Angine de Poitrine wygląda bardziej jak dziwny artystyczny eksperyment niż normalny zespół. Wielkie maski, kropkowane stroje i muzyka brzmiąca momentami jak kontrolowany chaos sprawiają, że pierwsza reakcja większości osób to konsternacja. A mimo tego internet kompletnie oszalał na ich punkcie.
Bardziej sen gorączkowy niż muzyka
Najtrudniejsze w opisywaniu Angine de Poitrine jest samo określenie ich muzyki. To mix eksperymentalnego rocka, math rocka, jazzu i kompletnie dziwnych dźwięków, które momentami brzmią wręcz niekomfortowo. Rytmy potrafią nagle się łamać, gitara brzmi jakby była specjalnie rozstrojona, a wokale sprawiają wrażenie improwizowanych w trakcie samego grania.
I właśnie dlatego ten zespół tak mocno przyciąga uwagę. W czasach, gdy wiele utworów brzmi podobnie i jest tworzonych pod algorytmy TikToka czy Spotify, Angine de Poitrine wydaje się całkowitym przeciwieństwem współczesnej muzycznej „bezpieczności”. To jeden z tych projektów, których nie da się puścić w tle. Ta muzyka albo odrzuca po minucie, albo hipnotyzuje na dobre.
Mimo całego chaosu w tym wszystkim dalej czuć jednak groove i pomysł. To nie jest przypadkowy hałas. Każdy dziwny rytm czy nagłe przejście wydają się częścią większego kontrolowanego szaleństwa.
KEXP i moment, gdy internet odkrył zespół
Dla wielu osób pierwszym kontaktem z Angine de Poitrine był ich występ w KEXP. I trudno się dziwić, bo właśnie tam najlepiej widać cały absurd i wyjątkowość tego projektu.
Dwóch muzyków w ogromnych maskach wygląda momentami bardziej jak postacie z dziwnego snu niż członkowie zespołu. Kamera pokazuje chaotyczną grę na instrumentach, nietypowe ruchy i kompletnie nieprzewidywalne tempo utworów. A mimo tego wszystkiego trudno oderwać wzrok od ekranu.
Internet bardzo szybko zaczął rozsyłać fragmenty ich występów dalej. Jedni byli zachwyceni, inni kompletnie zagubieni, ale praktycznie każdy miał jakąś reakcję. I właśnie to wydaje się największą siłą zespołu – oni nie próbują być „dla każdego”. Ich muzyka ma wywoływać emocje, nawet jeśli czasami jest to zwykłe zdezorientowanie.
Algorytm by tego nie wymyślił
W świecie pełnym podobnych do siebie artystów Angine de Poitrine wydaje się czymś kompletnie obcym. Ich muzyka jest dziwna, momentami niewygodna i totalnie nieprzewidywalna. Ale być może właśnie dlatego ludzie tak bardzo się nią interesują.
To jeden z niewielu współczesnych projektów, który sprawia wrażenie całkowicie oderwanego od trendów i oczekiwań internetu. Nie próbują być viralowi, a mimo tego stali się viralem. Nie tworzą prostych melodii pod krótkie filmiki, a mimo tego ludzie masowo udostępniają ich występy dalej.
I chyba właśnie w tym tkwi fenomen Angine de Poitrine. W czasach przewidywalnej muzyki i algorytmów promujących to samo, nagle pojawiło się coś kompletnie dziwnego. A internet pokochał to właśnie za tę dziwność.


