Mecz Haiti Brazylia przyniósł kibicom sporo sportowych emocji, ponieważ faworyzowani piłkarze z Ameryki Południowej pewnie pokonali niżej notowanego rywala 3:0. Po rozczarowującym, inauguracyjnym remisie 1:1 z Marokiem, presja opinii publicznej na podopiecznych Carlo Ancelottiego była ogromna. Standardy w ekipie pięciokrotnych mistrzów świata zawsze pozostają na najwyższym poziomie, dlatego fani oraz media domagali się od zespołu natychmiastowej i zdecydowanej reakcji. Zawodnicy zrealizowali plan maksimum już w pierwszej połowie spotkania, dzięki czemu ugruntowali swoją pozycję w grupie C mundialu. Przygotowaliśmy dla Was szczegółowe podsumowanie boiskowych wydarzeń, strzelców bramek oraz taktycznych roszad włoskiego szkoleniowca.
Festiwal strzelecki w pierwszej połowie i kontuzja Raphinhi
Haitańczycy zdołali utrzymać bezbramkowy remis przez ponad dwadzieścia minut spotkania, ponieważ umiejętnie przeszkadzali rywalom w środkowej strefie boiska. Defensywa outsidera skapitulowała jednak w 23. minucie starcia. Po mocnym uderzeniu Viniciusa Juniora bramkarz Johny Placide odbił piłkę przed siebie, a wybijający ją obrońca pechowo nabił Matheusa Cunhę, który otworzył wynik zawodów. Dziesięć minut później ten sam duet rozegrał piękną akcję, gdy skrzydłowy Realu Madryt posłał prostopadłe podanie, a Cunha mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. Niestety, chwilę później boisko z powodu urazu mięśniowego musiał opuścić Raphinha. Gwiazdora Barcelony zmienił 19-letni Rayan. Tuż przed przerwą kapitalną asystą popisał się Lucas Paqueta, a formalności strzałem na 3:0 dopełnił Vinicius Junior.
Po zmianie stron boiskowych Canarinhos wyraźnie zwolnili tempo gry, co pozwoliło przeciwnikom na wykreowanie kilku groźnych sytuacji. Najlepszą okazję na gola honorowego zmarnował Ricardo Ade, którego strzał głową z trudem wybił z linii bramkowej Alisson Becker. W drugiej połowie na murawie pojawił się również młody Endrick, lecz sędziowie anulowali jego trafienie z powodu pozycji spalonej. Co ciekawe, pod koniec spotkania Ancelotti zdecydował się na odważny manewr taktyczny i przeszedł na ultraofensywne ustawienie 4-2-4. Taki ruch pozwolił odciążyć środek pola, w którym tego dnia brakowało klasycznych specjalistów od kreatywnych podań.
Haiti za burtą turnieju. Eksperci studzą jednak optymizm kibiców
Końcowy rezultat sprawił, że reprezentacja Haiti oficjalnie straciła szansę na awans i jako pierwsza drużyna na mundialu pożegnała się z mistrzostwami. Ekipa z Karaibów zanotowała tym samym swoją piątą porażkę w historii występów na mistrzostwach świata. Wielu piłkarskich ekspertów uważa jednak, że prawdziwy sprawdzian siły reprezentacji Brazylii dopiero nadejdzie. Zwracają oni uwagę na fakt, że skromne Haiti po początkowym okresie agresywnej gry szybko straciło siły i obnażyło rażące braki techniczne.
Włoski selekcjoner po meczu odmówił zagwarantowania Cunhi stałego miejsca w wyjściowej jedenastce, argumentując to elastycznym podejściem do strategii na kolejnych rywali. Ponadto sztab szkoleniowy z niepokojem oczekuje na wyniki szczegółowych badań lekarskich Raphinhi. Wskutek odniesionego urazu skrzydłowego, zmusił trenera do szybkiego przemodelowania strategii ofensywnej na nadchodzące potyczki. W tabeli grupy C Brazylia oraz Maroko mają obecnie po cztery punkty, ale Canarinhos zajmują pozycję lidera dzięki lepszemu bilansowi strzelonych bramek.


