One Piece live action – jak Iñaki Godoy dostał rolę oraz kilka braków w serialu

0
1

One Piece – manga, która liczy 114 tomów, oraz anime, które ma ponad 1100 odcinków (stan na kwiecień 2026). Światowy fenomen, który spowodował, że twórca zakrył swoją twarz, by nie być rozpoznawanym na ulicy. Od prawie trzech lat ta wersja aktorska znajduje się na platformie Netflix.

Fabuła i jej zgodność

Twórca mangi, Eiichirō Oda, osobiście uczestniczył w tworzeniu wersji aktorskiej swojego „dziecka” jako producent wykonawczy. Wszystkie zmiany strukturalne zostały zatwierdzone przez niego (jeśli jakieś były), aby wiernie oddać ducha mangi. Skoro wiadomo, że wszystko jest wykonane pod okiem Ody, skupmy się na tym, co zostało zmienione.

Jedną z większych zmian jest moment retrospekcji tworzenia więzi Zeffa i Sanjiego, a dokładnie tego, co stało się z nogą starego kapitana załogi kuków. Jest to ważne dla rozwoju postaci Sanjiego, gdy dowiaduje się, że podczas gdy on miał torbę jedzenia, jego wybawca zjadł swoją kończynę. Moment odwzorowuje mangę 1:1. W anime scena była złagodzona pod względem kanibalizmu, ponieważ dostosowano ją do młodszych odbiorców telewizji śniadaniowej i w nim stary kucharz po prostu odciął ją sobie, gdy ratował młodego.

To, co rzuca się w oczy jeszcze bardziej niż historia kuków, to Garp i jego relacje z Luffym. Serial aktorski ukazuje widzom tajemnicę o tym, że wiceadmirał marynarki jest dziadkiem kapitana załogi Słomkowych dość wcześnie, bo w 4. odcinku, podczas gdy w anime miało to miejsce w 314. odcinku, w Water 7.

Mniej znaczące, ale dalej rażące braki w historii to między innymi walka Luffy’ego na Baratie z Don Kriegiem, który w live action zostaje od razu pokonany przez Mihawka, a w anime walka trwa parę odcinków i ma znaczny wpływ na to, kto jest postrzegany jako główny „złol”. Adaptacja aktorska postawiła na zrobienie Arlonga głównym antagonistą, podczas gdy w kreskówce było ich dużo więcej.

Jak Luffy został Luffym

Lepszym pytaniem niż zgodność fabularna, pomimo że ona też jest ważna, będzie to, jak Iñaki Godoy dostał rolę, o której marzy każdy fan na świecie. Otóż zrobił to niemalże perfekcyjnie, ale to zasługa wspaniałego castingu oraz samego Eiichirō Ody, który uczestniczył w nim osobiście.

Iñaki Godoy według twórcy mangi był po prostu śmieszny. Gdy odtwórca roli Luffy’ego podszedł do Ody, gdy spotkali się na żywo, zapytał go, co skłoniło go do wybrania właśnie jego, a ten odpowiedział, że wybrał go, ponieważ Godoy go rozśmieszył. Warte dodania jest to, że Iñaki wysłał dwie taśmy na casting. Pierwsza, jaką nagrał, była zbyt poważna – skupił się on na wczuciu się w rolę. Po przeczytaniu didaskaliów dowiedział się, że dookoła Luffy’ego znajdują się płomienie, ponieważ ten stoczył walkę i właśnie rozmawia z Kobym, którego uratował. Okazało się, że to nie było to. Dostał od produkcji informację, że jego postać jest wyluzowana, więc niech on też taki będzie. Za drugim razem „zażarło” i w taki sposób dostał swoją rolę życia.

Warte podkreślenia jest to, że odtwórca Słomkowego Kapelusza starał się zrozumieć swoją postać od podszewki. Spędził długie godziny na słuchaniu, w jaki sposób mówi Luffy, ale jak sam podkreśla, aktorka głosowa młodego pirata wyrobiła swój styl, więc on chciał stworzyć własny. Zrozumiał, że brat Ace’a ma swój uśmiech, który jest bardzo ważnym elementem postaci, ponieważ zawsze chodzi uśmiechnięty, więc ten robił to samo na ekranie.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze