Jeszcze kilka lat temu niewiele osób słyszało o 3ERA Festival. Dziś wydarzenie organizowane w Gdańsku regularnie przyciąga fanów hip-hopu, alternatywy i muzycznych eksperymentów. W czasach dominacji wielkich festiwali organizatorzy postawili na zupełnie inne podejście. Zamiast najgłośniejszych nazwisk wybrali społeczność, autentyczność i muzyczną zajawkę. To właśnie dzięki temu 3ERA stała się jednym z najciekawszych nowych festiwali w Polsce.
Nie kolejny Open’er, ale coś zupełnie innego
Historia festiwalu jest mocno związana z postacią Szczyla oraz środowiskiem młodych twórców skupionych wokół Trójmiasta. Od początku organizatorzy podkreślali, że chcą stworzyć wydarzenie dla ludzi, którzy naprawdę interesują się muzyką, a nie wyłącznie największymi hitami.
Hasło od ziomali dla ziomali szybko stało się wizytówką całego przedsięwzięcia. Nie był to jednak wyłącznie slogan marketingowy. Organizatorzy od początku stawiali na przystępne ceny biletów oraz line-up pełen artystów reprezentujących różne gatunki muzyczne.
Na scenach pojawiali się zarówno uznani wykonawcy, jak i twórcy funkcjonujący poza mainstreamem. Obok hip-hopu można było znaleźć elektronikę, jazz, alternatywę czy nawet punkowe inspiracje. Dzięki temu festiwal zaczął przyciągać publiczność szukającą czegoś więcej niż standardowego zestawu festiwalowych headlinerów.
Duże znaczenie miała również lokalizacja. Ulica Elektryków w Gdańsku od lat kojarzy się z niezależną kulturą i koncertami. To miejsce idealnie wpisało się w charakter wydarzenia.
Warto zwrócić uwagę także na sposób komunikacji festiwalu. W przeciwieństwie do wielu dużych wydarzeń, 3ERA od początku stawiała na bezpośredni kontakt z odbiorcami. Organizatorzy aktywnie działali w mediach społecznościowych, reagowali na komentarze i dzielili się kulisami przygotowań. Dzięki temu uczestnicy mogli poczuć, że są częścią projektu jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu. Taki model działania przypomina bardziej społeczność internetową niż klasyczne wydarzenie muzyczne. W efekcie wielu fanów utożsamia się z marką festiwalu i regularnie wraca na kolejne edycje, niezależnie od ogłoszonego line-upu.
Festiwal stał się społecznością
3ERA Festival pokazuje, że nie każdy sukces musi opierać się na największych gwiazdach i ogromnych budżetach. Czasami ważniejsze okazują się autentyczność, dobrze dobrany program i zaangażowana społeczność. To właśnie dlatego wydarzenie tak szybko zdobyło rozpoznawalność. Dla wielu uczestników 3ERA nie jest już tylko festiwalem. Stała się symbolem nowego podejścia do kultury muzycznej, w którym najważniejsi pozostają ludzie i wspólna pasja do muzyki.


