Muzyczna ewolucja | Lanberry – Co Gryzie Panią L? [recenzja]

Co Gryzie Panią L? to już trzeci studyjny album Lanberry, a więc to najwyższy czas na stworzenie przełomowego materiału, który będzie kamieniem milowym w karierze artystki. Czy krążek sprostał moim oczekiwaniom? Zapraszam do zapoznania się z recenzją. 

Czuje się zaintrygowany

Jak wspomniałem na wstępie, nowy materiał Małgorzaty Uściłowskiej to już trzeci krążek w jej karierze. Muszę przyznać, że nigdy nie byłem fanem twórczości zaprezentowanej na płytach Lanberry i miXtura. Uważam, że wiele elementów było w nich mocno przeciętne. Owszem, odnajdowałem tam ciekawe pomysły, ale było ich zdecydowanie zbyt mało. Jednak pierwsze zajawki nowej płyty mocno mnie zaintrygowały, dlatego ze sporą niecierpliwością oczekiwałem kompletnego dzieła. Muszę przyznać, że na Co Gryzie Panią L? warto było czekać! Być może dla wielu dość nieoczekiwanie – ale to może być mocny kandydat na polski krążek roku! 

Muzyczna ewolucja

Mam wrażenie, że najnowszy album Lanberry to doskonały przykład muzycznej ewolucji artystki. Na pierwszych krążkach wokalistka szukała swojej muzycznej tożsamości. Wyraźnie widać, że w ciągu kilku lat Małgorzata dojrzała i bardzo rozwinęła umiejętności tworzenia piosnek. Nowe piosenki to taki miks tego z czego słynęła ta bardzo utalentowana dziewczyna, z tym świeżym  i dość zróżnicowanym brzmieniem. Lanberry zawsze była świetna jeśli chodzi o pisanie piosenek. Już teksty na debiucie były oryginalne i niecodzienne, a w ostatnim czasie potrafiła ona również tworzyć wspaniałe utwory dla innych artystek – takich jak Roksana Węgiel czy Viki Gabor.  

Nie zapominajmy o producentach

Nad płytą pracowało wielu producentów, co zaowocowało bardzo zróżnicowanym charakterem utworów. Znajdziemy tutaj piosenki stworzone przez m.in. Bartłomieja Dziedzica, Dominica Buczkowskiego czy Patryka Kumóra. Mimo sporej różnorodności, całość świetnie się spina i uzupełnia – tworząc bardzo spójną opowieść. Wszystko za sprawą aktywnego udziału Lanberry w procesie twórczym. Doświadczeni i świetni w swoim fachu producenci świetnie wykorzystali atuty wokalne piosenkarki. To dzięki im pracy można śmiało napisać, że Co Gryzie Panią L? to najbardziej kompletne i zrównoważone dzieło w dyskografii Małgorzaty. 

Bardzo intymny krążek

Nowy album to zbiór intymnych przeżyć artystki, o których opowiada w bardzo emocjonalnych tekstach. Znajdziemy tutaj tematy związków, samodoskonalenia, przełamywania swoich ograniczeń. Mocno wyczuwalny jest feministyczny vibe, którego wydźwięk jest jeszcze dosadniejszy – zważywszy na ostatnie wydarzenia, jakie mają miejsce w naszym kraju. Jednak mimo poruszania poważnych tematów, album nie przytłacza słuchającego – często emocje są przykrywane energiczną, radosną melodią. Nie wiem, czy zabieg był zaplanowany, ale, jak dla mnie, to zdało egzamin! 

Lanberry jak Coldplay?!

To właśnie te melodyjne, wpadające w ucho kompozycje dominują na krążku. Tak naprawdę znajdziemy tu tylko dwie „typowe” ballady. Moją uwagę przykuł przede wszystkim utwór Usłysz Mnie. Tworzy on fantastyczny klimat, mimo że jest to bardzo prosta kompozycja z fortepianem i bardzo charakterystycznym wokalem Lanberry. Brzmi świetnie, a pojawiające się niespodziewane gitarowe solo w końcowym fragmencie skojarzyło mi się z piosenką Fix You z repertuaru Coldplay.

Najlepsze momenty?

Jak zaznaczałem wyżej, płyta jest wyjątkowo spójna i ciężko znaleźć tutaj słabszy element. Równie trudno wyróżnić te najlepsze kompozycje. Mimo tego na mojej osobistej playliście na dłużej zagoszczą utwory Tracę, Nocny Sport oraz Pustosłów. Mam ogromną nadzieję, że płyta mocno rozpędzi karierę piosenkarki, gdyż w tym przypadku udowodniła, że potrafi stworzyć oryginalne i zapadające w pamięć dźwięki. 

Podsumowanie

Co Gryzie Panią L? to album skazany na sukces, którego utwory na pewno będą śmigały po największych stacjach radiowych – trzeba zaznaczyć, że bardzo zasłużenie! Zwycięzca konkursu premier podczas 57. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu – Plan Awaryjny – robi to od dłuższego czasu. Teraz pora na kolejne single! Nowy album Lanberry to kolejna fantastyczna pozycja na polskiej scenie pop. Liczyłem na solidną porcję muzyki, a dostałem znacznie więcej! 

OCENA KOŃCOWA
8.5/10

Lanberry - Co Gryzie Panią L?