Katowice Tattoo Konwent 2018 RELACJA [Wydziarany Piątek #14]

Katowice Tattoo Konwent
Fot: materiały prasowe
Jeden z większych polskich konwentów dziarkowych po raz kolejny wrócił na Śląsk i po raz kolejny nie rozczarował! Co można było znaleźć na imprezie, kto oceniał pracę tatuatorów oraz jacy muzycy urozmaicili konwent? Między innymi tego dowiedzieć możecie się z naszej relacji!
Katowice Tattoo Konwent 2018 – Część główna

Jak łatwo można się domyśleć, główną częścią tegorocznego Katowice Tattoo Konwent były… tak, zgadliście, tatuaże! Tatuatorów oraz wykonywanych wzorów było co niemiara. Gdzie człowiek nie spojrzał, tam pracujące maszynki, wysilający się tatuatorzy, dziargający się ludzie, a nad tym wszystkim twórcza atmosfera panująca w otoczeniu. Wydaje mi się nawet, że w tym roku frekwencja Konwentu przebiła poprzednią edycję, co przyznam szczerze wydawało mi się niemożliwe! Przez oba dni Konwentu specjalnie wyselekcjonowane jury (w składzie między innymi Łukasz Kaczmarek z warszawskiego Caffeine oraz Kuba Kujawa z poznańskiego Tattoo.pl) wybierało zwycięzców ze zgłoszonych do konkursów wzorów. Wśród puli kandydatów znaleźć można było ogromną ilość perełek, przez co wybór laureatów był nie lada problemem.

Katowice Tattoo Konwent 2018 – Atrakcje dodatkowe

Nie samymi tatuażami jednak człowiek żyje, zatem i na tej edycji Konwentu znaleźć można było atrakcje nie związane z dziarkami. Ludzie zgromadzeni w katowickim Szybie Wilson podziwiać mogli między innymi występy tancerek z Show Burlesque Dance specjalizujących się w przeróżnych odmianach pole dance oraz niesamowity pokaz Eve Elle, która zaprezentowała publiczności swój freakshow utrzymany w stylistyce około-cyrkowej. Ponadto, na terenie imprezy znaleźć można było foodtracki lub zapozować do specjalnej sesji fotograficznej. Możliwe było także zakupienie konwentowych ciuchów, które z całą pewnością zostały wspaniałymi pamiątkami.

Katowice Tattoo Konwent 2018 – Muzyczne tło

Na pochwałę zasługuje także sfera muzyczna Konwentu, która jak zwykle nie rozczarowała. W sobotę publiczność miała możliwość odsłuchania rockowego Pleaser Trap oraz punkowej grupy Booze&Glory. W niedzielę natomiast sceną zawładnął hip-hop dzięki występom RAU oraz Te-Trisa. Oprócz wyżej wymienionych kapel wspomnieć warto także o dziennym tle muzycznym, o które zadbał PZG. W skrócie – każdy mógł znaleźć muzykę dla siebie, więc (o dziwo!) nie spotkałem się z żadnym narzekaniem na jakiekolwiek utwory bądź klimaty muzyczne.

I przyznać muszę, że teraz, gdy po tych kilkunastu dniach spoglądam znowu na śląski Tatto Konwent, to z perspektywy czasu widzę imprezę praktycznie bez wad. Jeśli musiałbym wskazać jakąkolwiek, to prawdopodobnie byłby to krótki czas trwania konwentu. Bo z tymi ludźmi i w tej atmosferze chciałoby się spędzić o wiele więcej niż tylko niecałe dwa dni. I pamiętajcie – kto się nie dziara, ten fujara!

Zachęcam także do zapoznania się z oficjalną galerią zdjęciową Konwentu wykonaną przez Bartka M. Zapewniam, że jest co oglądać!

 

No i zajrzyjcie też do relacji zdjęciowej Piotrka, który miał przyjemność uczestniczyć w Konwencie rok temu!

Katowice Tattoo Konwent 2017 [GALERIA]