One Piece wersja aktorska – różnice między serialem a anime cz. 2

0
5

Czego brakuje dobrze napisanym postaciom pierwszoplanowym? Wiernych sidekicków? Chociaż porządnych postaci drugoplanowych? Antagonistów, z którymi główni bohaterowie będą musieli dzielnie walczyć? Oto kolejna część bolączek 1. sezonu One Piece w wersji aktorskiej.

Łowcy piratów

W pierwszym artykule w tym temacie wspomniani zostali byli współpracownicy Zoro, czyli szermierza załogi Słomkowych Kapeluszy. Johnny i Yosaku to starzy partnerzy Roronoy z czasów, gdy ten był łowcą piratów i w ten sposób zarabiał na życie.

Yosaku wypoczywał na wyspie, w którą trafił Usopp, gdy testował działo na Going Merry. Chorował w tamtym czasie na szkorbut (inaczej gnilec) – choroba ta wywołana jest długotrwałym niedoborem witaminy C i dotyka ludzi w kryzysie alkoholizmu oraz tych, którzy nie dostarczają swojemu organizmowi świeżych owoców i warzyw.

Gdy kula armatnia trafiła w wyspę, Johnny przypłynął na statek załogi Słomkowych z zamiarem zniszczenia go. Załoga wytłumaczyła mu, że nie byli świadomi przebywania kogokolwiek na tej wyspie, wtedy jego zdenerwowanie zmalało. Gdy Nami dowiedziała się o stanie zdrowia Yosaku, podała mu limonki, dzięki czemu ten wyzdrowiał.

Johnny ma czarne włosy i towarzyszą mu zawsze okulary w tym samym odcieniu. Jego lewy policzek przyozdabia tatuaż. Zawsze nosi miecz przyczepiony do pasa. Yosaku natomiast na głowie nosi czerwony ochraniacz z blaszką, pod którym znajdują się szare, krótkie włosy. Również posiada tatuaż, tyle że na plecach, i tak samo jak jego przyjaciel ma miecz przyczepiony do pasa.

Byli przyjaciele Zoro nie są znaczącymi postaciami w historii – równie dobrze mogłoby ich nie być i tak też postanowił Netflix, aczkolwiek ich obecność pozwala widzowi poznać nieco więcej na temat przeszłości szermierza Słomkowych Kapeluszy. Są raczej mało inteligentnymi postaciami drugoplanowymi, aczkolwiek przyjemnym uzupełnieniem historii.

Załoga z Syrup Village

Pora przybliżyć historię, która przez Netflixa została pozbawiona ogromnej części charakteru Usoppa. Gdy Nami, Zoro i Luffy dotarli do wioski, w której młody snajper dorastał, zostali powitani przez niego i jego załogę liczącą – jak twierdzi Usopp – 80 milionów osób (w rzeczywistości trzyosobową). Usopp zaczął strzelać do Luffy’ego, po czym zaczął chwalić się, że to on chroni tę wioskę, a zza krzaków pojawiły się flagi, którymi machali trzej podwładni strzelca: Cebula, Marchewa i Papryka.

Są oni oddanymi załogantami Piratów Usoppa, którzy tak samo jak on są strachliwi, ale podczas walki z Kapitanem Kuro pokazują swoją odwagę. Zostali oni kompletnie wymazani z serialu aktorskiego, a to właśnie oni nadają charakteru przyszłemu królowi strzelców na samym początku historii. On wie, że zawsze może na nich liczyć i to samo działa w drugą stronę. Gdy po walce z Czarnymi Kotami, przyszły Sogeking ma zamiar opuścić wioskę, to właśnie z nimi jego pożegnanie trwa najdłużej (nie licząc Kayi). Są oni powodem, dla którego Usopp wierzy w siebie – nie chce on pokazać, że jest tylko cwanym kłamcą, ale to właśnie oni dają mu nadzieję na to, że może się wykazać. Niestety w adaptacji totalnie tego zabrakło.

Wspomniana walka z załogą Kuro również została potraktowana przez live action po macoszemu, skracając ją tylko do pojedynku w willi. W anime walka trwała kilka odcinków i miała miejsce na plaży z całą bandą złych piratów. Luffy i Kuro zmierzyli się w jednym z pokojów w pałacu Kayi i nie było to wcale emocjonujące – zwykła walka dobra ze złem. Podczas gdy spotkanie tych dwóch piratów w kreskówce miało pokazywać znacznie inne emocje.

Był to jeden z pierwszych momentów, w których zauważyliśmy, że Luffy nie jest tylko głupkowatym piratem, który chce odnaleźć skarb Gol D. Rogera. Opanował on emocje w kulminacyjnym momencie – gdy zobaczył, że Kuro nie szanuje swoich załogantów i po prostu zaczął ich zabijać, Luffy pomyślał, jak go unieszkodliwić. Wtedy zetknęliśmy się z obrazem dobrego kapitana, który myśli o swojej załodze jako o współpasażerach podróży, a nie o zwykłych podlotkach, tak jak to robił Czarny Kot.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze