Decyzja Jamesa Gunna wywołała w sieci prawdziwą burzę. The Brave and the Bold, czyli film mający wprowadzić Mrocznego Rycerza do nowego uniwersum DC, trafił w ręce Christiny Hodson. Dla jednych to doświadczona twórczyni, która zna ten świat od podszewki, dla innych – powód do bicia na alarm. Czy autorka scenariusza do Ptaków Nocy i Flasha udźwignie ciężar legendy Batmana?
Powrót duetu, który podzielił widownię
Wybór Christiny Hodson nie jest przypadkowy. Scenarzystka ponownie połączy siły z Andym Muschiettim, reżyserem Flasha. Wygląda na to, że włodarze DC Studios – James Gunn i Peter Safran – cenią sobie tę współpracę i widzą w niej potencjał, którego nie przekreśliły nawet mieszane opinie o przygodach Szkarłatnego Sprintera. Dla wielu fanów jest to jednak sygnał ostrzegawczy. Hodson ma w swoim portfolio Ptaki Nocy, film, który choć miał swój styl, to przez konserwatywną część widowni został uznany za zbyt chaotyczny i odbiegający od komiksowego ducha. Obawy dotyczą więc tego, czy The Brave and the Bold nie podzieli losu tamtych produkcji, zamiast stać się solidnym filarem nowego DCU. Czy dostaniemy mroczny dramat, czy może kolejną próbe dekonstrukcji gatunku, na którą nikt nie czeka?
Damian Wayne wchodzi do gry
To, co ma wyróżniać ten film na tle wizji Reevesa, to dynamika. The Brave and the Bold nie będzie kolejną historią o samotnym mścicielu. Scenariusz skupi się na relacji ojciec-syn, wprowadzając na ekrany Damiana Wayne’a – biologicznego syna Bruce’a, wychowanego przez Ligę Zabójców. To postać trudna, brutalna i arogancka, co daje pole do popisu dla scenarzysty, który potrafi pisać ostre dialogi i konflikty charakterów. Twórcy obiecują komiksową energię i odejście od hiper-realizmu na rzecz czegoś bardziej fantastycznego. To właśnie tutaj doświadczenie Hodson w kinie akcji może okazać się atutem. Jeśli uda jej się uchwycić specyficzną chemię między zdystansowanym Brucem a morderczym Damianem, obawy mogą okazać się bezpodstawne.
Czas działa na korzyść Batmana
Dobrą wiadomością jest to, że DC Studios nie zamierza się spieszyć. Prace nad The Batman Part II Reevesa trwają w najlepsze, więc Gunn chce uniknąć zderzenia dwóch Nietoperzy w kinach w tym samym czasie. To daje ekipie Hodson i Muschiettiego komfort, jakiego brakowało przy wielu poprzednich projektach DC – czas na dopracowanie scenariusza. Projekt powstaje powoli, w tle głośniejszych zapowiedzi o Supermanie, ale to właśnie on może zadecydować o ostatecznym kształcie tego uniwersum. Batman jest sercem DC, a fani nie wybaczą, jeśli ten organ przestanie bić we właściwym rytmie.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy scenarzystka Ptaków Nocy to odpowiednia osoba do napisania historii Batmana, czy wolelibyście kogoś z cięższym piórem?


