Odwieczna kłótnia wiary, wiedzy i egzystencji

Wielki Inkwizytor fot. M.Bral

Dylemat moralny poruszony w Teatrze Pieśni Kozła we Wrocławiu znów przyciągnął całą widownię. Wielki Inkwizytor miał swoją premierę 23 lutego 2018 roku, a ciągle cieszy się popularnością i porusza widzów. 

Odwrócenie ról

W tym spektaklu odwracamy (tylko pozornie) pierwszoplanowa rolę muzyki. Tym razem to słowo od samego początku wypływa na powierzchnię zmąconego myślą dialogu. Jednak nie przez krzyk, wybebeszanie się na scenie czy słowotok, tylko mądrość, świadomość aktora i zwrócenie uwagi widza na  milczenie Chrystusa. Właśnie dialog Wielkiego Inkwizytora z Milczeniem potęguje wagę słów.

Władza

Przez dzieje historii cały czas przetaczali się zbawiciele, prorocy i władcy, którzy za pomocą obietnic i gróźb przekonywali masę ludzką do podążania za nimi. Tym razem jest to Wielki Inkwizytor, jako zbawca ludzkości, rzuca wyzwanie Bogu. Chce oswobodzić ludzi z udręki jaką jest wolność i moralności. Pozwala na grzech. Warto zwrócić uwagę, że opowieść o Wielkim Inkwizytorze została wyrwana z Braci Karamazow. To Iwan wygłasza wstrząsającą mowę przeciwko Bogu i cierpieniu na Ziemi. Dostojewski doskonale w swoich dziełach zmienia, w czytelnikach, punkt widzenia na utarte sytuacje i pobudza twórców. 

Wielki Inkwizytor | fot.M.Bral

Czarny płaszcz

Umiarkowana scenografia dodaje oschłości i współczesności spektaklowi. Czarny płaszcz, krzesło, skrzypce, ipsalterium i przedziwny przyrząd, który jak Słońce przemieszcza się po scenie. Owa lampa przypomina z jednej strony menorę, a z drugiej gargantuiczną lapę służącą do przesłuchań czy samo krzesło tortur. 

Pomimo tego, że na pierwszy rzut oka muzyka nie ma wiele do powiedzenia w tym spektaklu, to jest to tylko złudą. Posłuszne psalterium pod dotykiem muzyka Rafała Habla często przykuwa swoją groźbą całą uwagę widza. Jest to bardzo intrygujący i nawet w swoim wyglądzie interesujący instrument. Szereg możliwości wydobycia dźwięków z psalterium bezbłędnie drażniła widza. Na myśl przychodzi stwierdzenie, że to samą muzyką jest Bóg. To właśnie z Nią spiera się bohater. Dźwięki przeradzają się w Duchowość, język Świętych.   

Czy nasza kultura przeżyje, jeśli ludzie zapomną o Mesjaszu? 

Sam wizerunek i historia Jezusa znacznie wpływa na nasza codzienną egzystencję. Mimo tego, zestawiając Ewangelię z życiem jakie prowadzimy i  jakie nas otacza, coraz bardziej zapominamy o Jezusie.  Co więcej czy samo chrześcijaństwo w swoim systemie poglądów, twierdzeń i założeń należy dzisiaj uznawać za dzieło Jezusa? Czy sam Jezus po przeczytaniu najprostszego katechizmu potwierdziłby wszystkie nauki, które wynikają z Jego życia i nauk? Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania i wiele innych. Możemy tylko przywołać fragmenty Pism, którymi dzisiaj się posługujemy i tłumaczymy, miedzy innymi:  Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi(Mt 15,8–9) 

Realizacja:

Reżyseria: Grzegorz Bral

Muzyka: Rafał Habel

Scenografia: Robert Florczak

Kostiumy: Elżbieta Terlikowska

Aktorzy:

Bogdan Koca

Rafał Habel