Pielgrzymi przybyli do Katowic | Batushka – relacja, fotorelacja

Czy i Wy dołączyliście do Pielgrzymki, a może nosicie się z takim zamiarem? Nasi wędrowcy – członkowie zespołów Batushka, Obscure Sphinx i Entropia, przybyli nie tylko, by dać nam mocne brzmienia, ale również wyraziste show. Tłumy w katowickim Mega Clubie mówiły zresztą same za siebie. 

Był to kolejny już koncert na trasie Pierwszej pielgrzymki polskiej, gdzie u boku wręcz kultowej Batushki (nawiasem mówiąc, tak, dalej opierając występ o jeden jedyny album studyjny. Nie zmienia to jednak faktu, że wydawnictwo owe stało się niezwykle popularne, a bilety wciąż się wyprzedają) zagrał Obscure Sphinx wraz z ikoniczną Wielebną, a nim do tego doszło, tłum rozkołysała Entropia. Było mrocznie, było klimatycznie – kadzidła przesiąkały przez ubrania, a basy wibrowały pod stopami. Choć zdjęcia nie oddadzą w pełni tych wrażeń, zapachów i dźwięków (chyba, że cierpicie na synestezję), to – jak sami możecie zobaczyć poniżej – niniejszy wieczór był ucztą nie tylko dla ucha, ale też dla oka.

Od redaktora: a żeby było jeszcze bardziej subiektywnie, ot co! Przyznam, że czuję się zaskoczony i zarazem absolutnie niezaskoczony tym koncertem. Zaskoczony – bo nie przypuszczałem, że klub zapełni się w tak szybkim tempie tak liczną gromadą (oczywiście na plus). Niezaskoczony – ponieważ wszystko spełniło moje wysokie oczekiwania. Entropia okazała się dopasowana do potencjału dźwiękowego Mega Clubu. Jej subtelne klawisze połączone z kruszącymi gitarami świetnie niosły się po jego ścianach. Mój pierwszy kontakt twarzą w twarz z Obscure Sphinx zapamiętam jako proces zbierania szczęki z ziemi. Piękny (naprawdę – piękny) ciężar w parze z choreografią Wielebnej wprowadzał niemal w trans. Tłum również był zachwycony i bardzo entuzjastyczny.

A Batushka… jak to Batushka nocną porą. Kadzidlany aromat zmieszał się z aurą świętości, profanacji i tajemnicy. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej uświadczyć na żywo, to lepiej zróbcie to czym prędzej. Posłuchanie ich płyty to niewiele w porównaniu z tym, jak bogatą otoczkę kreują oni na koncertach.

Спа́шу вас!