Dwa lata od cudu nad Wisłą. Wisła Kraków przypomniała o swojej wielkości

0
2

Dokładnie dwa lata temu Wisła Kraków dokonała czegoś, co wielu uznawało za niemożliwe. W finale Puchar Polski pokonała Pogoń Szczecin 2:1 po dogrywce, zapisując się w historii jako pierwszoligowiec, który sięgnął po to trofeum. Ten sukces był nie tylko sensacją, ale też symbolicznym powrotem do wielkich tradycji klubu.

Droga pełna dramatów

Już od pierwszej rundy było jasne, że to nie będzie zwykła kampania. W starciu z Lechią Gdańsk Wisła przeżyła prawdziwy rollercoaster emocji. W 90. minucie rzutu karnego nie wykorzystał były zawodnik krakowian, Luis Fernández, ale chwilę później dostał drugą szansę i tym razem się nie pomylił. Mimo to Wisła przetrwała i ostatecznie wygrała po dogrywce. W kolejnych rundach było już pewniej, zwycięstwa 3:0 z Polonia Warszawa i 4:1 ze Stal Rzeszów pokazały, że drużyna nabiera rozpędu. Prawdziwy thriller przyszedł jednak w ćwierćfinale przeciwko Widzewowi Łódź. W 100. minucie wyrównał Ángel Rodado, a w 118. minucie zwycięstwo zapewnił Szymon Sobczak. W półfinale Wisła pokonała 2:1 Piasta Gliwice i pojechała do Warszawy na finał jako absolutny outsider.

Finał, który przeszedł do historii

Finał z Pogonią Szczecin był kolejnym dramatem. W 75 minucie prowadzenie objęła Pogoń Szczecin lecz w 99. minucie wyrównał Eneko Strustegui. Natomiast prawdziwa euforia na trybunach wybuchła w 93. minucie dogrywki kiedy zwycięskiego gola zdobył Ángel Rodado. To był mecz pełen emocji i zwrotów akcji. 2 maja na Stadionie Narodowym pojawiło się ponad 49 tysięcy kibiców. Finał był widowiskiem godnym tej frekwencji, intensywny, dramatyczny i pełen walki. Ostatecznie Wisła wygrała 2:1 po dogrywce, zdobywając pierwszy Puchar Polski od 21 lat i piąty w historii klubu.

Powrót do wielkości

To trofeum było czymś więcej niż tylko kolejnym sukcesem. Było pierwszym od czasu mistrzostwa Polski w 2011 roku i symbolem odrodzenia klubu. Pokazało, że mimo trudnych lat Wisła Kraków wciąż jest wielką marką w polskim futbolu. Dzisiejsza pierwszoligowa rzeczywistość może wydawać się daleka od dawnych sukcesów, ale tamten dzień udowodnił, że to tylko chwilowy etap. Historia Wisły jest znacznie bogatsza, a cud nad Wisłą na Stadionie Narodowym z 2024 roku na zawsze pozostanie jednym z jej najpiękniejszych rozdziałów.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze