Każde miasteczko skrywa tajemnice. Recenzja książki Wiła

0
7
Wiła, Czarny staw, miasteczko
fot. Joanna Iwan

W miasteczku Czarny Staw ponownie mają miejsce zjawiska, których nie da się łatwo wytłumaczyć. Kamil Jura wraz z przyjaciółmi próbuje ochronić mieszkańców przed Wi: mroczną, niebezpieczną postacią. Czy uda im się ją powstrzymać? I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa tajemniczy kot?

Dawne demony

Wiła to kontynuacja powieści Czarny Staw. Jej autorem jest Robert Ziębiński, pisarz, scenarzysta i dziennikarz. Na swoim koncie ma również dwie książki poświęcone Stephenowi Kingowi. Akcja Wiły rozpoczyna się w 1978 roku, wraz z zaginięciem dwóch chłopców. Od tego momentu historia Wi, tajemniczej i niepokojącej postaci, zaczyna nabierać realnych kształtów i na trwałe zapisuje się w dziejach miasteczka.

Następnie fabuła przenosi czytelnika do współczesności, gdzie ponownie spotykamy Kamila, Długiego, Niedźwiedzia i Akirę. Bohaterowie rozpoczynają kolejny rok szkolny. Wkrótce po powrocie do domu Kamil dostrzega na swojej drodze tajemniczego kota. Jak się okazuje, jest to Pan Pulman, zaginiony przed laty zwierzak należący do babci chłopaka. Nieco później Kamil dowiaduje się od przyjaciół o zniszczeniu szkolnej szatni. Sprawcą tego zdarzenia jest martwa kobieta. Co gorsza, to właśnie bohaterowie jako pierwsi ją widzą. Od tego momentu rozpoczyna się walka z czasem i próbą odkrycia, co tak naprawdę dzieje się w ich miasteczku.

Trudno o niej zapomnieć

Wiła to opowieść, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala o sobie zapomnieć. Cieszę się, że mogłam ponownie wrócić do tego magicznego, niezwykłego i jednocześnie niepokojącego świata. Powrót bohaterów sprawia, że łatwo jest się zagłębić w tę historię. Wątek z 1978 roku dobrze porządkuje całość i nadaje jej głębi. To właśnie przeszłość buduje fundament pod bieżące wydarzenia. Natomiast część osadzona we współczesności przynosi nowe tajemnice, niepokojące zdarzenia i sytuacje, które trudno logicznie wyjaśnić. Tajemniczy kot, zniszczenie szkolnej szatni czy pojawienie się martwej kobiety sprawiają, że napięcie rośnie z każdym rozdziałem. To opowieść, w której najważniejsza jest atmosfera, a nie szybki rozwój wydarzeń.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze