22 lipca – Życie po piekle [recenzja]

22 lipca to nie tylko próba wiernego odtworzenia wydarzeń sprzed siedmiu lat. To przede wszystkim obraz godzenia się ze stratą, bólem fizycznym i mentalnym. 

Oparta na faktach opowieść o największym ataku terrorystycznym w historii Norwegii, kiedy Anders Breivik zdetonował bombę w centrum Oslo, a następnie brutalnie zamordował uczestników obozu dla młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utoya, pozbawiając życia łącznie 77 osób i raniąc wielu innych. Opowiedziany z różnych perspektyw film pozwala widzom w chociaż niewielkim stopniu zrozumieć co wydarzyło się 22 lipca 2011.

22 lipca – zamach oczami świadków

Jedną z takich perspektyw jest historia Viljara, uczestnika obozu na wyspie Utoya. Jego postać jest przeciwieństwem Breivika. Smutny, pewny siebie i pełen nienawiści, samotny terrorysta wobec pełnego marzeń i pasji chłopca, który dosyć brutalnie wkracza w dorosłość. Oprócz tego świat w czasie i po ataku obserwujemy z perspektywy rodziny Viljara – jego brata, który był z nim obecny na wyspie, i rodziców – którzy tego samego dnia przebywali w Oslo… Prasa głośno rozpisywała się o reakcji norweskiego rządu na atak terrorystyczny. Czy można było pomniejszyć jego skalę lub całkowicie go uniknąć? To pytanie zadawał sobie premier Norwegii Jens Stoltenberg. A czy potwór pokroju Breivika w ogóle zasługuje na obronę?

Walka dobra ze złem

Film Paula Greengrassa to obraz pełen kontrastów. W jednej z początkowych scen młodzi uczestnicy rozmawiają o tolerancji i szacunku dla innych kultur. Zaraz potem widzimy Andersa Breivika kończącego swój pełen nienawiści manifest. Takich paralelnych obrazów jest w filmie całkiem sporo. To wszystko po to, żeby pokazać trudy godzenia się, radzenia sobie z tą traumą. Droga tych, którzy stracili bliskich, nie była łatwa, to oczywiste. Ale nie mniej trudno było poradzić sobie tym, którzy przeżyli. Powrót do sił fizycznych to jedno. Dlaczego przeżyłam ja, a moja siostra nie? – zdaje się zadawać to pytanie przyjaciółka Viljara.

22 lipca stawia również wciąż aktualne pytanie o naturę zła. Skąd pochodzi?  Breivik nie był, jak się spodziewano na początku, islamskim terrorystą. A jakie są jego prawa? Czy skala zła jakiego się dopuścił to wystarczające usprawiedliwienie do naginania prawa, aby nigdy więcej nie stanowił zagrożenia dla społeczeństwa?

22 lipca to wspaniały wielowymiarowy obraz inspirujący do dyskusji nad powyższymi pytaniami. Wszystko podane za pomocą wspaniałej gry aktorskiej i pięknej norweskiej scenerii.