Riverside: Summer Wasteland Tour 2019 – Olsztyn

Riverside
fot. Kamila Helwak

W ramach Olsztyńskiego Lata Artystycznego organizowanych jest pełno wydarzeń kulturalnych, w tym muzycznych. 14 lipca wystąpił zespół Riverside bardzo dobrze znany w Polsce i nie tylko. Podczas tegorocznej trasy koncertowej prezentują publiczności wydany w ubiegłym roku album Wasteland. Po czterech latach ponownie zagościli w Olsztynie, gdzie mogli zagrać najnowsze kawałki.

Wyjątkowy Support

Zanim nastąpił długo wyczekiwany, główny koncert, publiczność została rozgrzana przez dwa zespoły: Traffic Junky oraz Amarok. To było coś!

Traffic Junky

Ten olsztyński zespół, to klasyka rocka. Świetne brzmienie, dobry kontakt z publicznością. Było czuć moc! Popisowe riffy gitarzystów (Paweł Rychta, Dominik Piechowski) były imponujące. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że chętnie usłyszałabym ich po raz kolejny. Największą uwagę jednak przykuł gitarzysta Paweł Rychta. Od razu było widać jego wczucie i zaangażowanie w każdy najmniejszy dźwięk. Oddawał to głównie jego wyraz twarzy. Wokalista Dariusz Krasowski, to prawdziwy rockmen! Wygląd, wokal, zachowanie sceniczne – jestem na TAK! Nie zapominajmy oczywiście o perkusiście, który zawsze odgrywa również bardzo ważną rolę – Konrad Wieteska najmłodszy członek zespołu, świetnie dopełniał całość występu.

Amarok

Cóż można o nich powiedzieć? Bardzo wyróżniający się zespół, który głównie prezentował utwory instrumentalne. Przedstawiali utwory z kategorii rocka progresywnego. Formacja przedstawia ciekawy projekt, ponieważ do rockowego klimatu wplątują różne niecodzienne instrumenty, których nie spotka się u innych zespołów. W skład wchodzą Michał Wojtas (wokalista), Bartosz Jackowski (klawisze) oraz Marta Wojtas (bębny). Nie boją się eksperymentować z dźwiękami Używanie wszelkiego rodzaju grzechotek i bębnów nie było im obce. Zdecydowani było widać ten kontrast. Wystarczyło spojrzeć na ubiór, rockowa siła mężczyzn i luźny ubiór kobiety. Zespół oryginalny, ale jest dość specyficzny.

Gwiazda wieczoru: Riverside

To był mój pierwszy koncert tego zespołu. Słyszałam już o nim wcześniej, a gdy się dowiedziałam o wydarzeniu od razu wiedziałam, że się pojawię. Warto było iść! Emocje niesamowite. Publiczność bawiła się najlepiej jak tylko mogła. Główny wokalista i basista w jednym – Mariusz Duda świetnie radził sobie na scenie, umiał dobrze porozumieć się z publiką. Tak jak powiedział, nie grają dla ludzi starych, tylko młodych, a w głębi duszy każdy powinien czuć się młodo, bez wyjątku. Pozostali członkowie zespołu to: Michał Łapaj (klawisze), Piotr Kozieradzki (perkusja), a także Maciej Meller (gitara elektryczna). Mimo, że pogoda nie była najlepsza Riverside rozgrzał publikę znakomicie. Z racji, że zespół cieszy się ogromną popularnością na koncercie zjawili się nie tylko olsztynianie, ale też osoby spoza miasta.

Oby więcej takich koncertów, emocji i wrażeń!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o