System of a Down zakończył trasę koncertową w Warszawie

0
1

Jeśli możemy podzielić koncerty na dwie kategorie, powiedzielibyśmy, że rozróżniamy takie, na które po prostu się idzie oraz takie, na które czeka się latami. W miniony weekend odbyły się dwa koncerty, które zdecydowanie wpisują się w drugą kategorię.

O sobotnim koncercie System Of A Down na PGE Narodowym rozpisywaliśmy się wcześniej, skupmy się więc na niedzielnym. 19 lipca po raz drugi warszawski stadion wypełniły dziesiątki tysięcy fanów z Polski i zagranicy, którzy zebrali się, żeby zobaczyć jeden z najważniejszych zespołów współczesnej sceny muzycznej. Ponownie towarzyszyły mu dwie znakomite formacje – reaktywowany po prawie trzech dekadach Acid Bath oraz Queens of the Stone Age. Zdecydowanie nie byli dodatkiem, zagrali pełnoprawnne występy, które same w sobie zapełniłyby stadiony.

Wieczór otworzył Acid Bath, dla którego była to jedna z nielicznych okazji, by zaprezentować się europejskiej publiczności po reaktywacji. Amerykanie zaserwowali ciężkie, sludge’owe brzmienia i mroczny klimat. Uwagę uczestników koncertu mieli już od pierwszych dźwięków. Żałować można tylko tego, że przeszkadzał w odbiorze szum padającego deszczu i odbijający się dźwięk. Mimo to warto było posłuchać prawdziwej legendy, zważywszy na to, że nie wiadomo, kiedy taka okazja się powtórzy.

Drugim wyczekiwanym koncertem był występ ekipy Josha Homme’a. Queens of the Stone Age po raz kolejny udowodnili, dlaczego od lat należą do koncertowej czołówki rocka. W ich secie nie mogło zabraknąć takich utworów jak No One Knows, Go With the Flow, Little Sister czy A Song for the Dead, a charakterystyczny groove i hipnotyczne gitarowe riffy spotkały się z ogromnym entuzjazmem warszawskiej publiczności. Zespół stworzył niesamowitą atmosferę i rozgrzał zmokniętych fanów, czekających na System Of A Down. Zdecydowanie sprawił, że na koniec wielu nas zaczęło się zastanawiać, kiedy Queens of the Stone Age wrócą do Polski.

W końcu nadeszła godzina 21:00, na scenie pojawili się Serj Tankian, Daron Malakian, Shavo Odadjian i John Dolmayan, publiczność na PGE Narodowym oszalała. System Of A Down zaczął grać i już było wiadomo, że to będzie doskonały wieczór. Nie było to delikatne rozpoczęcie, ale mocne, energetyczne i z przytupem. Przez cały koncert słychać było głośne śpiewy publiczności i w wielu miejscach tworzyły się mosh pity. Deszcz już nikomu nie przeszkadzał, a momentami padało naprawdę mocno. SOAD postawił na przekrojowy repertuar obejmujący wszystkie najważniejsze etapy swojej kariery. Wśród utworów nie zabrakło B.Y.O.B., Toxicity, Aerials, Lonely Day, obowiązkowego Chop Suey!, które zostało odśpiewane przez niemal cały stadion, czy Sugar, którym zespół zakończył swój ostatni koncert na trasie. Każdy kolejny utwór tylko podsycał emocje, a energia zgromadzonych na stadionie fanów udzielała się muzykom i wracała do fanów ze zdwojoną siłą.

Choć zespół od wielu lat nie wydał nowego albumu, ze sceny nie było słychać było nudnych i odtworzonych po prostu numerów. Serj Tankian imponował wokalem, Daron Malakian nieustannie podkręcał tempo i kontakt z publicznością, a sekcja rytmiczna Shavo Odadjiana i Johna Dolmayana zapewniała charakterystyczną, niepowtarzalną siłę brzmienia. To właśnie sceniczna chemia między muzykami sprawiła, że koncert System Of A Down po prostu niepodrabialny.

Drugi warszawski koncert był finałowym przystankiem europejskiej stadionowej trasy. System Of A Down potwierdził, że mimo sporadycznych występów wciąż pozostaje jednym z najważniejszych zespołów XXI wieku. Osobom, które uczestniczyły w obydwu koncertach na PGE Narodowym, można tylko zazdrościć, że mogli doświadczyć tego aż dwa razy, zwłaszcza że setlisty nieco się różniły. Pozostaje nam czekać na kolejne koncerty SOAD w Polsce i liczyć na to, że nie będziemy musieli czekać na nie tak długo.

Koncert organizowało Live Nation Polska

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze