Sextuple Flicka – Wielki Bayern Monachium za czasów pandemii Covid-19

0
18

Był sierpień 2020 roku, pusta Lizbona i pandemia, która odebrała futbolowi atmosferę, jednak nie zdołała odebrać Bayernowi niczego. Bawarczycy pokonali PSG w finale 1:0 i sięgnęli po szósty tytuł Ligi Mistrzów w historii klubu. Tym samym Hansi Flick – człowiek, który jeszcze rok wcześniej prowadził sklep sportowy – wpisał się złotymi literami w annały europejskiego futbolu. Bowiem Bayern 2020 to nie była przypadkowa drużyna. To była maszyna.

Flick buduje dzieło

Flick objął Bayern w listopadzie 2019 roku po zwolnieniu Niko Kovača – drużyna była zdezorientowana, pozbawiona tożsamości i pewności siebie. Jednak w ciągu kilku miesięcy zmienił wszystko. W 86 meczach pod jego wodzą Bayern odniósł 70 zwycięstw, zanotował osiem remisów i poniósł zaledwie osiem porażek. Tym samym Flick osiągnął statystyki niemal nie z tego świata. Co więcej, jego Bayern grał pressingowy futbol którego Europa dawno nie widziała. Prezes Karl-Heinz Rummenigge po triumfie w finale powiedział wprost: Rzadko widziałem tak zgrane grono zawodników – drużyna jest zjednoczona, nawet ci którzy nie grają, akceptują swoje role. Natomiast kluczem do tej jedności był właśnie Flick – trener, który rozmawiał z każdym zawodnikiem i dawał każdemu poczucie ważności.

Droga przez Europę – osiem na osiem

Bayern jako pierwszy klub w historii zakończył turniej Ligi Mistrzów wygrywając wszystkie jedenaście meczów. To liczba, która do dziś nie ma precedensu. Dlatego statystycy musieli tworzyć nowe rubryki. Po drodze Bayern rozgromił Chelsea 3:0, Barcelonę historycznym wynikiem 8:2 i Lyon 3:0 w półfinale. W meczu z Lyonem dwa gole Gnabrego ustawiły spotkanie, a wynik dopełnił Lewandowski. Jednak finał był zgoła inny – napięty, ostrożny i rozstrzygnięty jedną chwilą geniuszu. W 59. minucie Joshua Kimmich podał idealnie w pole karne na głowę Kingsleya Comana, a były wychowanek PSG strzałem po koźle pokonał Navasa. Natomiast bohaterem defensywnym był Manuel Neuer – gdyby nie jego znakomita postawa, wynik mógł być zupełnie inny.

Lewandowski – król bez korony Złotej Piłki

Żaden artykuł o Bayernie 2020 nie może pominąć Roberta Lewandowskiego. Polak w tamtym sezonie osiągnął coś, czego nie robił nikt przed nim. Benzema w sezonie 2021/22 trafił 41 razy we wszystkich rozgrywkach – jednak Lewandowski w 2019/20 pobił jeszcze więcej rekordów, stając się najskuteczniejszym graczem sezonu w historii Bundesligi. Tym samym kapitan reprezentacji Polski był kluczowym ogniwem tej maszyny. Co więcej, w finale trafił w słupek już na początku meczu – szczęście tym razem nie było po jego stronie. Jednak sezon był i tak historyczny. Bowiem Złota Piłka za rok 2020 nigdy nie została przyznana ze względu na pandemię. Dla wielu ekspertów Lewandowski pozostaje jej nieznanym laureatem.

Sextuple – osiągnięcie, które może nigdy nie zostać powtórzone

Flick wygrał z Bayernem siedem trofeów – Bundesligę, Puchar Niemiec, Ligę Mistrzów, Superpuchar Niemiec, Superpuchar UEFA i Klubowe Mistrzostwa Świata, dopełniając historycznego sextuple. Tym samym Bayern dołączył do Barcelony Guardioli z 2009 roku jako jedyny klub w historii, który sięgnął po sześć trofeów w jednym sezonie. Dlatego debata o tym, która z tych drużyn była lepsza, toczy się do dziś. Rok później Bayern odpadł w ćwierćfinale z PSG, a Flick odszedł do reprezentacji Niemiec.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze