Trzeci, zamykający dzień NEXT FEST Music Showcase & Conference w Poznań przyniósł wyraźne domknięcie tej kilkudniowej, miejskiej opowieści o muzyce. Po dwóch dniach intensywnej eksploracji sceny przyszedł czas na syntezę – spotkanie różnych pokoleń, estetyk i wrażliwości, które w finałowym akordzie złożyły się na wyjątkowo spójne doświadczenie.

Dzień otworzyły bardziej kameralne i refleksyjne propozycje. Jerzy Koczur zaproponował formę skupioną, niemal intymną – koncert oparty na uważności, gdzie liczyło się każde słowo i każdy dźwięk. To był moment wyciszenia przed wieczorną kulminacją.
Zupełnie inny ciężar emocjonalny przyniósł występ Peja Slums Attack. Surowość, autentyczność i bezpośredni kontakt z publicznością przypomniały, że hip-hop na żywo nadal potrafi być doświadczeniem wspólnotowym, a nie tylko gatunkiem. To był koncert oparty na energii i historii – tej osobistej i tej wspólnej dla wielu słuchaczy.
Na przecięciu alternatywy i popowej wrażliwości pojawił się Vito Bambino. Jego występ był świadomy, dopracowany i jednocześnie lekki w odbiorze – artysta swobodnie operował emocją, budując relację z publicznością bez nadmiaru gestów. Podobnie komunikacyjny, choć bardziej soulowy w charakterze, był koncert Bemy – energetyczny, rytmiczny i niezwykle „żywy”.

Na scenach alternatywnych zrobiło się znacznie intensywniej. Tantfreaky zaproponowała szalone, bezkompromisowe show – pełne energii, ekspresji i scenicznej odwagi, które trudno było zamknąć w jednej estetyce. To był jeden z tych koncertów, które bardziej się przeżywa niż analizuje. Domsun z kolei poszedł w stronę ostrzejszych, cięższych rytmów – dynamicznych, momentami agresywnych, ale jednocześnie bardzo świadomie zbudowanych. To była dawka czystej, koncertowej energii.

Na osobne wyróżnienie zasługuje występ JEANNETTE & MAJ – oparty na niezwykłym wyczuciu dźwięków i flow. Ich koncert budował napięcie subtelnie, niemal niepostrzeżenie, tworząc intymną przestrzeń, w której emocje pojawiały się naturalnie, bez nadmiaru środków.
Finał należał do artystek i projektów o dużej sile scenicznej. Ewa Farna po raz kolejny udowodniła, że jest jedną z najbardziej świadomych i kompletnych postaci polskiej sceny pop. Jej koncert był dopracowany, emocjonalny i perfekcyjnie skomunikowany z publicznością.

Z kolei Virgin Orchestra wniosła do finału element spektaklu – połączenie rozmachu, aranżacyjnej precyzji i scenicznej ekspresji. To było efektowne domknięcie festiwalu, które podkreśliło jego różnorodność i ambicję.
Trzeci dzień NEXT FEST pokazał, że siłą tego wydarzenia jest nie tylko odkrywanie nowego, ale również umiejętność łączenia – pokoleń, gatunków i doświadczeń. Poznań przez trzy dni stał się przestrzenią dialogu muzycznego, w której każdy mógł znaleźć własny punkt odniesienia.
I być może właśnie to jest największą wartością NEXT FEST – nie daje jednej odpowiedzi, ale stawia wiele pytań. I robi to w rytmie, którego trudno się pozbyć jeszcze długo po zakończeniu ostatniego koncertu.
Maciej Kanik

























![NEXT FEST 2026 – dzień drugi za nami [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/04/Next-Fest-2026-piatek-68-218x150.jpg)
