Top 5 filmów z Willem Smithem

Will
fot. newonce.pl

Will Smith, a właściwie Willard Christopher Smith Jr, swoją karierę filmową rozpoczął w takich serialach jak Blossom (Fresh Prince) i Bajer z Bel-Air (we własnej osobie) w 1990 roku. Oprócz aktorstwa zajmuje się też produkcją filmów. Podczas swojej kariery zdobył 17 nagród oraz 54 nominacje. Mimo że zagrał w wielu produkcjach, poniżej przedstawiam moje top 5 filmów z jego udziałem.

Ukryte piękno

Dlaczego właśnie ten film wylądował u mnie na pierwszym miejscu? Myślę, że ze względu na jego przekaz i wartości. Howard (Will Smith) popada w głęboką depresję spowodowaną utratą ukochanej córeczki. Postanawia napisać list do śmierci, czasu i miłości. Jak się okazuje, jego przyjaciele Whit (Edward Norton), Claire (Kate Winslet) i Simon (Michael Pena) także mają  problem z tymi trzema bytami. Jego stan zaczyna odbijać się na obrotach firmy, co zauważają jego przyjaciele i próbują mu pomóc w niekonwencjonalny sposób. Wynajmują trójkę aktorów z teatru, którzy mają się wcielić w adresatów listów Howarda.

ukryte piękno
fot. kinomax.info

Reżyser Ukrytego piękna David Frankel doskonale wie jak wycisnąć łzy z każdego widza. To właśnie on jest twórcą produkcji Marley i ja, która na pewno poruszyła serce niejednego widza. Efekt domina, które Howard rutynowo układa również daje nam do myślenia. Czy życie rzeczywiście jest tak ulotne jak przewracające się kostki domina?

domino
fot. kinomax.info

Oprócz wspaniałego przekazu, film zawiera świetną muzykę One Republic, a w ich teledysku do tego utworu wystąpił sam Smith.

W pogoni za szczęściem

Oparta na faktach historia opowiadająca o życiu Chrisa Gardnera – dziś bogatego maklera, kiedyś ubogiego akwizytora i samotnego ojca, zmagającego się z bezdomnością. Nie jest to jednak nudny film biograficzny, lecz pełen emocji dramat. Ekranowa więź Chrisa (Will Smith) z jego synkiem Christopherem (Jaden Smith) jest niesamowita. Otrzymali nawet nagrodę Teen Choice za najlepszą chemię filmową w 2007 roku.

w pogoni za szczesciem
fot. filmaster.com

Gardner mimo fatalnej sytuacji życiowej, każe Christopherowi zawsze wierzyć w siebie i nigdy się w niczym nie poddawać. Mówi synowi: “Nigdy nie daj sobie wmówić, że nie możesz czegoś zrobić. Nawet gdybyś usłyszał to ode mnie”. Jest dla niego oparciem przede wszystkim psychicznym, nie zważając na to, że sam ledwo wiąże koniec z końcem.

marzenie
fot. sony.com

Po tym jak zostają wyrzuceni z mieszkania, nocują w toaletach na dworcach i noclegowniach dla bezdomnych. Chris jednak nie spoczywa na laurach i nawet w nocy pracuje nad sprzętem, który sprzedaje jako akwizytor. Podejmuje staż w biurze maklerskim, który niestety nie jest płatny. Jednak jest zdeterminowany i pomimo pracy znajduje czas na wspólną grę w koszykówkę z synkiem. Film nie tylko wzrusza, ale też uczy i pokazuje nam jak ciężka może być droga do szczęścia.

Siedem dusz

Kolejne dzieło Gabriele Muccino (W pogoni za szczęściem również jest jego autorstwa), które odniosło sukces. „Bóg stworzył świat w 7 dni, a ja zniszczyłem swój w 7 sekund”. Właśnie te słowa padają z ust Bena Thomasa (Will Smith) podczas jednej ze scen i wokół tych słów toczy się cała akcja. Bohater spowodował bowiem tragiczny wypadek, w którym zginęło 7 osób. Podszywając się pod urzędnika, jako odkupienie swoich win postanawia odmienić życia 7 przypadkowo poznanych osób. Wszystko idzie według planu, do momentu aż zakochuje się w Emily Posa (Rosario Dawson). Co jak się domyślacie, zdecydowanie komplikuje jego wcześniejsze zamiary.

7dusz
fot. film.org.pl

Jakie będzie zakończenie dowiadujemy się już w pierwszych minutach filmu. Mimo to przebieg akcji w scenach jest tak skonstruowany, że po prostu wciąga widza. Dodatkowo przy utworach Muse czy Ricka Garcii produkcja staje się poezją nie tylko dla oczu, ale i dla uszu. Jest to zdecydowanie ekranizacja, której długo nie zapomnicie i po której każdy z nas zastanowi się dwa razy zanim chwyci za telefon podczas jazdy samochodem.

Legion samobójców

Will Smith odgrywa tutaj rolę arcyłotra z karabinem o ksywie Deadshot. Wspólnie z przyjaciółmi tworzą tytułowy Legion samobójców. Dlaczego samobójców? Batman więzi ich w więzieniu. Mimo łatki złoczyńców, zaprzęgnięci w służbę obywatelską działają w dobrym celu. Niestety misja ta pozornie już od początku skazana jest na niepowodzenie. Mimo to podejmują wyzwanie, które jest dla nich świetną okazją na odkupienie win z przeszłości.

legion
fot. teleman.pl

Deadshot (Will Smith) bowiem tęskni za córką, dla której jest tylko zwyczajnym łotrem, a nie ojcem. El Diablo (Jay Hernandez) chciałby zapomnieć o tym, że zgładził swą rodzinę w przypływie gniewu. Harley Quinn (Margot Robbie) zaś marzy o założeniu rodziny z Jokerem (Jared Leto) i odejściu od trybu życia łotra. Film ten wprawdzie pozostawia wiele do życzenia. Zakończenie wydaje się być wyjęte z innego filmu. Jednak umiejętnie odegrane role sprawiają, że podczas filmu nie zabraknie widzowi uśmiechu na twarzy, czy też momentami łez wzruszenia.

Jestem legendą

Były wojskowy Robert Neville (Will Smith) jako jedyny nie zostaje zarażony przez wirusa, który zamienia ludzi w szaleńcze potwory bojące się światła. Większość scen pokazuje determinację bohatera, który dąży do tego, aby przeżyć i wynaleźć szczepionkę, która przywróci ziemię do stanu normalności. Nevillowi towarzyszy suka – owczarek niemiecki, który nazywa się Samantha.

jestem legendą
fot. kultura.dziennik.pl

Z biegiem czasu widzimy jak bohater zmienia swoje zachowanie, ponieważ brakuje mu bratniej duszy. Powoli popada w skrajność – rozmawia z manekinami w sklepie, swoim czworonogim towarzyszem, aż wreszcie z samym sobą. Po zachodzie słońca, gdy bestie wybywają na miasto, Robert ukrywa się w swoim domu i pracuje nad lekiem na wirusa. Dodatkowo w filmie możemy ujrzeć wspaniałe ujęcia pustej metropolii. Jak potoczą się ich losy i czy Robertowi uda się ocalić ludzkość? Jeśli lubicie filmy sci-fi z dreszczykiem emocji, to Jestem legendą jest właśnie dla Was.

Mimo wszystko jednak ląduje on u mnie na końcu top, ponieważ Smith zdecydowanie lepiej odnajduje się w dramatach, niż filmach akcji. Potrafi dokładnie ukazać każdą emocję w danej scenie. Na tyle dobrze, że widz potrafi poczuć to, co on w danej sytuacji. Oczywiście Will Smith grał też w takich klasykach jak Bad boys, Faceci w czerni czy też Bardzo dziki Zachód, ale moim zdaniem nie jest to zbyt ambitne kino i nie zapisały się one niczym wyjątkowym w mojej pamięci.

Film Bright- nowa produkcja Netflixa

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o