Wielu twierdziło, że w kinie grozy wymyślono już absolutnie wszystko, a kolejne produkcje to tylko odtwarzanie tych samych, wyświechtanych schematów. Aż nagle na ekranach pojawił się najnowszy horror Obsesja w reżyserii Curry’ego Barkera. To film, który udowadnia, że najskuteczniejszy i najbardziej przerażający strach nie bierze się wcale z potworów ukrytych w szafie, ale z ludzkich pragnień i mrocznej strony miłości.
Punkt wyjścia historii brzmi niczym znajomy, niemal bajkowy motyw. Główny bohater, pracownik sklepu muzycznego, wchodzi w posiadanie tajemniczej, magicznej gałązki, która potrafi spełnić jedno życzenie. Cel jest oczywisty – chłopak chce, by dziewczyna, w której potajemnie się podkochuje (w tej roli absolutnie genialna Inde Navarrette), pokochała go mocniej niż cokolwiek na świecie. Problem polega na tym, że przedmiot faktycznie działa, a spełnione życzenie szybko zamienia się w psychologiczny koszmar. Przekraczanie granic i całkowita utrata kontroli nad drugim człowiekiem przerażają tutaj o wiele mocniej, niż tanie sceny gore z litrami sztucznej krwi.
Z YouTube’a na wielki ekran
To, co najbardziej imponuje w całej tej produkcji, to jej niesamowite tło powstania. Curry Barker to dwudziestokilkuletni twórca, który zaledwie kilka lat temu wrzucał niezależne materiały i skecze na platformę YouTube. Jego poprzedni projekt (amatorski film Milk & Serial nakręcony za śmieszne osiemset dolarów) stał się niespodziewanym viralem. Dzisiaj młody reżyser wchodzi na kinowe salony z kilkunastomilionowym budżetem i udowadnia, że doskonale wie, jak manipulować emocjami widza w gęstej atmosferze wielkiego formatu.
Kino, które dusi i fascynuje
Podczas seansu z każdą minutą narasta uczucie osaczenia i ogromnego dyskomfortu. Oczywiście w sieci można znaleźć oficjalne i obszerne zwiastuny filmu udostępnione przez twórców, ale żaden z nich nie oddaje tego, jak bardzo produkcja bawi się naszymi nerwami w drugiej połowie. Jeśli szukacie mocnych wrażeń i kina, które zostaje w głowie na długo po opuszczeniu sali, nowy horror Obsesja to obecnie najlepszy możliwy wybór. Pamiętajcie tylko o jednym – uważajcie, o co prosicie, bo czasem to, co wyśnione, staje się najgorszym koszmarem.



