Trombone Shorty już niebawem w Warszawie!

P. Unity Trombone Shorty
fot: materiały organizatora

Wiosenna, europejska trasa Trombone Shorty & Orleans Avenue startuje już 15 marca. Jednym z przystanków jest Warszawa, w której jedyny koncert w kraju odbędzie się 24 marca. A czy ty kupiłeś już bilet?

Fenomenalny trębacz, puzonista i wokalista, odwiedzi Polskę wraz ze swoją trupą już za niespełna dwa tygodnie! Trombone Shorty & Orleans Avenue to zespół uwielbiany przez polską publiczność. Ekipa miała okazję odwiedzić nasz kraj kilka razy. Jako support (Foo Fighters, The Rolling Stones) oraz na występach, gdzie byli gwiazdą wieczoru (m.in. Katowice). Tym razem koncert odbędzie się w warszawskim klubie Palladium. Zapewne znowu słuchacze nie pozwolą zejść muzykom ze sceny po koncercie.

Trombone Shorty w Warszawie – co, gdzie, kiedy?

Kto zagra: Trombone Shorty & Oorleans Avenue (USA), P. Unity (PL, Warszawa)
Kiedy: 24.03.2018 (niedziela)
Gdzie: Warszawa, Palladium, ul. Złota 9
Bilety: przedsprzedaż – 110PLN – miejsca stojące, 130PLN – balkon, w dniu koncertu 130PLN – miejsca stojące, 150PLN – balkon
Organizator: Knock Out Productions

Trombone Shorty w Warszawie – zespoły

P. Unity

Warszawski projekt, w którego skład wchodzi aż 10 osób! Wybuchowa mieszanka inspiracji, osobowości oraz cudownych pomysłów. Pulsująca sekcja dęta tworzy wspaniały podkład pod dęciaki, gitary i klawisze. Do tego świetne wokalizy i mnóstwo pozytywnej, słonecznej energii. Całość to osadzona w funkowym klimacie mikstura wpływów czarnej muzyki. Mamy tu więc niewyczerpane pokłady jazzu, solidny funk, który jest fundamentem, elementy muzyki soul, echa gospel oraz sporą dawkę rapu. Utwór Funk Jest, nagrany z Kubą Knapem, to fenomen.

Trombone Shorty & Orleans Avenue

Mark Ronson, Madonna, LeAnn Rimes, Jeff Beck, Bo Diddley, Macklemore. Co łączy wspomniane nazwiska? Otóż z każdym z nich współpracował Trombone Shorty, a właściwie Troy Andrews. Niezwykle utalentowany szczęściarz i doskonały muzyk stanął na scenie New Orleans Jazz & Heritage Festival w wieku zaledwie czterech lat! Nieco później został stałym członkiem zespołu występującego podczas parad. Pierwszą gwiazdą, z którą coś nagrał był Lenny Kravitz. To się nazywa rozpęd kariery. Kilka świetnych płyt na koncie, setki wspaniałych koncertów na całym świecie, w tym występy na największych festiwalach muzycznych. Tak trzeba robić jazz!

Maciej Juraszek

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here