W górę serca: EDM i techno-ksiądz

0
6
Ksiądz DJ Padre Guilherme grający za konsoletą podczas koncertu W górę serca w Opolu
fot. mg

Morze piętnastu tysięcy światełek falujących we wrześniowy wieczór to obraz, który zostanie ze mną najdłużej po koncercie W górę serca w Opolu. Kiedy Skytech zaprosił na scenę swoje córki, poprosił realizatorów o wygaszenie wszystkich świateł na stadionie Itaka Arena, a uczestników o włączenie latarek w smartfonach. Nagle wszystko zatrzymało się w bardzo romantycznym, wzruszającym momencie. Ta czuła niespodzianka dla córek DJ-a idealnie wpisała się w hasło przewodnie imprezy. Tak oto połączyła się masowa, taneczna euforia z wyraźnym, duchowym przesłaniem

Koncert W górę serca – cel charytatywny i duchowe przesłanie

Piszę ten tekst z perspektywy ponad tygodnia po wydarzeniu, miałem więc okazję przyjrzeć się dyskusji, którą wywołało. Koncert odbył się w pierwszy piątek miesiąca, który dla katolików, przynajmniej teoretycznie jest czasem pokuty i wyciszenia. Lecz nawet z perspektywy laika muszę podkreślić, że skojarzenia „walki postu z karnawałem” istniały wyłącznie na papierze. Koncert od początku miał cel charytatywny, wspierając zbiórkę na dalsze prace konserwatorskie i remontowe w opolskiej Katedrze. Jego religijny charakter akcentowała wymowna scenografia: dominujący na scenie centralny, kurtynowy ekran w kształcie krzyża. W przerwie między występami artystów biskup opolski Andrzej Czaja i organizatorzy koncertów przypominali o ewangelizacyjnym fundamencie spotkania. Biskup mówił o odwadze przyznawania się do swojej religii oraz potrzebie dawania przykładu chrześcijańskiego etosu w życiu codziennym. Najważniejsza była treść następujących po sobie koncertów. Z pewnego punktu widzenia bliżej było im do nabożeństwa w kościele niż klubowej rozpusty.

Arka Noego łączy pokolenia pod opolską sceną

W roli lodołamacza, który połączył międzypokoleniową publiczność wystąpiła nieśmiertelna Arka Noego. Ich koncert był radosnym powrotem do sprawdzonych klasyków takich jak Tato czy Siejeje. Było też dużo okazji do zatańczenia w rytm nowszych utworów. Nie zabrakło rozbrajających i rozczulających chwil, jak ta, kiedy jedna z występujących dziewczynek pomyliła tekst piosenki, a Robert Friedrich z uśmiechem poprosił tłum o cierpliwość. Jeden z młodych członków zespołu miał tego dnia urodziny, więc publiczność spontanicznie zaśpiewała dla niego Sto lat.

Skytech i Padre Guilherme: EDM w dialogu z sacrum

Wraz z pojawieniem się na scenie Skytecha scenografia ożyła wraz ze światłami, laserami i efektami pirotechnicznymi. Mateusz Dziewulski udowodnił, że dynamiczny EDM może wejść w zaskakujący dialog z sacrum, wplatając w klubowe rytmy tak nieoczywiste motywy jak Bogurodzica czy piosenek znanych z oazowych rekolekcji. Wzruszającym i romantycznym momentem, była wspomniana już chwila, kiedy Skytech zaprosił na scenę swoje córki, dla których publiczność stworzyła teatr świateł.

DJ Skytech za konsoletą w otoczeniu efektów świetlnych i laserów na koncercie W górę serca w Opolu
fot. Monika Chrzanowska

Zaraz po nim wystąpił główny bohater koncertu W górę serca, Padre Guilherme. Portugalski duchowny-dj miksował ciężkie basy i klasykę muzyki popularnej z archiwalnymi wypowiedziami papieży: Jana Pawła II Franciszka oraz Leona XIV (pomijając w tej narracji Benedykta XVI). Padre kupił opolską widownię błyskawicznie, wychodząc na scenę w koszulce polskiej reprezentacji, a potem lokalnej Odry Opole. Połączenie muzyki religijnej i popularnej z EDM w wykonaniu Portugalczyka brzmiało bardzo oryginalnie. Mimo to odnoszę wrażenie, że niektóre aranżacje brzmiały trochę odtwórczo. Niespodzianką było pojawienie się na scenie Sylwii Grzeszczak, która wykonała z księdzem Pan jest pasterzem moim.

Ksiądz DJ Padre Guilherme grający za konsoletą podczas koncertu W górę serca w Opolu
fot. Monika Chrzanowska

Realizacja dobrze poradziła sobie z karkołomnym skokiem od dziecięcych chórków do potężnego basu, chociaż nie obyło się bez problemów technicznych. Zaraz po rozpoczęciu się setu Padre, ten odrzucił na konsoletę słuchawki i zszedł ze sceny. W czasie wymuszonej przerwy, kiedy ekipa techniczna pracowała nad sprzętem, prowadzący tę część koncertu Tomasz Wolny i Ida Nowakowska zabawiali publiczność. Tutaj należy dodać, że Wolny pozwolił sobie na kilka nieśmiesznych żartów z Warszawiaków. Wypominał pochodzenie ze stolicy swojej scenicznej partnerce, pytając publiczność o to, skąd przybyła, rzucił „Warszawiacy, tam są drzwi”.

Przerwa techniczna w czasie koncertu Padre Guilherme W górę serca w Opolu
fot. Monika Chrzanowska
Duchowy chrzest Itaka Arena

Poza tym koncert minął bez większych problemów. Publiczność mogła całkowicie oddać się muzycznemu szaleństwu, płynnie przerywanemu chwilami zadumy, gdy z głośników płynęły duchowe przesłania.

Choć połączenie techno i modlitwy wciąż wydaje się dla wielu mocno kontrowersyjnym pomysłem, to w Opolu zagrało bezbłędnie. Mimo incydentalnych interwencji ochrony wobec spożywających alkohol na płycie stadionu Itaka Arena, obyło się bez problemów typowych dla podobnych masówek. Organizatorzy udowodnili, że silne formy wyrazu i dobra, nieskrępowana zabawa mogą iść w parze z sacrum i życiem wewnętrznym.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze