Koncert Tame Impala w Gliwicach był jednym z tych wieczorów, które trudno ubrać w słowa, ale jeszcze trudniej zapomnieć. Już od pierwszych dźwięków otwierającego występ Apocalypse Dreams publiczność wpadła w hipnotyczny trans. Pulsujący bas oraz laserowe show zsynchronizowane z muzyką stworzyły niemal odrealnioną atmosferę.
Kevin Parker brzmiał na żywo równie dobrze jak w studiu, a momentami nawet lepiej. Widać, że mózg projektu był w znakomitej formie i humorze. Każdy utwór tego dwugodzinnego show był osobnym doświadczeniem.
Koncert promował najnowszy album artysty – Deadbeat. Krążek mocno urozmaicił brzmienie znane z wcześniejszych płyt. Nowe utwory są zdecydowanie bardziej imprezowe, z widocznie zauważalnym techno-sznytem. Największe wrażenie robiły jednak te największe przeboje Tame Impala – New Person, Same Old Mistakes, Elephant czy Let It Happen.
To nie był zwykły koncert, a raczej podróż, w której Arena Gliwice na kilka godzin zamieniła się w epicentrum psychodelicznego uniesienia.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć Katarzyny Zatońskiej z 18 kwietnia 2026 roku.















![Trzy muzyczne światy, jeden wieczór. MARO, Devendra Banhart i Benjamin Clementine na Malta Festivalu [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/06/MARO-Devendra-Banhart-i-Benjamin-Clementine-Piesn-nocy-letniej.-Peszek-i-Wasik-graja-Kochanowskiego-fot.-Natalia-Nazar-29-218x150.jpg)

![Barry Stock (Three Days Grace): Jesteśmy na scenie od lat i mamy się dobrze [wywiad]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/06/Summer-Punch-Festival-piatek-fot.-Natalia-Nazar-115-218x150.jpg)