Bartosz Nowak – piłkarz sezonu Ekstraklasy 2025/26

0
3

Bartosz Nowak przez długie lata był piłkarzem pierwszoligowym, nieznanym szerszej publiczności. Dziś to jeden z najlepszych pomocników w Ekstraklasie, Piłkarz Sezonu 2025/26 i człowiek, który w wieku 32 lat osiąga życiową formę. Jego historia to dowód na to, że w polskiej piłce cierpliwość popłaca.

Długa droga przez niższe ligi

Nowak jest wychowankiem Gwarka Zabrze, a następnie trafił do pierwszoligowej Polonii Bytom i Miedzi Legnica. Jednak prawdziwym domem stała się dla niego Stal Mielec. Od 2015 roku reprezentował barwy mielczan i przez lata był wyróżniającym się zawodnikiem pierwszej ligi. Sezon po sezonie zbierał pochwały, ale Ekstraklasa wydawała się odległa. Przełom przyszedł w kampanii 2019/20. Nowak zagrał we wszystkich 34 meczach Fortuna I ligi, strzelił 13 bramek i zaliczył 13 asyst, przyczyniając się bezpośrednio do awansu Stali do Ekstraklasy. Po tym sezonie zainteresowało się nim kilka klubów Ekstraklasy i wyścig wygrał Górnik Zabrze. Prezes Dariusz Czernik przyznał wprost: Mamy świadomość, że o Bartka Nowaka walczyło kilka klubów Ekstraklasy. Ma on na rynku dużą renomę i ugruntowane nazwisko – mówił. Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym Nowak szybko się zadomowił i stał się filarem drużyny. Łącznie w barwach Górnika zanotował 71 oficjalnych meczów, w których zdobył 15 bramek i zaliczył 11 asyst.

Raków, mistrzostwo i moment dojrzałości

Po dwóch solidnych sezonach w Górniku na Nowaka zwrócił uwagę Raków Częstochowa. Negocjacje trwały długo, ale efekt był wart czekania. Pomocnik przeszedł do wicemistrza Polski za około 400 tysięcy euro, a trener Marek Papszun od dłuższego czasu zabiegał właśnie o niego. Sam piłkarz wspominał kulisy transferu spokojnie: Gdzieś w maju dostałem sygnał od ludzi z Rakowa, że chcieliby przeprowadzić taki transfer. Dałem zielone światło, a cały proces negocjacyjny toczył się obok mnie. W każdym ligowym meczu drużyny spod Jasnej Góry strzelał gola lub notował asystę i nie potrzebował żadnej aklimatyzacji. W sezonie 2022/23 razem z kolegami sięgnął po mistrzostwo Polski – pierwsze trofeum ligowe w karierze. Sezon 2023/24 zakończył z 7 golami i dołożył 2 asysty w 33 meczach. Mimo dobrych wyników latem 2024 roku Nowak postanowił jednak zmierzyć się z nowym wyzwaniem i dołączył do beniaminka Ekstraklasy.

GKS Katowice i życiowy sezon

Bartosz Nowak podpisał z GKS-em Katowice umowę obowiązującą do 30 czerwca 2027 roku na zasadzie transferu definitywnego z Rakowa Częstochowy. Kibice beniaminka liczyli na solidne wsparcie – dostali coś więcej. Już w sezonie 2024/25 Nowak był jednym z filarów drużyny, jednak prawdziwy wybuch nastąpił rok później. W sezonie 2025/26 zanotował 13 bramek i 15 asyst w 36 meczach, co dało mu tytuł najlepszego asystenta całej Ekstraklasy. W lutym 2026 roku otrzymał nagrodę Piłkarza Miesiąca w PKO Bank Polski Ekstraklasie – po raz trzeci w karierze. Trener Rafał Górak nie szczędził mu pochwał: Sufit? Nie, po co sufit. Niech patrzy w niebo i niech ładuje, ile fabryka daje – mówił szkoleniowiec. Rafał Górak podkreślał też: „To zawodnik na wskroś ofensywny, ale cenię go również za to, jaką pracę wykonuje w defensywie.” Dzięki tej formie GKS zawalczy teraz w Lidze Konferencji.

Wielki pytajnik, czyli reprezentacja Polski

Pomimo znakomitej formy Nowak wciąż czeka na debiut w seniorskiej kadrze. Od transferu do Górnika Zabrze w 2020 roku przez 5,5 roku strzelił w Ekstraklasie 40 goli i zaliczył 34 asysty – i nie był to krótki wystrzał, lecz permanentne potwierdzanie jakości. Eksperci coraz głośniej pytają o powołanie, jednak selekcjonerzy konsekwentnie go pomijają. Zawodnik wkroczył do Ekstraklasy bardzo późno, mając 27 lat na karku, a PESEL zawsze odgrywa istotną rolę przy kompletowaniu kadry – wskazywali analitycy. To prawdopodobnie główny powód braku powołania mimo wybitnych statystyk. Tymczasem Nowak gra dalej, melduje kolejne gole i asysty. Na koncie ma już 195 meczów w Ekstraklasie i niedługo świętować będzie jubileusz dwusetnego spotkania na najwyższym szczeblu. Historia Bartosza Nowaka uczy przede wszystkim jednego – na swój czas trzeba czasem po prostu poczekać.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze