Seriale political fiction

Co tam Panie w polityce

Tajemnice polityki są zagwozdką dla niejednego obywatela. Patrząc na tytuły artykułów zastanawiamy się niejednokrotnie co kieruje tym skomplikowanym światem. Wszystkie układy i układziki są niejasne dla szarego człowieka. Niektóre seriale próbują w sposób uproszczony zwrócić uwagę na kluczowe aspekty tego świata.

Political Fiction

Seriale mają w zazwyczaj na celu przeprowadzenie akcji alternatywnego życia bohaterów. Są bogate fabularnie, dodatkowo pokazując zawiłe kwestie społeczne i kulturalne. Nierzadko na przestrzeni paru sezonów zaobserwować można kwestie kluczowe w danym okresie dla świata. Dostosowane są zazwyczaj do nastrojów panujących w mediach. Jak w przypadku powieści jest to pewnego rodzaju relikt danej epoki.

Powszechne staje się zjawisko zwane bingle-watchingiem. Polega na przeskakiwaniu od odcinka do odcinka, w wyniku czego wkręcamy się w życie bohaterów. Jesteśmy na swój sposób biernymi uczestnikami wydarzeń. Kiedy więc widz jest zaszczycony możliwością bycia włączonym w skomplikowany i tajemniczy świat polityki może on poczuć się jak obserwator, robić spostrzeżenia, uczyć się działania ugrupowań i fundacji.

Seriale typu Political Fiction mogą mieć wiele ukrytych przesłań. Osobiście zauważyłam między innymi nakłanianie do zmian w najbliższym sąsiedztwie. zwracanie uwagi na problemy świata. Niektóre są prowadzone w sposób narracyjny. House of Cards to dialog między głównym bohaterem a widzem. Jest to ciekawy zabieg, bardzo charakterystyczny do tego rodzaju twórczości. Tworzy on więź między postacią, a osobą oglądająca.

Delikatne jak domek z kart

Najbardziej reprezentatywnym dziełem gatunku Political Fiction jest House of Cards. Pierwowzór serialu zyskał popularność już w latach 90. Beau Willimon na przestrzeni 6 sezonów ukazuje cyniczny, brutalny i niesprawiedliwy świat polityki. Poznajemy techniki prowadzenia kampanii wyborczej, sprawowanie rządów. Wszytko to co dzieje się za ich kulisami. Pięknymi billboardami, sloganami obiecującymi krainę mlekiem i miodem płynącą, piękne i uśmiechnięte rodziny.

Frank Underwood, grany przez Kevina Spacey wraz z żoną Claire, w którą wcieliła się Robin Wright, tworzą imperium władzy.

Stosują moralnie odrażające działania, prowadzą cichą wojnę z mediami, dopuszczają się niewybaczalnych zbrodni, toczą podwójne życia. Wszystko to pod przykrywką idealnie dopasowanego małżeństwa, którego głównym celem jest pomóc w tworzeniu Wielkiej Ameryki.

materiały prasowe

Niesłychanie dużą rolę w odbiorze serialu odegrała sceneria, która przedstawia ulice Waszyngtonu, wielkie domy na obrzeżach miasta. Ciemne i mokre ulice nocą, gdzie dochodzi do ostatecznych starć sił. Wszystko urzeczywistnia udział osób ze świata polityki i mediów, którzy dla obywateli USA są rozpoznawani. Należą do nich między innymi Dannis Miller, George Stephanopoulos, Candy Crowley, John King, Soledad O’Brien.

Długowyczekiwany, ostatni sezon, w którym postać makiawelicznego Franka zastępuje jego owdowiała żona Claire jest również bogaty w polityczne niuanse obecne w rzeczywistości. Pani prezydent musi sprostać zasadom polityki, Otaczają ją większości męscy przedstawiciele, nieustannie kwestionujący jej zdolność do piastowania urzędu, który uzyskała w spadku po małżonku- prezydencie. Jest to temat bardzo żywy dla świata polityki. Pojawia się coraz więcej głosów nawołujących do zwiększenia udziału kobiet na listach wyborczych partii, jak i tych zasiadających w parlamencie. Ostatnio nawet pod lupę wzięto sytuację w Indiach. Jak widać więc jest to rzeczywisty problem szowinizmu w politycznym światku.

Wojna z terroryzmem

Aktualna od dobrych paru dekad jest tematyka terroryzmu. W mediach aż kipi od newsów i fake-newsów na ten temat. Skomplikowane relacje między różnymi ugrupowaniami już niejednokrotnie wprowadzały w zamęt świat polityki. Temat ten był również inspiracją dla niejednego serialu, czy filmu z typu political fiction.

Homeland

Serial ukazał się 10 lat po tragicznych wydarzeniach z 11 września. Składa się na niego sześć sezonów. Pokazuje zarówno trudy jakich doświadczają żołnierze wysyłani na misję, stosowane przez agentów obu stron techniki śledcze, wielowymiarowość polityki Stanów Zjednoczonych i konsekwencje nieodpowiedzialności polityków.

Twórcą pierwowzoru izraelskiego jest Gideon Raff. Stworzył on serial Więźniowie Wojny, który następnie został zaadoptowany przez Howarda Gordona i Alexa Gansę. Początkowo odcinki były systematycznie emitowane w telewizji, na moment obecny wszystkie sezony są dostępne na platformie Netflix.

Początkowo poznajemy trudną sytuację żołnierza Marines, który po ośmiu latach powraca niespodziewanie do domu w wyniku przejęcia miejsca, gdzie był przechowywany. Przychodzi mu zmierzyć się z nową sytuacją. Stał się bohaterem. Dzieci dorosły, żona nie jest już jego dawną ukochaną. Boryka się z problemami natury psychicznej. Dodatkowo jest powiązany ze swoimi dawnymi wrogami niepisana umową.

Wizerunek świata Islamu

Niesłychanie delikatny temat zmusza do popisania się umiejętnością przedstawiania różnych kultur w sposób obiektywny. Bardzo ważne jest, aby unikać dychotomicznego podziału na dobry Zachód i złych Innych. Niestety w serialu tym nie do końca się to udało. Nie można też powiedzieć, że jest on czarno- biały. Jednak należy być otwartą osobą pod względem światopoglądowym, aby móc zrozumieć co autor miał na myśli. Osoby wchodzące w skład organizacji często kierują się chęcią zemsty i wymierzenia sprawiedliwości. Nie godzą się na zamiatanie niewygodnej prawdy pod dywan. W serialu jednak pojawiają się również postaci pomocne dla agentów rządu USA. Toczą oni walkę o wolność i sprawiedliwość dla swojego kraju. Są nieprzychylnie nastawieni zarówno do Stanów, jak i swoich przewodników duchowych. Momenty związane z tymi bohaterami uwidaczniają starania twórców, aby uchronić się od stronniczości. Bohaterowi Ci są niestety zazwyczaj wykorzystywani jedynie jako informatorzy. Nie biorą czynnego udziału w działalności wywiadu. Martwiące jest również przedstawianie świata muzułmańskiego, jako odosobnionej wyspy. Przynależność religijna często staje się argumentem uzasadniającym wytypowanie danej osoby, jako potencjalnego przestępcy. Jest to nadmierne uogólnienie sytuacji.

Patriotyzm

Miłość do ojczyzny jest w serialach typu Homeland bardzo głośna. Nie dotyczy on w tym przypadku czystej i wolnej. Jest ona skrajna. Zarówno strona Amerykańska, w której agenci są gotowi poświęcić swoje życie w imię walki ze złem. Również społeczność islamska potrafi poświęcać swoje istnienia w ramach akcjach odwetowych. Obie strony dopuszczają się odważnych i nie zawsze moralnych działań. W imię czego? Tkwią w błędnym kole wzajemnej nienawiści i gry na zasadach ząb za ząb. Swoje występki warunkują walką o wolną ojczyznę, jednak zazwyczaj jest to bardziej związane z dochodzeniem do władzy i własnymi ambicjami. Często wiążę się z zawiścią i upominaniem się o zadośćuczynienie. Przyjmuje formę krwawego odwetu.

Dozwolone od lat 18

24 godziny

Znamienny odnośnie przemocy, jaka pojawia się na ekranie, jest serial 24 godziny. Przebieg przesłuchań niekiedy zdumiewa swoją brutalnością, a zuchwałość agentów wywiadu przeraża. Wszystko uwarunkowane emergencyjnością sytuacji, która wymusza jak najszybsze wyciągnięcie informacji z przesłuchiwanego,  celu uratowania jakże ukochanej ojczyzny, która przecież przoduje w walce o wolność i sprawiedliwość. Techniki używane przez jej żołnierzy niestety nie wskazują na ów piękny opis. Tortury na przełomie kilku serii stają się dla widza coraz mniej szokujące, przechodzą do codzienności odcinków, które wypełnione są brutalnością. O ile w Homelandzie niektóre techniki są pokazano, to o innych czasami się tylko wspomina w ramach pogróżek, to w 24 godzinach możemy je oglądać dosyć często. Należą do nich takie metody, jak podduszanie, szprycowanie chemią, rażenie prądem. Można wiec uznać, że twórcy postawili na zwrócenie uwagi na fizyczne zmuszanie do rozmów, zamiast odpowiedniejszego na XXI wiek psychologicznego podejścia do przesłuchań.

Czarna owca

Podobnie jak Carrie z Homeland, tak Bauer uchodzi za osobę skrajną. Gotową do zaciętej walki i poświęceń, przez co nierzadko stają się kulą u nogi dla swoich przełożonych i reszty współpracowników. Dlatego spotykają ich nieprzyjemności, jak skreślenie z życia społecznego, banicja, zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym i ciągła obserwacja.

fot. Materiały prasowe

O ile w  serii Homeland raczej potępia się skrajne działania, skupione na wyrządzeniu krzywdy fizycznej. Dopuszczalne moralnie są w tym przypadku podchody psychologiczne, pozyskiwanie zaufania, używanie karty pt. bezpieczeństwo rodziny. niekiedy dochodzi do praktyk nie pozwalania podejrzanemu na sen, czy zobaczenie światła. Nie jest to jest tak brutalne, jak w przypadku 24 godzin. Tutaj większość brutalnych zagrań jest krytykowana. Sierżantowi Brodiemu po jego powrocie z niewoli w Iraku mocno współczuje się tortur jakie musiał przejść. on sam po tym co przychodzi mu zobaczyć w Caracas jest zdruzgotany przemocą, jaka panuje w miejscu, w którym musi się ukrywać.

Przepraszam, jestem tylko kobietą

Świat politycznych starć często jest ukazywany, jako zbyt skomplikowany, czy brutalny dla postaci kobiecych. W serialu Homeland większość kobiet, to żony ważnych osobistości, które prowadzą spokojne życie u boku robiącego karierę męża. Są wrażliwe i zdają się trwać oderwane od świata prawdziwych wydarzeń. Podobnie dzieję się w 24 godzinach. Nie ważne w tym przypadku jest, czy przedstawiona zostaje postać kobieca świata Zachodu, czy przeciwnej strony. Głośne jest przesłanie, jakoby dla kobiet miało być lepiej, gdy pozwolą się sobą zaopiekować.

Inaczej sprawa się ma w przypadku House of Cards, czy Figurantki. W pierwszym serialu mamy na początku wrażenie, że Claire będzie kolejną, nudą postacią, ułożonej żonki, uśmiechającej się kiedy trzeba i milczącej. Nic jednak bardziej mylnego. Prowadzi ona cichą walkę o zwycięstwo swojego męża. Pózniej brutalnie działa w jego zastępstwie. W Figurantce to również kobieta prowadzi walkę. Piastuje niełatwy urząd wice-prezydenta. Jest wytrwała, a w w swoim działaniu nie ma skrupułów.

