„Wojna” o odmrożenie polskiej kultury

Pandemia koronawirusa niestety jeszcze na świecie trwa, choć coraz częściej pojawiają się informacje o mniejszej liczbie zachorowań oraz zgonów w krajach europejskich. Powoli „odmrażane” są przeróżne branże i przemysły… ale w Polsce chyba najbardziej ucierpiała kultura. Od dawna trwa walka o całkowite odmrożenie, chociażby etapowo, ale z konkretnymi informacjami. Dziś nastąpiła premiera kolejnego kroku: #OtwieramyKoncerty. Jednak od początku…

Wszystko zaczęło się od słynnego już przemówienia Pana Premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, iż (w tym przypadku) koncerty nie są aż tak istotne dla polskiej gospodarki. W połowie kwietnia mogliśmy poznać opinię rządu, która mawiała tak:

Zakaz będzie dłużej obowiązywał, ponieważ to ograniczenie nie nakłada tak dużych restrykcji na gospodarkę, a niesie duże ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa. Jest to zakaz do odwołania i nie planujemy zniesienia go ani w drugim, ani trzecim, ani czwartym etapie.

Po prostu. Nie jest to „aż tak istotna” gałąź.

To spowodowało, że dziennikarz muno.pl czyli Hubert Grupa stworzył petycję, którą możecie podpisać tutaj. Ma ona aktualnie ponad osiemnaście tysięcy podpisów, a jej treść brzmi następująco:

(…) Ostatnie lata to gigantyczny rozwój branży rozrywkowo-kulturalnej w Polsce. Nigdy wcześniej nie mieliśmy w kraju tak wielu klubów czy festiwali. Nigdy wcześniej nie organizowano tak wielu koncertów każdego weekendu. Nigdy wcześniej ludzie tak często nie zapełniali klubów po 200, 500 czy 1000 osób, a także największych hal czy nawet stadionów. Branża kulturalno-rozrywkowa stała się gigantyczną gałęzią gospodarki, zatrudniającą ogromne rzesze ludzi i napędzającą funkcjonowanie całych miast, jak ma to miejsce w przypadku festiwali mocno utożsamianych z miejscem ich odbywania się, tak jak np. Audioriver Festival w Płocku czy Open’er Festival w Gdyni. Dlatego branża ta nie zasługuje na takie potraktowanie ze strony rządu. Branża ta nie zasługuje na zepchnięcie jej poza margines planów. Nie zasługuje, by jej przedstawiciele nie otrzymali wsparcia, dzięki któremu uda im się nie zamknąć firmy, zapłacić czynsz czy – w najbardziej ponurych scenariuszach – po prostu utrzymać siebie i rodzinę. Branża ta powinna jasno sprzeciwić się takiemu traktowaniu i zawalczyć o swoje prawa. (…) W innych krajach już dawno kluby mają ten sam status, co teatry czy filharmonie. Są równoprawnymi instytucjami kultury, budującymi tożsamość miasta i społeczeństwa. Jeśli dziś – bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – nie postaramy się uświadomić tego władzy, możemy zaprzepaścić lata budowania tej dziedziny nie tylko gospodarki, a dziedziny życia, bez której – z każdym dniem trwania tej sytuacji – jest nam coraz trudniej funkcjonować.

Po jakimś czasie okazało się, że od czerwca bieżącego roku można organizować koncerty plenerowe do 150 osób. Jest to troszkę ironiczne, biorąc pod uwagę zamieszanie z powodu imprezy Katarzyny Kowalskiej w Ciechanowie – sporo ludzi stało pod sceną, a sprawą zainteresowała się prokuratura. Skąd nagła zmiana decyzji? Zapewne po puszczeniu w telewizji narodowej koncertu z okazji Dnia Matki, który odbył się na żywo w Teatrze Polskim. Jedna z aktorek, Alina Czyżewska, zawiadomiła policję i napisała wniosek do Głównego Inspektoratu Sanitarnego o nałożenie kary administracyjnej na TVP. Jak ta sprawa się zakończy? Nie wiadomo…

Między czasie, cały czas trwa poparcie ze strony TUgether. To dzięki im możemy poznawać nowości na bieżąco o rozwoju tej trudnej sytuacji. Choć najwięcej dowiemy się – od nich – o branży turystycznej, to jednak znajdziemy coś dla siebie odnośnie wydarzeń oraz wszelkiej rozrywki.

Natomiast od paru dni tworzyła się kolejna akcja społeczna – #OtwieramyKoncerty. Dzisiaj odbyła się premiera tego projektu oraz natychmiastowo zyskała poparcie przeróżnych wokalistów oraz zespołów, takich jak: Katarzyna NosowskaKayahRaz Dwa Trzy, Renata Przemyk, SkubasGrubsonMarek Dyjak i wielu, wielu innych. Również agencje, wytwórnie i firmy muzyczne – takie jak Good Taste Production czy Prestige MJM – poparły. Przedsięwzięcie powstało dzięki Stowarzyszeniu Organizatorów Imprez Artystycznych i Rozrywkowych SOIAR. Treść ich specjalnej strony internetowej otwieramykoncerty.pl wygląda tak:

(…) Nasza branża to 3,5% PKB, tysiące zatrudnionych osób i dziesiątki tysięcy kooperantów! Wymagamy od Rządu, aby zaczął traktować branżę artystyczną poważnie – jako istotny element gospodarki. Nasza społeczność to nie tylko sami artyści, którzy są widoczni w pierwszej linii, ale cały sztab ludzi którzy razem z nimi tworzą wydarzenia artystyczne i bez których artysta nie mógłby funkcjonować. Ta grupa to firmy z zapleczem technicznym, organizatorzy, muzycy, pracownicy techniczni, realizatorzy światła, dźwięku, multimediów, choreografowie, ekipy scenograficzne, kierowcy, ochrona, menadżerowie, a także przedstawiciele branż powiązanych, takich jak: hotelarstwo, transport czy gastronomia. To tysiące osób czekających na powrót do pracy. Chcemy, by nasza akcja uświadomiła społeczeństwu, jak ogromna liczba osób została z dnia na dzień bez pracy i z jak dużym problemem musimy się zmierzyć! Chcemy i jesteśmy gotowi to zmienić, aby przywrócić pracę tysiącom osób. Wszyscy chcemy wrócić do pracy by dalej tworzyć niezapomniane, ale jednocześnie bezpieczne wydarzenia artystyczne. (…) Domagamy się przejrzystych zasad organizacji imprez artystycznych, a przede wszystkim domagamy się jasnej komunikacji! Obecne przepisy zawierają wiele błędów formalnych i wiele zapisów stoi w kolizji z zasadami organizacji imprez, przez co nadal nie możemy wrócić do pracy. Żądamy, aby wydarzenia artystyczne i koncerty mogły odbywać się na takich samych zasadach – np. mecze piłki nożnej mogą odbywać się na stadionach wypełnionych publicznością. Żądamy zniesienia zapisu o udziale 150 osób w imprezach plenerowych na rzecz zapisów procentowych. Apelujemy, aby wszystkie zgromadzenia publiczne i wydarzenia artystyczne traktować na równych prawach – wystarczy popatrzeć na obecne wiece polityczne. Żądamy jasnych przepisów dla imprez plenerowych (masowych i rekreacyjnych ujętych w ustawie o imprezach masowych), jak również dla tych organizowanych w obiektach przeznaczonych do tego tj.: w amfiteatrach, w klubach muzycznych, halach widowiskowych i innych.

Musimy uzbroić się w cierpliwość odnośnie kolejnych sygnałów ze strony SOIAR. Aczkolwiek trzeba przyznać, iż każdego powoli męczy ta absurdalna sytuacja, a głód koncertowy (i eventowy) nabiera błyskawicznego tempa. W sierpniu mają odbyć się koncerty na warszawskiej Pradze do stu pięćdziesięciu osób – wystąpią między innymi Krzysztof ZalewskiClock Machine, Natalia Nykiel czy Kwiat Jabłoni. Co jakiś czas ogłaszane są kolejne spotkania, a bilety bardzo szybko się wyprzedają. Na pewno będą utrzymywane wytyczne w trakcie tych spotkań, lecz ja uważam, że najwyższy czas, aby rząd naszego państwa zrozumiał… iż ta “gałąź” jest naprawdę ważna. Może nawet jedna z najważniejszych.

Co ma być to będzie, ale osoby kochające sztukę i kulturę NIGDY nie złożą broni. Nawet w Polsce.

Wracają koncerty! | Rusza Lato na Pradze