Muzyka

„Orkiestra” ze Szczecina, czyli koncert Pogodno w poznańskim C.K. Zamek

26 lutego w poznańskim C.K. Zamek Pogodno zakończyło swoją trasę koncertową.

Kiedy weszłam do sali, gdzie miał odbyć się koncert szczecińskiego zespołu Pogodno, byłam trochę zaskoczona, że wszyscy przybyli siedzieli na widowni. Na szczęście kiedy tylko zespół pojawił się na scenie, prawie punktualnie, większość ludzi podeszła bliżej. Budyń (wokalista/gitarzysta – przyp. red.) od razu zadbał o to, aby atmosfera w sali rozluźniła się. Nastąpiła szybka rozgrzewka oraz próba interakcji między publicznością a zespołem. Przyznam, że wypadło to naprawdę świetnie.

Pogodno, to zespół, który powstał w Szczecinie w 1996 roku, więc ma swoich wiernych fanów w całej Polsce. Udało mi się ustawić pod sceną w miejscu, w którym akurat chyba trafiłam na ich największych miłośników. Grupka osób, dodam, że przypadkowych, bawiła się tak żywiołowo, że ich dobry humor i odbiór koncertu udzielił się także mi. Około półtorej godziny upłynęło w zastraszająco szybkim tempie, ale za to w jak dobrej atmosferze.

Zespół zagrał utwory przekrojowo z różnych swoich wydawnictw, oczywiście nie pomijając piosenki „Sokiści szukają miłości”, której to tytuł wykorzystany był również jako nazwa zakończonej już trasy koncertowej. Szczerze mówiąc miałam swoje „perełki”, które bardzo chciałam (od wielu, wielu lat) usłyszeć na żywo i jestem niesamowicie szczęśliwa, że w końcu miałam do tego okazję. Mówię tu o „Pani w obuwniczym” i „Orkiestrze”. Kolejne marzenie na koncertowej liście odhaczone.

Panowie z Pogodna zaserwowali nam ucztę na niedzielny wieczór i kiedy zeszli ze sceny po wykonaniu ostatniego utworu z set-listy, musieli natychmiast na nią wracać, ponieważ publiczność nie pozwoliłaby im zbyt szybko odjechać do ich rodzinnego miasta. Zagrali dla nas jeszcze dwa utwory, przy czym zapowiedzieli od razu, że dalszych negocjacji nie będzie i wręcz nie pozwolili na „wymuszanie” od nich dalszego grania. Czuję się niezmiernie usatysfakcjonowana z tak spędzonego niedzielnego wieczoru. Jeśli będziecie mieli okazję zobaczyć Pogodno u siebie, koniecznie się wybierzcie na koncert, bo naprawdę warto.

Tekst: Natalia Nazar
Zdjęcia: Marlena Henrysiak

Marlena Henrysiak

Mieszanka Małej Mi i Wildeckiego Szatana, o którym śpiewa Pidżama Porno! Mały, nieco ześwirowany, wredny rudzielec z masą marzeń i co rusz nowymi pomysłami, a przy tym skromna studentka kulturoznawstwa i historii sztuki na UAM w Poznaniu. Amatorsko fotografka i aktorka. Miłośniczka książek, teatru, kotów, wszelkich podróży oraz koncertów. Kultura i sztuka są dla niej jak tlen!

https://www.facebook.com/Marlena-Henrysiak-fotografia-142771082461871/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *