Chemia miłości – co dzieje się w mózgu podczas zakochania?

0
2
Chwila czułości dwóch osób na tle złotego zachodu słońca.
fot, jcomp / Freepik pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/para-zakochanych-podswietlenie-sylwetka-na-wzgorzu-w-czasie-zachodu-slonca_3952270.htm

Miłość to nie tylko emocje i uczucia – to także złożone procesy zachodzące w naszym mózgu. Neuroprzekaźniki i hormony sterują tym, jak zakochujemy się, reagujemy na partnera i budujemy więź. Zrozumienie tych mechanizmów pozwala spojrzeć na miłość z naukowego punktu widzenia.

Chemia między ludźmi – czy to tylko metafora?

Często mówi się, że między dwojgiem ludzi jest „chemia” bądź jej nie ma. Wydawałoby się, że jest to jedynie nic nie znaczące powiedzenie. Jednak w rzeczywistości zawiera ono więcej prawdy, niż można by przypuszczać. Miłość to bowiem reakcja chemiczna zachodząca w mózgu. Aby między dwojgiem ludzi zaiskrzyło, muszą uruchomić się określone procesy biochemiczne, zachodzące w odpowiedniej kolejności. Właśnie dlatego chemia miłości nie jest jedynie metaforą, ale realnym procesem biologicznym, który można badać i opisywać z naukowego punktu widzenia.

Rola zmysłów i feromonów w wyborze partnera

Istnieje teoria, według której przy wyborze partnera kluczowe znaczenie ma zapach, a nie wygląd czy charakter. Nie odnosi się to jednak do perfum czy stosowanych kosmetyków, lecz do bezwonnych feromonów. Teoria ta nie została jednoznacznie potwierdzona, dlatego wciąż pozostaje przedmiotem badań. Oczywiście poza zapachem istotną rolę odgrywa także zmysł wzroku oraz uwarunkowania kulturowe i społeczne. Kierujemy się również ideałami piękna, statusem materialnym, czy społecznym oraz strukturą cech psychicznych. Wybór partnera to więc połączenie biologii, psychologii i wpływu środowiska.

Hormony i neuroprzekaźniki w stanie zakochania

Fenyloetyloamina – naturalny narkotyk miłości

W okresie zauroczenia, jako pierwsza zaczyna wydzielać się fenyloetyloamina, należąca do grupy amfetamin. Można więc powiedzieć, że jest to swego rodzaju naturalny narkotyk. Związek ten występuje w naszym mózgu, jednak w momencie zakochania jego poziom gwałtownie rośnie. Podwyższone stężenie tej substancji powoduje uczucie nieuzasadnionej radości, obniżoną koncentrację, wzrost pewności siebie, zmniejszenie apetytu, bezsenność, czy stany niepokoju. To właśnie dlatego zakochanie bywa porównywane do uzależnienia – mózg reaguje podobnie jak w przypadku działania substancji psychoaktywnych.

Noradrenalina – przyspieszone bicie serca

Kolejnym neuroprzekaźnikiem jest noradrenalina. Przy jej udziale w obecności ukochanej osoby odczuwamy spadek apetytu, przyspieszone bicie serca, wzrost ciśnienia krwi oraz podwyższony poziom glukozy. To ona odpowiada za charakterystyczne „motyle w brzuchu” i fizyczne objawy zakochania.

Dopamina – hormon nagrody

Zaraz po noradrenalinie w mózgu pojawia się także większa ilość dopaminy, nazywanej często „hormonem szczęścia”. Może ona powodować stany euforyczne i bezkrytycyzm wobec osoby, w której jesteśmy zakochani. Dopamina aktywuje układ nagrody w mózgu, sprawiając, że kontakt z ukochaną osobą staje się źródłem silnej przyjemności.

Serotonina – dlaczego zakochani tracą spokój?

Gdy poziom dopaminy rośnie, jednocześnie spada ilość serotoniny. Neuroprzekaźnik ten odpowiada za sen i poczucie spokoju. Jego obniżony poziom może powodować uczucie smutku, czy melancholii, szczególnie gdy jesteśmy poza zasięgiem naszej drugiej połówki. Spadek serotoniny tłumaczy, dlaczego w pierwszej fazie zakochania pojawia się obsesyjne myślenie o partnerze i trudności z koncentracją.

Oksytocyna i wazopresyna – hormony dojrzałej miłości

„Głównym dowodzącym” w początkowej fazie zakochania jest fenyloetyloamina, jednak z czasem organizm stopniowo się na nią uodparnia. Jej miejsce za to zajmują inne hormony, a mianowicie oksytocyna, wazopresyna, testosteron i estrogen. Oksytocyna, przy udziale estrogenu, pojawia się w większej ilości u kobiet. Z kolei wazopresyna wraz z testosteronem w większym stopniu występuje u mężczyzn. Oksytocyna i wazopresyna działają obniżająco na poziom stresu i sprzyjają poczuciu bezpieczeństwa i bliskości. To właśnie one odpowiadają za budowanie trwałej więzi, akceptacji i przywiązania – czyli za etap określany jako dojrzała miłość.  Jak widać, chemia miłości to realne procesy biochemiczne zachodzące w mózgu. To hormony i neuroprzekaźniki odpowiadają za zakochanie, euforię, „motyle w brzuchu” oraz budowanie stabilnej i długotrwałej relacji.

Podoba Ci się to, co robimy?
Wesprzyj nas i postaw nam kawę!
Wesprzyj nas
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze