Szwedzka próba wyjaśnienia człowieczeństwa [recenzja]

fot. Pascal Le Segretain

To nie Ikea

Granica to film złożony równie mocno, jak jego temat. Podejmuje on próbę wyjaśnienia, czym jest człowieczeństwo. Porusza kwestie odnalezienia się w społeczeństwie, chęci wyzwolenia, jak i granic, które dla każdego wydają się być nie do przekroczenia.

Twórca

Reżyserem jest Ali Abbasi. Pochodzi on z Iranu, jednak od 17 lat mieszka w Danii. Wszechstronnie uzdolniony, o czym świadczy zarówno zawiłość jego utworów, jak i wykształcenie. Podczas swojej nauki na Politechnice w Teheranie wyemigrował do Sztokholmu, gdzie ukończył studia architektoniczne oraz w 2011 roku Duńską Szkołę Filmową.

Dorobek

Na swoim rachunku nie ma zbyt wielu pozycji, jednak są one bardzo cenione. Świadczy o tym między innymi nominacja do Oskarów, jak i nagroda Un Certain Regard w Cannes. Nagrody te w 2018 roku otrzymała Granica.

Shelley

Innym filmem cenionym przez brać artystyczną jest horror, którego akcja rozgrywa się w Danii czasów współczesnych. Opowiada o młodej kobiecie, która musi podjąć się trudnych decyzji, aby wrócić do domu. Wszystko rozgrywa sie w domu pośrodku lasu, zdala od cywilizacji- pomocy. Film bazuje na uczuciu niepewności. Nie jest to horror oparty  strach przed zjawiskami paranormalnymi, a na zastraszeniu i niewyobrażalności zdarzeń.

Został on również porównany do filmu Rosemary’s Baby. Ciąży, w którą zachodzi bohaterka Shelley, towarzyszy szereg niewyjaśnionych zdarzeń. Znajduje się ona w stanie błogosławionym w wyniku przekupienia jej przez pracodawczynie, gdy ta dowiaduje sie o niemożności zajścia w ciąże. Wykorzystuje więc zła sytuacje finansową rumuńskiej imigrantki. Film porusza więc również bliskie samemu reżyserowi kwestie społeczne.

W filmie przeplecione są ze sobą sceny szczęścia, grozy, miłości i brutalności. Jest to wspaniały korowód barw życia. Atmosfera bycia oddalonym od jakiejkolwiek żywej duszy sprzyja budowaniu napięcia między bohaterami. Gra światłem jest mistrzowska, a muzyka przechodzi najśmielsze oczekiwania.

Gräns

Znana dobrze jest nam tematyka Granicy Zofii Nałkowskiej. Lektura szkolna ma z filmem wspólny nie tylko tytuł. Granica Ali Abbasi również porusza trudne kwestie społeczne. Kiedy juz przekroczymy zaskoczenie, jakie doznajemy podczas oglądania, dostrzegalne stają się problemy jakich dotyczy sama fabuła.

Odrzucenie

Już na wstępie widzimy w jak ciężkim położeniu znajduje si główna bohaterka. Jest osobą dotkniętą ciężkim zdeformowaniem ciała. Nie przypomina standardowego człowieka. Ma nadmierne owłosione ciało, a rysy przypominają nieco naszych dawnych przodków, dla których mamuty były pokarmem, a nie eksponatem w muzeum. Jednak próbuje funkcjonować w społeczeństwie, tak jak nauczyli ją jej rodzice.

Ceniona w pracy za swój talent do wykrywania szmuglerzy na lotnisku. Ma niesamowity węch. Jak sama mówi, potrafi wyczuć w kimś strach, czy też kłamstwo. Jednak to są jedyne rzeczy, które ludzie uznają w niej jako dobre. Na codzień musi borykać się ze spojrzeniami. Ludzie nie ukrywają zaskoczenie jej postacią. Żyje w domu po ojcu, który dzieli z mężczyzną wykorzystującym jej samotność. Ujadanie psów przypomina jej każdorazowo, gdy wraca do domu, żę jest bezwartościowa. Dlaczego? Bo nie jest taka jak wszyscy dookoła.

Tacy sami

W pewnym momencie jej życia pojawia się postać mężczyzny. Początkowo czuje ona do niego strach. Trzyma się na dystans. nie ufa mu, pomimo ich podobieństwa. Ostatecznie zawłada on nią. Udostępnia mu lokum do mieszkania, wyrzuca dotychczasowego lokatora swojego przybytku, zmienia nastawienie do świata. Inspiruje ją swoimi deklaracjami. Szokuje informacjami na swój temat. Znajomość ta pomimo licznych unoszących na duchu chwil, doprowadza ostatecznie do konieczności dokonania ciężkiego wyboru, między kolokwialnym dobrem i złem.

kadr z filmu Granica

Okazuje się więc, że Tina, jest obca zarówno dla świata ludzi, jak i istot sobie podobnych. Można więc okrzyknąć ją wyjątkową osobistością światów. Żyje na granicy. Tytuł więc nawiązuje zarówno do miejsca w jakim pracuje, ciężkiej sytuacji, w jakiej się ostatecznie znajdzie oraz działalności ludzi, która niejednokrotnie balansuje na cienkiej linii wyobrażalności.

Mistrzostwo

Charakteryzacja, jaka została wykonana na potrzeby filmu przechodzi najśmielsze oczekiwania.

fot. Pascal Le Segretain

Elsa Fischer była odpowiedzialna za kostiumy i charakteryzację. Trzeba przyznać, że wykonała kawał dobrej roboty. Aby z dwójki atrakcyjnych ludzi zrobić, jak to sama Eva Melander ujęła, pół-ludzi, pół-zwierzęta trzeba było poświecić wiele czasu i wykazać się kreatywnością. Nic w filmie nie wygląda sztucznie. Można nawet odnieść wrażenie, żę do gry zaproszono ludzi rzeczywiście tak wyglądających.

Jak sama aktorka wspomina, aby odegrać dobrze swoja role odbyła ona również warsztaty z modulowania głosem. Nie obyło się bez długich ćwiczeń, prostego mogłaby się wydawać, charakterystycznego dla jej postaci obwąchiwania.

W celu stworzenia naturalnego wyglądu postaci, aktorzy musieli sprostać wyzwaniu, aby przybrać na wadze i zbudować masę mięśniową. Zakwasy pozwalały na sztywny i ociążały sposób poruszania się, którym mamy zaszczyt obserwować na ekranie.

Nałożenie licznych protez i tony makijażu wymagało od aktorów pojawiania się nawet 3 godziny wcześniej przed resztą ekipy. Jednak nie przeszkodziło im to w odegraniu swoich ról po mistrzowsku.

Krasnoludki i nie tylko

Film oparty został o krótkie opowiadanie o tej samej nazwie. Autorem jest dobrze w Skandynawii znany – John Ajvide Lindqvist.

Na Północy od zawsze panowało zamiłowanie do legend i mitów, które mówiły o istotach nie z tego świata. Krasnoludki były nawet uważane za realnie istniejące stworzenia, które potrafią wiele przykrości sprawić osobom zaburzającym ich spokojny żywot.

Film ten jest więc znakomitą odpowiedzią na klimat jaki panuje w społeczeństwie. Mówi o rzeczywistych problemach szarej codzienności, w której jakiekolwiek odstępstwo jest niechętnie przyjmowane w sposób trafnie dobrany jeśli chodzi o widownie.

Ludzie wyobcowani są niczym mityczne trole odsunięci od świata reszty społeczności. Żyją na uboczu, z dala od spojrzeń i szeptów. Niezauważalni, prawie jak fantastyczne postaci z folkloru skandynawskiego.

Możę to dopisywanie wszystkich nieprzyjemności  jakich doświadczamy w życiu istotom niewidocznym, psotnikom jest ucieczką przed faktem, że człowiek jest z natury zwierzęciem, a nasze życie to ciągłe udowadnianie, że stać nas na więcej?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o