, no i oczywiście epicka opowieść, która inspiruje całe pokolenia.

Asterix i Obelix: Misja Kleopatra (2002)

Ekranizacja komiksu René Goscinnego i Alberta Uderzo bawi poczuciem humoru zarówno najmłodszych jak i znacznie starszych widzów. Genialna wersja dubbingowana zawiera żarty czytelne wyłącznie dla polskich widzów.

Vinci (2004)

Film który, chociaż z racji chronologii znajduje się na samym końcu, to darzony przeze mnie szczególnym uczuciem. Zdarzyło mi się obejrzeć go kilkukrotnie w ciągu jednego dnia, więc część dialogów znam już na pamięć. Cuma, złodziej antyków wychodzi z więzienia na przepustkę, podczas której przyjmuje zlecenie kradzieży Damy z gronostajem Leonarda da Vinci. Pomaga mu w tym przyjaciel i policjant – Szerszeń.

Czy któryś z tych filmów tak jak ja, możesz oglądać bez końca? Lista oczywiście jest niepełna, ale te kilka obrazów, to te, do których wracam najczęściej.  Brakuje też seriali, dla których warto stworzyć osobne zestawienie.