fot. HBO

W Homlenad również mamy pare postaci kobiecych, które zasługują na uwagę. Pierwszą z nich jest bezkonkurencyjnie Carrie. Wytrwała weteranka działalności CIA. Raz na górze, raz na dole. Walczy o siebie i naród. Targają nią wyrzuty sumienia, gdy tylko okaże słabość, przeoczy ważny fakt. Nie może uporać się z prześladującymi ją problemami psychicznymi. Poświęca się pracy, wykonując ja z oddaniem godnym najlepszego żołnierza. Łączy w sobie delikatność, altruizm i sprzeczną z nimi brutalność, jakiej wymaga od niej zawód agenta. W odniesieniu do Homelandu ważne, aby wspomnieć o postaci żony Saula. Mira, nie mogą żyć w cieniu męża, którego wiecznie brak u jej boku robi odważny krok. Wyjeżdża by spełniać się w pracy na rzecz dobra swojej ojczyzny- Indii. Powraca jednak po tragicznych wydarzeniach z 12 grudnia, by być oparcie dla życiowego partnera. Jak pózniej pokażę, nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać.

Nowy obraz bohatera

Niesamowicie wymowna jest dla mnie scena z jednego z odcinków w sezonie 2 Homelandu. Brody przebywając w Caracas dostaje od jednego z współmieszkańców złotą radę. Podając mu heroine, mówi mu on, że jest to jego lek, ab nie musiał on sam być juz heroiczny. Jest to obraz tego, co dzieje się z osobami pragnącymi być fair, poświęcającymi się dla dobra sprawy.

fot. Kadr z serialu

Porównując dwa obrazy agentów nie da się niezauważyć, jak na przestrzeni dekad zmieniało sie podejście do nich. Jeszcze w latach 80. przedstawiano ich zazwyczaj w parze, walczących z przestępczością. Dotyczyło to głownie problemów wewnątrzpaństwowych. Ich zadaniem było ściganie bad guys, jakimi byli handlarze narkotyków, zabójcy, czy złodzieje. Ich praca mieszała się z normalnym życiem, uciechami, zabawą, rodziną. Nie mieli większych dylematów moralnych, ponieważ byli na swój sposób bohaterami. Kto nie szalał za Policjantami z Miami w tamtych czasach. Agent wywiadu kojarzył się z przystojnym Bondem, a nie zdradziecką szują, jakich pełno m.in. w Homelandzie.

Od lat 90. zaczęły pojawiać się tematy terroryzmu. Po 2001 roku, kiedy doszło do zaostrzenia ataku mediów na ten teren newsów, seriale dotyczące CIA i amerykańskiej siatki antyterrorystycznej zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu. Również temat polityki i tego, jak wyglada ten temat z perspektywy rządów państw, głownie amerykańskiego kongresu. Zabiegi, jakich dopuszczają się za pomocą narzędzia pt. ,,walka z terroryzmem” są tożsame dla postaci takich seriali, jak House of Cards, Figurantka, Madam Secretary, czy Designated  Survivor.

4 władza

Prasę uważa się za czwartą władzę. Jednak warto ją rozszerzyć na ogólnie pojęte media. Dziś zalicza się do nich również Internet, telewizję i radio. Pomijając prominentny wpływ tego co ukazuje się w muzyce, czy Internecie, warto zwrócić uwagę na dzieła telewizyjne. Seriale i filmy, które skupiają się na przedstawieniu problemów dzisiejszego świata są powszechne. Nawet jeśli nie dotyczą stricte polityki, nierzadko pojawiają się w nich watki bierzących wydarzeń. Mogą one również dotykać czysto kulturowych zjawisk, jak to ma miejsce w South Parku, Przyjaciołach czy Simsonach. Do świeższych seriali moralizatorskich podpiąć można między innymi Sex Education, czy The Society.

Wydawać by się mogło, że są to jedynie seriale rozrywkowe, niosą one jednak ze sobą przekaz. Oczywiście wszystko zależy od tego z jakim nastawieniem się je ogląda. jednak warto niekiedy połączyć przyjemne z pożytecznym. Z odpowiednia dożą dystansu działa telewizyjne i nie tylko, mogą dostarczyć nam wyobrażenia o tym jak rzeczy się mają.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o