Top najlepszych przykładów polskiego dubbingu, które chce się oglądać!

2. Wszystkie części Toy Story

Toy Story polski dubbing
Fot. Kadr z filmu Toy Story

Pierwsza część była rewolucyjnym filmem Pixara, stając się krokiem milowym w świecie animacji. Z czasem powstały dwie kolejne odsłony, stojące na tak samo wysokim poziomie. Za reżyserię naszego rodzimego dubbingu były odpowiedzialne trzy osoby: w roku 1995 była to Maria Piotrowska (Zakochany Kundel, Piękna i Bestia), w 1999 roku Joanna Wizmur, a w 2010 Grzegorz Pawlak (Madagaskar, Harry Potter). Od samego początku w polskiej wersji językowej w rolę Chudego wcielał się Robert Czebotar, który mierzył się z zawodnikiem ogromnego kalibru, jakim jest Tom Hanks. Polski aktor podołał zadaniu, tworząc własną interpretację zabawkowego kowboja, jednocześnie nie odstając od amerykańskiego pierwowzoru. Z rolą Buzza Astrala wiąże się jedna z największych zagadek generacji, posiadającej egzemplarz Toy Story na VHS. Otóż w oryginalnej wersji głosu przybysza z kosmosu użyczał Tomasz Konieczny, jednak w drugiej i trzeciej części możemy usłyszeć Łukasza Nowickiego. Sam byłem w ogromnym szoku, kiedy odświeżając swój stary magnetowid, usłyszałem coś zupełnie innego. Dlaczego zmieniono głosy? Czy tylko na kasetach VHS zachował się oryginał? Czy ma to coś wspólnego z tzw. Efektem Mandeli? Tego dowiemy się kiedy indziej.

1. Shrek

Shrek polski dubbing
Fot. Kadr z filmu Shrek

Za realizację pierwszej części odpowiedzialny był duet Joanny Wizmur oraz Bartosza Wierzbięty. Co więcej, za mikrofonami stanęli: Zbigniew Zamachowski, Jerzy Stuhr, Adam Ferency czy Agnieszka Kunikowska. Czy trzeba coś więcej dodawać? Każdy z nas jest w stanie wyrecytować przynajmniej jeden dialog ze Shreka czy zanucić przynajmniej jedną piosenkę. Kultowy film animowany, mistrzostwo dialogowe w wykonaniu Bartosza Wierzbięty, który dał się zapamiętać jako osoba genialnie mieszająca elementy polskiej popkultury ze światową. Joanna Wizmur postawiła m.in. na Jerzego Stuhra, który swoją energią oraz intonacją miał do pokonania nie byle kogo, bo Eddiego Murphye’go. Nie wiem, czy można to traktować jako przejaw patriotyzmu, jednak dla mnie polska wersja językowa Shreka bije oryginał na głowę, stając się autonomicznym tworem rodzimych twórców, no bo w końcu, kto z nas jest w stanie zaakceptować fakt, że film o ogrze i jego przyjaciołach jest amerykański, skoro Bartosz Wierzbięta udowodnił, że nasze swojskie, nawet najprostsze żarty, pasują do tego najlepiej?

Filmy aktorskie:

5. RRRrrrr!!!

RRRrrrr!!! polski dubbing
Kadr z filmu RRRrrrr!!!

Wiem, że się powtarzam, ale to nie moja wina. Joanna Wizmur i Bartosz Wierzbięta nawet w filmach aktorskich zdominują stawkę, a z głupich, francuskich komedii są w stanie zaserwować kawał dobrego humoru z silnie przebijającym się umiłowaniem do wartości satyrycznej polszczyzny. Wszystko jest również okraszone ogromnym absurdem, m.in. codziennym ogłoszeniem, że „zaraz będzie ciemno” czy nadawanie każdemu takich samych imion. RRRrrrr!!! w polskiej wersji językowej udowadnia, że w Polsce dubbing jest w stanie nawet podnieść jakość filmu, który normalnie nie zasługiwał na szersze zainteresowanie.

4. But Manitou

But Manitou polski dubbing
Fot. Kadr z filmu But Manitou

Zgadnijcie! Joanna Wizmur i Bartosz Wierzbięta atakują po raz kolejny. Tym razem mamy do czynienia z niemiecką komedią z dzikim zachodem w tle. Polski duet po raz kolejny podniósł jakość produkcji, aby rodzima publiczność bawiła się znakomicie, pomimo prawie całkowitej zmiany sensu dialogów, niedotyczących głównej osi fabularnej. Tutaj po raz kolejny lśni gwiazda mistrza dubbingu znad Wisły, czyli Jarosława Boberka. Oprócz niego możemy tutaj również usłyszeć świetnego Wojciecha Paszkowskiego czy Witolda Pyrkosza. Szczególnie kultowa stała się również Piosenka z jajem, ale żeby całkowicie zrozumieć jej absurd, trzeba jej posłuchać lub zapoznać się z całym filmem.