Szklana pułapka 6 jest zapowiedzią rewolucji serii?

Bruce Willis

John McClane pokrzyżuje plany terrorystów w szóstym już filmie serii Szklana Pułapka. Kolejna część swoją premierę ma mieć dopiero w roku 2020. Przed nami jeszcze całkiem długi okres oczekiwania, ale już teraz wiemy, że nowa odsłona cyklu będzie rewolucją w cyklu. Wskazuje na to zmiana oryginalnego tytułu i zapowiedź zmienienia koncepcji filmu.

Szklana Pułapka nie jest dosłownym tłumaczeniem oryginalnego tytułu, czyli Die Hard. Jednakże polskie tłumaczenie tak dobrze przyjęło się w naszym kraju, że wszystkie 5 filmów nosi tę nazwę. Lorenzo di Bonaventura (producent serii) rozmawiał ostatnio z dziennikarzami magazynu Empire. Podczas wywiadu wyszło na jaw, że nowa odsłona kultowej serii o nieustraszonym policjancie, którego gra Bruce Willis, będzie nazywać się po prostu McClane. Czyli dokładnie tak, jak nazywa się główny bohater wszystkich filmów. Teraz pojawia się pytanie, czy polscy dystrybutorzy zanotują tę zmianę w naszym kraju? Patrząc na polskie tłumaczenia filmów, możemy spodziewać się wszystkiego. Na tym jednak nie koniec zmian…

Fabularna rewolucja?

Poprzednie części serii były produkcjami z klasycznym sposobem opowiadania historii. Zawiązanie akcji, rozwinięcie jej i punkt kulminacyjny w ostatniej części filmu. Tym razem wszystko wskazuje na to, że twórcy zamierzają się bawić starą konwencją. Oprócz pokazania losów Johna McClane’a w teraźniejszości, równolegle mają być prezentowane wydarzenia sprzed kilkudziesięciu lat. W filmie mamy więc zobaczyć młodego i starego McClene’a. Bruce Willis ma już doświadczenie z produkcją o podobnym schemacie. W Looperze on i Joseph Gordon-Levitt grali tę samą postać w wersji młodszej i starszej. Jednak jesteśmy raczej pewni, że mimo tych wszystkich zmian, Szklana Pułapka nie stanie się nagle science-fiction. Prawda…?


A tak prezentował się Bruce Willis w pierwszej części serii. Kto teraz mógłby wcielić się w młodego Johna McClane’a?

Autorami scenariusza są bracia Chad i Carey Hayesowie, którzy odpowiadają między innymi za dobrze przyjęte dwie części Obecności. Natomiast reżyserią zajmie się Len Wiseman. Będzie to jego powrót do serii, gdyż ma na swoim koncie reżyserię czwartego Die Hard. Lecz kto zagra młodego Johna McClane’a? Czy nowa część serii będzie rewolucją w dobrą stronę? Może zrobienie jednocześnie prequela i sequela serii oznacza, że twórcy w następnych filmach zapragną powrócić do przeszłości z nowym aktorem zamiast Bruce’a Willisa? Na te i więcej pytań poznamy odpowiedzi dopiero w przyszłości.