Infected Rain i Butcher Babies zagrali w klubie Hybrydy w Warszawie! Ich supportem była grupa Black Spikes. Jak było?
Na Black Spikes nie zdążyłam dojechać, ale nie oni byli moim celem tego wieczoru. Na BB i IR byłam już – kolejno – 3 i 5 razy. Ale chyba nigdy nie urzekli mnie tak jak tego kwietniowego wieczoru!
Butcher Babies zagrali takie kawałki, jak: Red Thunder, Monsters Ball, Beaver Cage, Sincerity, Last December czy finałowe Magnolia Blvd. Nie zabrakło również nowości: Black Dove i Lost In Your Touch. Nie ukrywam, że kiedy Heidi opowiadała o tym, jak powstało Last December, nie umiałam powstrzymać łez. Dla tych, którzy nie wiedzą: LD opowiada o czasie, kiedy wokalistka czuła, że nie zasługuje, aby żyć. Jak sama powiedziała, wówczas wsparcie fanów ją ocaliło. Było to ogromnie wzruszające. Nie kryłam łez również wtedy, kiedy band wykonywał ten utwór na scenie…
To był jedyny wolniejszy moment tego wieczoru. Koncerty Butcher Babies charakteryzują się tym, że zawsze jest ogień! Przede wszystkim za sprawą Heidi, która rozkręca całą imprezę i ma w sobie więcej energii, niż większość znanych mi wokalistów. To jest kobieta-petarda – wszędzie jej pełno, ma mnóstwo charyzmy i cały czas nawiązuje kontakt z publiką! Na takie gigi chce się chodzić!
Co-headliner, czyli Infected Rain
Nie inaczej jest z Infected Rain. Od pierwszych minut aż do końca band gra na pełnej i rozwala system! Lena, tak jak i Heidi, jest niezwykle energetyczną i charyzmatyczną wokalistką. Tu również nie mogę się przyczepić, jeżeli chodzi o kontakt z publicznością. Lena chętnie rozmawia z fanami i zachęca ich do crowdsurfingu czy circle pitu.
Setlista podczas tegorocznej trasy uległa oczywistym zmianom. Rzecz jasna, pojawiły się kawałki z ostatniej płyty, czyli m.in. Because I Let You, Pandemonium lub The Answer Is You oraz najnowszy singiel Stranger. Ze starszych utworów warszawska publika usłyszała m.in. Black Gold lub Orphan Soul. Na finał tym razem nie postawiono na Sweet, Sweet Lies, a na pierwszy utwór Infected Rain, jaki kiedykolwiek powstał, czyli Judgemental Trap. Ponadto IR zagrali The Realm of Chaos, w którym gościnnie pojawiła się Heidi – zarówno w wersji studyjnej, jak i live podczas całej europejskiej trasy – również na deskach klubu Hybrydy. Ten duet to jest istne złoto!
Reasumując, taki line up był strzałem w dziesiątkę! Zarówno Butcher Babies, jak i Infected Rain to gwarancja rewelacyjnego wieczoru! Życzyłabym sobie, aby częściej przyjeżdżali do Polski…!


