TFT – pierwsze wrażenia z Rise of Elements

TFT
Teamfight Tactics: Rise of Elements!

Po kilku tygodniach spędzonych na serwerach testowych, nowe, odmienione TFT trafiło w końcu na oficjalne serwery. Włodarze z Riot Games zapewnili nam sporo nowości – od zmian w samej planszy, aż po całkowicie nowy zestaw jednostek. Czy zmiany w Rise of Elements wpłyną pozytywnie na przyszłość tego trybu? Na to pytanie postara się odpowiedzieć ten artykuł.

Nowy sezon zmagań w TFT będzie tematycznie obracał się wokół szeroko pojętych żywiołów. Zmianom uległa sama plansza – dodano do niej nowy rząd, pozwalając na zupełnie nowe manewry taktyczne. Rozpoczynając każdą kolejną grę, losowany jest jeden z czterech elementów, który wzmacnia niektóre pola na naszej planszy, dając stojącym na nich jednostkach unikalne bonusy.  Owe zmiany ciężko nazwać inaczej niż pozytywnymi – zmieniające się elementy oraz zróżnicowane położenie pól z bonusami, wymaga od graczy dużo lepszej umiejętności adaptacji do bieżącej sytuacji, tym samym pozwalając lepiej wyłonić tych najlepszych.

Zmiany w jednostkach

Nowy sezon w TFT wprowadził zupełnie nowe jednostki oraz ich synergie. Ze znanej nam puli jednostek, pozostało jedynie kilku bohaterów, z których większość zmieniła koszt oraz sposób funkcjonowania. Sama zmiana tak wielkiej ilości jednostek jest genialnym pomysłem, wprowadzającym niespotykaną świeżość w rozgrywce, dając nam wrażenie gry w zupełnie nową grę. Same synergie bohaterów, mają teraz dużo mniej elementu losowego oraz dają poczucie możliwości faktycznej interwencji na panującą w rozgrywce sytuację. Większość teamcompów posiada teraz swoje mniej lub bardzie wyraźne kontry. Przykładowo, bohaterowie władający elementem “desert” kontrują klasę “warden“.

TFT
Cheat Sheet dla nowego sezonu w TFT!

Zdrowa Meta

Nawet mimo licznych zmian podczas przebywania na PBE mogliśmy zaobserwować, że meta rozgrywki jest dużo bardziej zróżnicowana niż w pierwszym sezonie. Wiele synergii staje się bardzo dobra zależnie od buildów przeciwników oraz żywiołu który obecnie panuje na mapie. Sprawia to, że gry nie wydają się tak monotonne oraz zależne od tego kto pierwszy zakupi ważną jednostkę do “topowego” zestawienia bohaterów. Świetnym potwierdzeniem takowego stanu rzeczy może być turniej największych streamerów TFT, który odbył się niedawno z okazji startu nowego sezonu.

Nowa przepustka

Wraz ze startem nowego sezonu, otrzymaliśmy od Riot Games również nową przepustkę, pozwalającą na zgarnianie nagród. Mimo wcześniejszych zapowiedzi o wprowadzeniu płatnych przepustek, kolejny raz otrzymaliśmy przepustkę darmową. Czy to dobry ruch? Osobiście uważam, że i tak i nie. Sądzę, że najlepszy model tego typu przepustek to opcja darmowa, wraz z opcją premium, którą można odblokować za niewielką opłatą. Biorą pod uwagę, że ta konkretna przepustka zostanie z nami kilka miesięcy. Takie rozwiązanie pozwoliłoby lepiej nagrodzić graczy w pełni oddanych rozgrywce, którym nie przeszkadza niewielki wydatek pieniężny. Zmieniły się także metody zdobywania doświadczenia. Teraz nasza kula ładuje się raz na 3 dni, pozwalając łatwiej zdobyć dużą ilość doświadczenia. Same zadania także przeszły delikatne zmiany. Jest ich teraz zazwyczaj mniej, jednak zajmują więcej czasu do wypełnienia oraz nagradzają większą ilością Expa.

Na koniec warto wspomnieć, że przy obecnej przepustce możemy zapomnieć o nagrodach w postaci bezużytecznych ikonek – tym razem otrzymamy skórki do mapy, emotki oraz jajka z Małymi Legendami!

A jak wam podoba się obecny sezon w Teamfight Tactics? Graliście już po aktualizacji Rise of Elements? Dajcie znać w komentarzach!

Teamfight Tactics – nadchodzące zmiany oraz wersja mobilna!

Teamfight Tactics – nadchodzące zmiany oraz wersja mobilna!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o