Wystawa Titanic – prawdziwa historia najsłynniejszego liniowca świata

Wystawa Titanic - historia prawdziwa

RMS (Royal Mail Ship) Titanic i jego katastrofa rozbudzają wyobraźnię od ponad stu lat. Chociaż jego rejs trwał tylko kilka dni, opowieści o nim zajmują całe tomy książek i stanowią inspirację dla artystów: od twórców kina, przez malarzy, na muzykach skończywszy.

Tymczasem do dawnego krakowskiego hotelu Forum

zawitała wystawa Titanic – prawdziwa historia. Dzięki uprzejmości organizatorów – JVS Polska – dane nam było wejść na pokład najsłynniejszego liniowca w historii.

Historia Titanica

to opowieść z przełomowego momentu w historii świata. Oto właśnie skończyła się epoka wiktoriańska, a zaczyna się okres wielkich przemian na świecie. Nowym odkryciem jest między innymi radiotelegraf. Klasa robotnicza coraz głośniej zaczyna domagać się swoich praw. Nad Europą krąży widmo komunizmu… Wielkie arystokratyczne rodziny tracą coraz więcej swobód i przywilejów. Titanic jest świetnym symbolem tego świata.  Podczas gdy podróżujący w pierwszej i drugiej klasie pasażerowie cieszyli się niemal wszystkimi dobrodziejstwami ówczesnego świata, na dolnym pokładzie w ścisku i ubóstwie płynęli robotnicy, drobni rzemieślnicy, emigranci szukający szczęścia w Nowym Świecie. Ten klimat czasów świetnie oddaje nie tylko sama ekspozycja artefaktów z Titanica, ale i liczne plansze informujące o losach poszczególnych pasażerów.

Titanic można nazwać pływającym pałacem

Wszak za wystrój wnętrz najdroższych klas odpowiadali ci sami ludzie, którzy pracowali nad wnętrzami muzeum w Luwrze. Część z tych pomieszczeń zrekonstruowano w ramach wystawy Titanic – prawdziwa historia. Goście mogą przejść się korytarzem prowadzącym do kajut klasy pierwszej, zajrzeć do ich środka, zobaczyć słynne schody i jadalnię.  Nie zabrakło też rekonstrukcji kajuty klasy trzeciej, gdzie na kilku metrach kwadratowych podróżowały cztery osoby.

Wchodząc na wystawę otrzymujemy losowy bilet. Na każdym z nich wypisana jest garść informacji o prawdziwych podróżnych – pasażerach Titanica. Pod koniec zwiedzania na ścianie pamięci zobaczymy wypisane imiona wszystkich ofiar i ocalonych z katastrofy. Wystarczy poszukać imienia z biletu na tablicy… Przeżył? Czy zginął? Historie pasażerów, zwłaszcza załogi i tych płynących klasą pierwszą, szerzej poznajemy dzięki planszom rozmieszczonym na całej długości trasy. To bardzo ważne, bo prezentowane tam przedmioty nie pozostają anonimowe, ale często można je zestawić z prawdziwymi ludźmi, dawnymi właścicielami.

Właśnie oryginalne artefakty wydobyte z dna oceanu to najcenniejszy element wystawy. Zobaczymy oryginalny telegraf maszynowy, zastawę stołową, naczynia, szybkowary, kuchnię, odzież, torebki, gwizdki, elementy umundurowania, drzwiczki sejfu, elementy odzieży, grudkę węgla i wiele innych przedmiotów, które przetrwały przykryte przez ocean na dziesiątki lat.

Spójna narracja

łącząca poszczególne etapy ekspozycji,  pozwala bez przeszkód zwiedzić samodzielnie całą wystawę. Jak już wcześniej wspomniałem, na ścianach rozmieszczone są plansze, które doskonale zastępują przewodnika. Jeżeli ktoś nie chce czytać, zwłaszcza tam, gdzie zastosowano specjalne oświetlenie, może skorzystać z audio – przewodnika, który zawiera wiele interesujących treści, nieumieszczonych na planszach. I tutaj mam pewne zastrzeżenie. Na wejściu otrzymujemy urządzenie przypominające słuchawkę telefonu, z portem na słuchawki, ale bez słuchawek – kto nie zabrał swoich, będzie chodził z urządzeniem przyłożonym do ucha. A zatem, jeżeli zamierzacie z niego korzystać, nie zapomnijcie o słuchawkach.

To naprawdę atrakcyjna, warta swojej ceny wystawa.Wiele informacji, dużo estetycznych wrażeń, trochę tego magicznego nimbu jakim otoczona jest historia RMS Titanic – to wszystko w krakowskim, nadwiślańskim hotelu Forum

https://www.wystawatitanic.pl/

zdjęcia: Maciek Drewniak / Photosounds.pl