Outdoor – sprzęt biwakowy dla survivalowca

Survival – sztuka przetrwania. Militaria, wszelkie noże, narzędzia czy namioty to przedmioty, które nie przydają się tylko na wyjazdach w trudnym terenie. Zobaczcie, czy potrzebna Wam będzie kuchnia polowa, krzesiwo czy najbardziej minimalistyczne wyposażenie na wyjazd survivalowy!

Podstawowy sprzęt  – biwak

By rozbić obóz potrzeba nam miejsca do spania. Można wykonać je samemu z dostępnych w lesie materiałów – niektórzy decydują się na zakup hamaka, który jest bardzo pakowny i kompaktowy. To sprawia, że między dowolnymi dwoma drzewami zaledwie w parę minut mamy, gdzie wygodnie zapaść w głęboki sen. Ważna jest również izolacja – tutaj sprawdzi się po prostu solidna odzież z dobrą membraną. Oczywiście ubiór zależy także od regionu, w który się udajemy. Polskie late jest bardzo łagodne, co sprawia, że można bardzo lekko się ubrać.

Zegarek, kompas, apteczka

Pamiętajmy także, że wyprawa w dzicz wiąże się z ryzykiem zabłądzenia. Dlatego tak ważne jest, by wyposażyć się w podstawowe przedmioty nawigacyjne – czyli kompas a nawet mapę. Kompas może być wbudowany np. w zegarek, co ułatwi orientację w czasie (np. zegarek CASIO G-SHOCK). Kolejnym kluczowym elementem ekwipunku będzie podstawowa apteczka. Nie musi to być wielkie pudełko z każdym możliwym typem plastrów czy leków. Małe, gotowe apteczki kupimy już za 20 zł i w zupełności się sprawdzą. Ewentualnie można je uzupełnić o brane witaminy, paracetamol czy elektrolity (na wypadek odwodnienia).

Plecak turystyczny czy wojskowy?

Ważny jest także aspekt bagażowy. Plecak turystyczny może być dobrym rozwiązaniem, ale obowiązkowo musi być wodoodporny (można dokupić pokrowiec). Unikajmy dużych pojemności i wyznaczmy sobie granicę – np. 30 litrów. Jest to wystarczająca pojemność, by zmieścić w niej wszystkie potrzebne rzeczy. Biwak survivalowy to przecież minimalizm i jak największa prostota. Używamy tego, co nam natura daje!

Kuchnia polowa – menażka i bukłak

Może zacznijmy od podstawy każdej wyprawy – czyli żywności i sposobu jej przyrządzania. Jeśli chodzi o sam pokarm, to w survivalu niektórzy decydują się na zupełnie samodzielne zdobywanie pożywienia w dziczy, jednak dobrą opcją jest także liofilizowanych dań, warzyw czy owoców. Zajmują mało miejsca i ważą tylko co nic! Nawet jeśli uda nam się coś upolować czy zebrać jedzenie – trzeba je jakoś ugotować. Z pomocą przychodzi kuchenka gazowa – może to być najprostszy model z małą butlą gazową. Dla zatwardziałych preppersów proponujemy zakup krzesiwa, wzięcie do pudełka trochę kory brzozowej i w ten sposób rozpalenie ogniska jest bardzo proste. W kuchni jak i całej wyprawie przyda się dobry nóż, który jest podstawowym narzędziem – przyda się praktycznie wszędzie. Dobre ostrze może pomóc nam w obróbce drewna. Pamiętajmy również, by w domu mieć ostrzałkę do noży, by dbać o odpowiednie naostrzenie.

Kubek termiczny

Sklepy militarne i typowo sportowe oferują minimalistyczne zestawy do kuchni polowej. Z doświadczenia wiem, że dobrym zakupem będzie zwykła, metalowa menażka z harcerskim zestawem sztućców oraz wygodny, także metalowy kubek termiczny na gorący napój. Do dziczy nie warto zabierać herbaty czy kawy – świetnym napojem jest napar z igliwia świerkowego.  Przyda się również bukłak lub standardowy bidon na wodę pitną – litr pojemności w zupełności wystarczy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here