Dishonored – rewolucja przemysłowa w cieniu okultyzmu

0
4

Dziewiętnastowieczne miasto przypominające Londyn, metalowe struktury okalające budynki niczym sieć. Magiczny tran wielorybniczy lejący się strumieniami po ulicach. Polityczne przetargi i czający się na dachach skrytobójcy, a na domiar złego – szerzący się w podziemiach okultyzm i zaraza. Brzmi jak opowiadanie Terry’ego Pratchetta? Nie tym razem – tak właśnie prezentuje się świat gry Dishonored.

O co chodzi z tym tranem?

W mieście Dunwall, stolicy fikcyjnego Cesarstwa, od kilku lat panuje rewolucja przemysłowa. Powstają coraz to nowsze wynalazki – przypominające gramofony audiografy, kolejki szynowe rozciągnięte nad ulicami, wszelkiej maści udogodnienia życia codziennego. Poza tym rozwija się przemysł broni razem z fabrykami i spaczeniem, co owocuje powstaniem kapitalizmu i rozwarstwienia się klas społecznych. 

To wszystko dzięki nowemu źródle energii – tranowi, czyli tłuszczowi pozyskiwanym z potworów morskich – lewiatanów. Tran jest wykorzystywany wszędzie: do napędzania wynalazków, oświetlenia miejskiego, ale także jako broń na zarówno małą, jak i dużą skalę.

dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu

Niestety, rozwój Dunwall nie trwa długo, bo wkrótce w mieście pojawia się Szczurza Zaraza – mordercza choroba, zbierająca żniwa w dziesiątkach tysięcy. Na domiar złego, we wszelkich zaułkach i bocznych uliczkach szerzy się okultyzm w postaci kultu Odmieńca – parszywego boga, który mąci w umysłach swoich ofiar, wystawiając je na działanie jego krainy – Pustki.

W tych okolicznościach poznajemy głównego bohatera Dishonored – niemego Corvo Attano. Po dwumiesięcznej podróży po świecie w poszukiwaniu lekarstwa, na polecenie cesarzowej Jessamine Kaldwin, wraca do swojego domu ze złymi wieściami – inne królestwa nie mogą wspomóc stolicy w tej trudnej chwili. Sytuacja wydaje się beznadziejna, ale staje się jeszcze gorsza, bo w ramach spisku na oczach Corvo cesarzowa zostaje zamordowana, jej córka, Emily, porwana, a o wszystko obwiniony zostaje główny bohater. 

Corvo spędza w więzieniu pół roku, czekając na swoją egzekucję, aż grupa znana jako lojaliści wyswabadza go zza krat. Ponadto, wspomniany wcześniej Odmieniec oferuje mu swoje moce jako pomoc w zadaniu, którym jest zemsta na spiskowcach i odnalezienie młodej córki martwej cesarzowej.

Cechy gatunkowe Dishonored i immersive simów

Mówiąc prosto – Dishonored to skradanka z perspektywy pierwszej osoby. Mówiąc szerzej – to immersive sim, a gatunnek ten ma dosyć jasno okreslone zasady ogólne, pozwalające jednak dostosowywać je do zamysłu konkretnych twórców. 

Produkcja z gatunku immersive sim wrzuca gracza na nieduże, otwarte mapy, daje mu cel do wykonania, narzędzia, których może użyć i nie tłumaczy, które rozwiązanie jest tym właściwym. Cechą wyróżniającą jest interaktywność świata oraz wolność w rozwiązywaniu problemów, a tych jest często kilka lub nawet kilkanaście. Ale nie na tym się to kończy. Często dróg do celu jest więcej niż jedna, a każda obrana odznacza się innym charakterem. To samo tyczy się szeregu dostępnych narzędzi. Cała ta składanka sprawia, że gracz czuje się jak w placu zabaw, w którym ktoś zostawił masę zabawek, a on może przebierać w nich i wybrać najbardziej dla niego odpowiednią.

Dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu

Tak więc w Dishonored – misje zawsze polegają na schwytaniu lub zlikwidowaniu jakiejś postaci. Dla przykładu weźmy zadanie w rezydencji burżuazyjnych i obrzydliwie bogatych sióstr Boyle. Jedna z nich jest celem. Najpierw należy dostać się na teren ich posesji, a to już daje pole do popisu pomysłowości gracza. Możliwe jest przeskoczenie ogrodzenia, przepełznięcie kanałami lub znalezienie zaproszenia i nie tylko. Gospodarzynie urządzają bal maskowy, musimy więc najpierw odkryć, jak cel jest ubrany. Na to też jest wiele sposobów, jak na przykład przetrząśnięcie sypialni kobiet w poszukiwaniu wskazówek. Więcej należy nie zdradzać, gdyż cała zabawa tkwi w odkrywaniu kart na własną rękę. Tym bardziej, że gra nie ciągnie gracza za rękę, co daje jeszcze większą frajdę.

Dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu

Oczywiście można to wszystko olać, z pianą na ustach i huraganem ostrzy zaszturmować rezydencję, licząc na to, że w licznych ofiarach znajdzie się nasz cel. Wola gracza. Tutaj warto wspomnieć, że twórcy pasywnie karzą takie podejście – im większa ilość trupów, tym trudniejsza staje się rozgrywka i mroczniejsze zakończenie nas czeka.

Jak się w to gra?

Dishonored być może jest immersive simem, a co za tym idzie panuje pewna dowolność w podejściu do zadań, twórcy jednak faworyzują podejście skradankowe, w stylu starego Thiefa. Mapy pełne są bocznych uliczek, szybów wentylacyjnych, stromych dachów i kryjówek. Żal by było przeć przed siebie tylko na poziomie ulicy i nie skorzystać z dobrodziejstw danych graczowi przez projektantów poziomówPonadto, Dishonored bardzo nagradza dokładną eksplorację i myszkowanie – pieniądze, mikstury many i lecznicze oraz tajemnicze runy są pochowane wszędzie. Warto to wszystko zbierać, gdyż za pieniądze ulepszamy wyposażenie, a za runy nabywamy nowe moce okultystyczne.

Narzędzia to ważny element rozgrywki, gdyż pozwalają graczowi na dostosowywanie stylu gry. Skradający się pacyfista będzie potrzebował cichszych butów, strzałek usypiających i lunety, aby dostrzegać przeciwników z daleka. Natomiast ktoś inny wybierze lepiej wyważony miecz i być może ulepszone pułapki, aby zabezpieczać swoje tyły. To jeden ze wspomnianych już elementów immersive simów – gra daje narzędzia, gracz wybiera te najodpowiedniejsze. A narzędzi jest naprawdę mnóstwo

Dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu

To samo tyczy się mocy czarnej magii. Bohater, dzięki znajdywanym na mapie runom, może nabywać nowe umiejętności i ulepszać posiadane. Ich zakres rozciąga się od mocy teleportacji na krótkie dystanse czy opętywania wrogów, co pomaga w przemykaniu niezauważonym, po potężne podmuchy wiatru oraz wysokie skoki, które mogą się posłużyć w ofensywnym działaniu.

Światotwórstwo i klimat

Bardzo ważnym elementem, który wpłynął pozytywnie na odbiór Dishonored była cała otoczka fabularna i tak zwane lore. Twórcy stworzyli fikcyjny świat, ale tak usłany detalami, że sprawia wrażenie prawdziwszego od niejednej historii napisanej w bestsellerowych książkach.

Dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu

Historia Cesarstwa, jak doszło do rewolucji przemysłowej, jak wygląda polityka i jak jeden artysta miał wpływ na wygląd całego miasta. Do tego trzeba wspomnieć o fenomenalnych wątkach dotyczących czarnej magii i kultu Odmieńca. Jaki wpływ na otaczający świat ma Pustka, czyli domena tego mrocznego boga. 

Wszystkie te elementy nie są opowiedziane wprost w trakcie rozgrywki. Skrawki tych informacji są usiane po całej grze w postaci znajdywanych notatek i książek, wypowiedziach postaci niezależnych, czy nawet graffiti na ścianach. Czasami wygląd i umeblowanie mieszkania może sporo powiedzieć o ludziach żyjących w danym miejscu lub nawet o kulturze tej części Cesarstwa. Dla szperaczy jest to istna gratka. 

A co do klimatu – jest fenomenalny. Podczas przemierzania Dunwall w tle słychać odgłosy ulicy, postaci, trzeszczenia konstrukcji metalowych, szum fal. I szczury. Te stworzenia są ważnym elementem i lore świata, i rozgrywki. Z powodu zarazy, które owe szczury przyniosły do miasta, Dunwall popada w ruinę. Nieprzyjemny widoki z udziałem stert ciał i szczurami na szczycie buduje wrażenie bezsensowności, wrażliwości na otoczenia. Muzyka tylko potęguje te uczucia – realizatorzy dźwięku spisali się na 5.

Bardzo dużą cegiełkę do konstrukcji świata włożył Victor Antonov. Odpowiadał on za wizualne przedstawienie miasta Dunwall i to właściwie dzięki niemu jesteśmy w stanie zwiedzać tak unikalne miasto, jak stolica Cesarstwa. Inne jego znane prace to City 17 z Half-Life 2, które osiągnęło już status kultowy.

Dishonored
Dishonored – własny zrzut ekranu
Podsumowanie

Dishonored to gra dla fanow skradanek i immersive simów. Jest to też najlepsza opcja dla osób, które chcą sprawdzić, o co chodzi w tym gatunku, gdyż próg wejścia w tym tytule jest wyjątkowo niski, a rozgrywka została mocno uwspółcześniona. Bo oczywiście są inne gry tego typu: Prey z 2017 roku (stworzone przez to samo studio), System Shock 2 czy seria Thief. Jednak w większości są to gry podstarzałe, a gatunek powoli wymiera – przy życiu utrzymują go głównie małe gry niezależne, jak Gloomwood. 

Dishonored to pozycja mocna i tania – na serwisie Steam czy gog.com często trafiają się na nią przeceny. Właśnie podczas takiego okresu warto zakupić tę grę i sprawdzić, co ma do zaoferowania.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze