Muzyka Wywiady

Kiedy nowa płyta happysad? Najnowszy wywiad z Kubą Kawalcem.

Zespół happysad był główną gwiazdą wieczoru drugiego dnia tegorocznych Dni Gminy Węgierska-Górka, które odbyły się 6 i 7 sierpnia w Węgierskiej Górce. Tuż po koncercie udało nam się przeprowadzić krótki wywiad z wokalistą zespołu – Kubą Kawalcem. Artysta w rozmowie zdradził nam najświeższe informacje na temat najnowszej płyty zespołu.

13996295_1094878677214158_2206423886240845936_o.jpg

DZIENNIKARZ: W jednym z wywiadów udzielonych w 2010r. wypowiedziałeś się negatywnie o Warszawie, to że denerwuje Cię gdy ludzie nie mówią sobie ,,dzień dobry”, że wkurza Cię przedszkole bo nie ma miejsca dla Twojego syna. Czy Twoje odczucia co do stolicy zmieniły się?

KUBA KAWALEC: Zmieniły się, oczywiście że tak. Miałem wtedy lekką depresję życiową, na wszystko narzekałem. Wszystko jest w porządku z Warszawą, poznałem tam najwspanialszych ludzi w moim życiu. Warszawiacy mają świetne poczucie humoru, są bardzo twardymi ludźmi, ale też tolerancyjnymi, nigdzie indziej w Polsce nie trafiłem na drugą taką grupę ludzi. Ale miałem kiedyś taki czas, że trapiły mnie różne problemy, przez co myślałem tak a nie inaczej.


_____

DZ: Jak często z zespołem udaje Wam się znaleźć czas na wspólne próby?

K: Udaje się, te próby to nie są częste sprawy, ale udaje się jeśli jest taka potrzeba. My bardziej postanowiliśmy nasze zdolności ćwiczyć na wyjazdach kompozycyjnych, zwykle odbywają się kilka razy w roku i trwają średnio 2 tygodnie.

_____

DZ: Obecnie wszyscy mieszkacie w tym samym mieście?

K: Nie, większość mieszka w Warszawie ale ja mieszkam pod Warszawą, część ekipy technicznej też jest rozsiana po całej Polsce, dlatego zwykle umawiamy się w jednym miejscu a później razem podróżujemy.

_____

DZ: Często nadajecie szybkie tempo, bawicie się dźwiękami, rytmiką, co nie jest łatwe.

K: Nie wiem czy to nie jest łatwe… według mnie to jest łatwe. A może jeszcze inaczej. To nie jest trudne. (śmiech)

13913801_1094876473881045_2154082688841533786_o.jpg

DZ: Często czerpiesz inspiracje do Tworzenia tekstów z własnej autopsji a może z opowiadań i obserwacji życia innych osób?

K: Większość to są moje obserwacje, spostrzeżenia, opinie czy historie, także historie moich najbliższych. Większość dotyczy tego świata który obserwuje na bieżąco. Kiedy dzieje się coś ciekawego wtedy powstaje piosenka.

_____

DZ: Życie zmienia się z dnia na dzień, tak samo jak ludzie. Powiedz, czy jest jakiś tekst, który ewidentnie nie zgada się już z waszym światopoglądem i wręcz ciężko się go śpiewa?

K: Szczerze, rzadko odsłuchuje płyty z tamtych lat więc nie do końca pamiętam każdy kawałek, ale na pewno są jakieś różnice. Wiesz, to jest tak jak czasem oglądasz sobie zdjęcia z dawnych lat, i taka płyta to jest w pewnym sensie zdjęcie z tamtego okresu, zawiera nasze myśli, przemyślenia czy emocje. Mam nadzieję że każda płyta jest emocjonalnie aktualna.

_____

DZ: Jesteś w stanie powiedzieć która z Waszych piosenek jest dla Ciebie najważniejsza, bądź wywołuje w Tobie najbardziej skrajne emocje?

K: Nie, mówię szczerze, nie jestem w stanie.

_____

DZ: Można powiedzieć że początki Happysad sięgają czasów Waszego liceum, wtedy już graliście ale pod nieco inną nazwą. Obecnie z Happysad wydaliście 6 płyt, ostatnią w 2014r. i wszystkie bardzo dobrze się sprzedały. Jakie macie plany na przyszłość? Nowa płyta? Trasa?

K: Nie jesteśmy niestety specami od planowania. Traktujemy to co się dzieje w naturalny sposób. Kiedy mamy czas to zaczynamy komponować, kiedy mamy czas to zaczynamy nagrywać, a czy między tym minął rok, dwa lata czy pięć lat to nie miało żadnego znaczenia, nie mamy żadnego wyznaczonego rytmu pracy. Teraz nagraliśmy już sporą część nowej płyty, oczywiście będziemy ją jeszcze poprawiać, i dlatego ona wyjdzie prawdopodobnie w marcu przyszłego roku. To nie jest wyścig, my się nigdzie nie śpieszymy, robimy swoje. Jest to ważna rzecz dla nas, dlatego pośpiech nie jest wskazany.

13920648_1094877217214304_5393334705724808078_n.jpg

DZ: Zespół Happysad oficjalnie został założony w 2001r. więc obecny rok jest Waszym 15leciem na scenie muzycznej. Czy planujecie jeszcze w tym roku jakieś urodzinowe koncerty? A może jakaś bardziej zamknięta impreza jubileuszowa?

K: Nie, jeśli chodzi o trasę jubileuszową – zupełnie nie. Jedynie na koniec roku jest jedna impreza we Wrocławiu, na którą zostaliśmy zaproszeni przez kilka zespołów które także w tym roku obchodzą swoje jubileusze i po prostu spotkamy się na scenie.

_____

DZ: Ostatnio dużo się mówi o terroryzmie na świecie, oraz zwiększającej się nienawiści ludzi m.in. do religii islamskiej. Jak Ty się na to zapatrujesz? Czy czujesz się bezpiecznie w Polsce, na koncertach, na spacerach?

K: Czuję się bezpiecznie w Polsce, bo nie wyobrażam sobie w tej chwili u nas zamachów, nie miałyby one logicznego wytłumaczenia, natomiast ciężko znoszę fakt, że takie rzeczy dzieją się we Francji, Niemczech czy innych krajach w Europie. Mogą nadejść takie czasy że trzeba będzie bać się o swoją rodzinę, nie można będzie żyć normalnie… Jest mi z tą myślą naprawdę ciężko.

_____

DZ: W jednej z Waszych piosenek śpiewasz: ,,A Bóg? Nie ma Boga. Są tylko krzyże przy drogach”. Jak z perspektywy czasu podchodzisz do tego utworu? Czy zmieniły się Twoje poglądy?

K: Wcale nie powiedziałem że nie ma Boga, tylko napisałem, że to jest miejsce, w którym wiarę zastępuje się symbolami, ale to jest tylko moja obserwacja. To nie jest moja ideologia, nigdy nie zaprzeczyłem, że Boga nie ma. Jestem apostatą, nie uczestniczę w życiu Kościoła, ale to nie ma nic do rzeczy. Nigdy tego publicznie nie wyjawiałem dla celów promocyjnych, bo to jest moja prywatna opinia.

_____

DZ: Co uważasz o telewizyjnych programach muzycznych? Czy warto zachęcać młodych artystów do takiej formy pokazywania się na scenie?

K: Jest trochę dobra, trochę zła, szczerze mogę powiedzieć. Dobra, bo z całej masy tego polskiego przeciętniactwa można wyłowić perełki, które później potrafią utrzymać się na szczycie. Z drugiej strony, to jest po prostu telewizyjny show, który ma za zadanie zarobić ogromną kasę, a nie pomóc komukolwiek. To jest bardzo niefajne, że potem zwycięzcy podpisują dziwne kontrakty, które nic im nie dają i szybko znikają ze sceny. Osobiście mogę dodać, że ja mam potrzebę czerpania sztuki ze źródła świeżego. Prościej mówiąc, chodzi mi o coś, co obroniło się bez przesadzonej reklamy. Ja jestem przekonany, że osoby typu Monika Brodka czy Dawid Podsiadło zrobiłyby karierę i bez udziału w takim show, to tylko przyspieszyło ten proces i pokazało ich ogromne możliwości. Nienawidzę takich zawodów muzycznych, bo to nie jest lekkoatletyka. Jak ocenić czy lepszy jest zespół reggae czy heavy metalowy? To są dwa zupełnie inne gatunki muzyczne, ich nie da się ze sobą porównać. Rozumiem że ludzie chcą się pokazać, udowodnić światu że są utalentowani, i to jest jak najbardziej ok. Ale nienawidzę formy tych muzycznych show.

13913801_1094876473881045_2154082688841533786_o.jpg

DZ: ,,Raczej nigdy nie będziemy tym, kim raczej chcielibyśmy być.” Jak podsumujesz swoją dotychczasową karierę muzyczną? Jesteś tym, kim chciałeś zawsze być?

K: Uważam, że… nie ma wstydu (śmiech). Karierę zacząłem po studiach. Skończyłem wtedy naukę, to był w ogóle okres mojej małej wiary w siebie. Nie mogłem znaleźć pracy, później jeszcze rozstałem się z dziewczyną z którą byłem 7 lat, to był dla mnie ciężki czas… i z tego wszystkiego założyłem zespół. Później jeszcze komponowałem piosenki o tym rozstaniu, czas mijał… także można się w tej mojej karierze przypieprzyć do kilku rzeczy, ale tak jak już mówiłem, nie ma wstydu.

_____

DZ: Swoimi piosenkami otwieracie ludziom umysły, zmuszacie ich do przemyśleń, przywoływania wspomnień tych gorszych i lepszych, miłosnych i życiowych. . To jest właśnie wspaniałe. To pokazuje i określa Was jakimi artystami jesteście. Tworzycie o życiu, prawdziwym życiu i swoją twórczością potraficie wywołać w ludziach wiele emocji. Dziękuję Ci Kuba za dzisiejszą rozmowę!

K: Ciekawe i miłe podsumowanie. Również bardzo dziękuję!

07.08.2016r. – Węgierska Górka.
Wywiad – Marcin Paweł Twardysko,

Foto – Daria Polak.

Marcin Twardysko
Redaktor naczelny serwisu Kulturalne Media, dziennikarz RMF FM, gitarzysta, autor tekstów muzycznych, organizator imprez masowych, działacz społeczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *