W Poznaniu było na tłusto – Nosowska w nowej odsłonie [fotorelacja]

Nosowska w nowej odsłonie
fot. Natalia Nazar

W piątek, 9 listopada 2018 roku, w Poznaniu odbył się wyjątkowy koncert Kasi Nosowskiej. Znakomita polska wokalistka wystąpiła tam bowiem w ramach trasy koncertowej Nosowska na tłusto.

Nie od dziś wiadomo, że Kasia Nosowska jest wielką artystką. Na scenie muzycznej jest już  od 26 lat. Na początku udzielała się wokalnie w zespole Hey, z którym występowała w Polsce i za jej granicami setki razy. W 2017 roku zespół zawiesił działalność, co było wielkim szokiem dla fanów. Można było się jednak spodziewać, że Nosowska tak szybko ze sceną nie będzie chciała się pożegnać. Szybko wpadła w wir pracy nad swoją solową działalnością. Nie da się ukryć, że to, co nam prezentuje, całkowicie odbiega od tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni przez lata działalności z Hey.

MTP2 wypełnione po brzegi

Chociaż koncert Nosowskiej nie był wyprzedany, hala MTP2 pękała w szwach. Nieprzebrane tłumy zgromadziły się, aby posłuchać tego, co przygotowała wokalistka. Zanim jednak Nosowska w nowej odsłonie zaśpiewała dla poznańskiej publiczności, na scenie zagrał Przybył. Gitarzysta i wokalista z Wielkopolski, który zaprezentował się wraz ze swoim zespołem, cudownie rozgrzał publiczność oczekującą na gwiazdę wieczoru. Występ był tym bardziej emocjonujący, bo Przybył grał “u siebie” i na scenie czuł się po prostu jak ryba w wodzie.

Nosowska w nowej odsłonie

Poznański koncert był bardzo zaskakujący. Pomimo tego, że można było spodziewać się całkowicie nowego image’u Kasi, dalej wywołuje to niemały szok. Na scenę nie wychodzi już ta sama, ubrana na czarno wokalistka, która najchętniej ukryłaby się gdzieś z boku i odśpiewała swoje utwory. Teraz podziwiać możemy zupełnie nową Kasię, która wybiera inny styl, zakłada afro na głowę i z uśmiechem podchodzi do mikrofonu. Skromność bije od niej jak zawsze, ale przemieszana jest z większą odwagą i chęcią do zabawy. W trakcie koncertu mogliśmy posłuchać utworów z płyty Na tłusto. Nie zabrakło starszych solowych kawałków, ale także tych z repertuaru Hey. Nie da się ukryć, że nowe aranżacje i świeże dźwięki z ostatniej płyty pokazują zupełnie inną stronę Nosowskiej. Niewątpliwie jest znakomitą wokalistką, która nie boi się zabawy na scenie. W trakcie koncertu nie zabrakło anegdot Kasi, tak bardzo uwielbianych przez fanów.