Nieposkromiony The Soft Moon zagrał w Poznaniu [fotorelacja]

The Soft Moon zagrał w Poznaniu
fot. Beata Wencławek

Wtorkowy wieczór 19 marca w Poznaniu był pod znakiem ciężkiego i intensywnego brzmienia The Soft Moon. Jednym z przystanków Luisa Vasqueza na trasie koncertowej był Projekt LAB. To właśnie tam mieliśmy przyjemność gościć amerykańskiego producenta.

The Soft Moon zagrał w Poznaniu niesamowity i nieprzewidywalny koncert. W klubie Projekt LAB czuć było ogromny niepokój wprost bijący ze sceny, a to za sprawą stworzonych przez Vasqueza dźwięków. Koncert skupiał się przede wszystkim na utworach z najnowszej płyty, Criminal. Do 2018 roku mieliśmy do czynienia ze strachem przepełniającym jego piosenki, natomiast na ostatnim wydawnictwie możemy wyczuć kipiący wręcz gniew. W czasie występu w Poznaniu Vasquez wyrzucił z siebie całą furię.

 

Zdjęcia wykonała Beata Wencławek

Mrocznie i hipnotyzująco

Luis Vasquez na scenie pojawił się z basistą i perkusistą. Sam płynnie przechodził na przemian od syntezatora do gitary, przy czym śpiewał do postawionego na środku mikrofonu. Co prawda głównie mogliśmy posłuchać wielu nowych kawałków, ale The Soft Moon nie zapomniało o tych starszych, które były poprzeplatane przez dobrze przygotowany i przemyślany set. Energia bijąca ze sceny udzialała się całej widowni, a ci, którzy stali bliżej, dawali się ponieść dźwiękom. Vasquez nie bał się ekspresji, wymachiwał rękami, walił w klawiaturę i dosłownie ryczał do mikrofonu. Taka była głównie jego interakcja z publicznością. Nie mówił za wiele, może nie chciał przerywać tak intensywnego koncertu. Twórca piosenek i multiinstrumentalista, człowiek wielu talentów, a scena jest miejscem, gdzie czuje się spełniony. Dał z siebie wszystko, dzięki czemu mogliśmy przeżyć coś hipnotyzującego z nutką mroku.

Przed gwiazdą wieczoru zagrał Zariush

Warto pamiętać, że zanim The Soft Moon zagrał w Poznaniu, na scenie pojawił się Zariush. Ten poznański didżej zaprezentował godzinny set, dzięki któremu poczuliśmy klimat zbliżającego się koncertu gwiazdy wieczoru. To nie był pierwszy występ artysty na scenie Projektu LAB, ale tym razem wpasował się idealnie jako support.

 

Polecamy: Odrodzenie indie rocka i nadchodząca apokalipsa, czyli nowy album Foals

Odrodzenie indie rocka i nadchodząca apokalipsa, czyli nowy album Foals

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here