Łzy na Anfield. Mohamed Salah pożegnał się z Liverpoolem

0
2

W niedzielę 25 maja 2026 roku zakończyła się jedna z największych historii w Premier League. Mohamed Salah rozegrał ostatni mecz w barwach Liverpoolu. Kibice na Anfield żegnali go z owacjami na stojąco i łzami w oczach.

Koniec pewnej epoki

Po blisko dekadzie gry Mohamed Salah odchodzi z Liverpoolu. Odchodzi jedna z klubowych legend. Przez lata Egipcjanin był sercem drużyny i twarzą klubu. Trudno wyobrazić sobie Anfield bez niego. Salah dołączył do Liverpoolu w 2017 roku i przez ten czas prowadził drużynę do największych sukcesów. Wygrał z nią Ligę Mistrzów, dwukrotnie zdobył mistrzostwo Anglii i cztery razy był najlepszym strzelcem Premier League. Co więcej, w sumie uzbierał dla klubu ponad 250 bramek, co daje mu trzecie miejsce w klasyfikacji wszech czasów wśród strzelców Liverpoolu.

Rekordowe asysty na pożegnanie

Salah odchodził z przytupem. W trakcie ostatniej kolejki zanotował 93. asystę w Premier League dla Liverpoolu, tym samym bijąc rekord Stevena Gerrarda, który miał ich 92. To symboliczny gest. Nawet na pożegnanie chciał dać coś więcej.

Wzruszające chwile na murawie

Egipcjanin rozegrał 73 minuty i asystował przy trafieniu Curtisa Jonesa. Schodząc z boiska, nie mógł powstrzymać łez. Kibice oraz zawodnicy pożegnali go owacjami na stojąco. Razem z nim Anfield opuścił również Andrew Robertson, który spędził na murawie dziesięć minut więcej i gdy opuszczał boisko, również nie krył wzruszenia. Liverpool ostatecznie zremisował z Brentford 1:1 i zapewnił sobie miejsce w Lidze Mistrzów. Jednak wynik tego dnia był tylko tłem dla czegoś znacznie ważniejszego.

Co powiedział sam Salah?

Zawodnik pod koniec marca zwrócił się do kibiców w mediach społecznościowych. „Niestety, nadszedł ten dzień. Opuszczam Liverpool po zakończeniu sezonu” — potwierdził. Dodał również, że nigdy nie wyobrażał sobie, jak głęboko klub, miasto i ludzie staną się częścią jego życia.

Liverpool bez Salaha — co dalej?

Teraz The Reds muszą odnaleźć się bez swojego największego symbolu ostatniej dekady. To ogromne wyzwanie dla Arne Slota i całego sztabu szkoleniowego. Jedno jest jednak pewne — Mohamed Salah zostawia po sobie legendę, której nikt szybko nie zapomni.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze