Oliver „Power” Grant nie żyje – ta informacja wstrząsnęła fanami hip-hopu na całym świecie.
Współzałożyciel legendarnej grupy Wu-Tang Clan zmarł w wieku 52 lat. Choć nie był jednym z raperów stojących na froncie sceny, odegrał kluczową rolę w budowie potęgi zespołu.
Oliver „Power” Grant był jednym z architektów sukcesu Wu-Tang Clan od strony organizacyjnej i biznesowej
W czasach, gdy kolektyw dopiero zaczynał działalność na Staten Island w Nowym Jorku, Grant współtworzył fundamenty struktury, która pozwoliła grupie funkcjonować niezależnie od wielkich wytwórni. Artystyczną wizję rozwijał przede wszystkim RZA, jednak bez zaplecza organizacyjnego sukces nie byłby możliwy.
Debiutancki album Enter the Wu-Tang (36 Chambers) do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych w historii rapu
W kolejnych latach członkowie kolektywu – m.in. Method Man oraz Ghostface Killah – rozwijali kariery solowe, jednocześnie wzmacniając markę całej grupy. Model działania, który współtworzył Grant, stał się inspiracją dla wielu artystów w branży.
Oliver „Power” Grant nie żyje, ale jego wpływ na kulturę hip-hopową pozostaje trwały.
Wu-Tang Clan stał się nie tylko zespołem muzycznym, lecz także globalnym brandem obejmującym modę, produkcję filmową i niezależne przedsięwzięcia wydawnicze. Grant należał do grona osób, które rozumiały, że hip-hop może być zarówno sztuką, jak i świadomie budowanym biznesem.
Śmierć współzałożyciela kolektywu to bolesny moment dla fanów złotej ery nowojorskiego rapu.
Oliver „Power” Grant nie żyje, jednak dziedzictwo, które współtworzył, pozostanie integralną częścią historii gatunku.


