Męskie Granie w Krakowie. Byliśmy tam! [relacja + fotorelacja]

Męskie Granie 2017

Długi weekend to wiele możliwości spędzenia wolnego czasu. Niektórzy wybierają podróże i poznawanie nowych miejsc, inni odpoczynek w zaciszu domowym lub na pobliskim basenie. Są również takie osoby, które pewnym krokiem zmierzają na kolejny koncert z cyklu Męskie Granie. 12 sierpnia, na terenie Centrum Sportu Parkowa w Krakowie zagrali m.in. Julia Pietrucha, BRODKA, Artur Rojek i HEY. Wieczór zwieńczył jak zawsze występ MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA. Chcecie wiedzieć, jak było? Czytajcie dalej.

Męskie Granie 2017

Krakowską odsłonę sponsorowanej przez markę Żywiec trasy rozpoczęła Julia Pietrucha. Razem z Marcinem przybyliśmy lekko spóźnieni (przechytrzyła nas ściana skalna, która znajduje się tuż pod stadionem), dlatego w momencie odebrania akredytacji czym prędzej udaliśmy się pod scenę. Tak dużej publiczności nie przyciągnął jeszcze chyba żaden artysta otwierający Męskie Granie. Jak widać, po bardzo dobrze przyjętym debiutanckim albumie „Parsley” Julia zdobyła serca wielu z nas. Delikatny głos artystki, w połączeniu z subtelnymi i bezpretensjonalnymi dźwiękami ukulele intryguje i zachwyca o każdej porze dnia!

Chwilę później na scenie pojawiła się Paulina Przybysz, która już niedługo również będzie cieszyć się z realizacji debiutanckiego albumu sygnowanego własnym  nazwiskiem. Popowo-folkowy klimat panujący na stadionie Korona Kraków w jednej chwili zmienił się za sprawą ciekawej mieszanki R’n’B i hip-hopu. Po tym występie wiemy już, że na zbliżającej się płycie możemy spodziewać się wielu ciekawych brzmień i zaangażowanych tekstów. Czekamy.

 

Julia Pietrucha. Męskie Granie 2017

Spotkanie legend

Tak można nazwać następny koncert. W projekcie Punk Freud na jednej scenie zagrali zarówno czołowi polscy jazzmani z grupy Pink Freud, jak i legendy rocka: Tomek Lipiński, Robert Brylewski, Tomek Budzyński, Robert Matera, Antoni Gralak i Alek Korecki. Występ uczcił 10-lecie albumu „Punk Freud”. Podczas niego publiczność mogła również przypomnieć sobie wiele przebojów m.in. Brygady Kryzys, Armii czy Dezertera. Wybuchowe kompozycje (z sekcją dętą), w których każdy instrument brzmiał fenomenalnie, zrobiły niesamowite wrażenie. No, ale przy takiej obsadzie nie ma się czemu dziwić. Jedziemy dalej!

Następnym punktem programu był występ BRODKI, która już od dłuższego czasu eksperymentuje, udowadniając, że jest dojrzałą, świadomą artystką. Tego wieczoru poza nowymi utworami z albumu „Clashes”, zaproponowała fanom również kilka nowych aranżacji swoich przebojów m.in. „Granda”, czy „Varsovie”. Publiczność przyjęła je bardzo pozytywnie. Widowisko doskonale uzupełniały widowiskowe efekty wizualne. Nawet nie zauważyliśmy, a koncert już się skończył. Pocieszał nas jednak fakt, że już niedługo miała pojawić się razem z całą Orkiestrą Męskiego Grania, ale o tym za chwilę…

Bo już zagłuszają nas owacje przed kolejnym koncertem. Artur Rojek został powitany wielkim aplauzem. Były lider Myslovitz, który nieustannie cieszy się olbrzymim wsparciem fanów, niedawno wrócił do występów na żywo i koncert w Krakowie pokazał, że warto było czekać. Artysta zaczął od wzruszającego „Chciałbym umrzeć z miłości”, a następnie wykonał utwory z solowej płyty. Występ zaskakująco zakończyła meksykańska pieśń „Cucurrucucú Paloma”.

Monika Brodka. Męskie Granie 2017

Prywata

W przerwie przed zespołem HEY udało nam się spotkać Tomasza Organka. To było krótkie spotkanie, chwila rozmowy, ale i tak bardzo nas ucieszyło. Tym razem bez wywiadu, ale na pewno będzie jeszcze niejedna okazja. Pozdrawiamy!

Ok., czas wrócić do głównego tematu. Kolejnym wykonawcą była kolejna rockowa legenda, wspomniana grupa HEY. Kasia Nosowska razem z zespołem skupiła się głównie na  melodyjnych utworach z najnowszego krążka „Błysk”, ale i tym razem nie zabrakło starszych piosenek z poprzednich albumów, a także wywołującego ciarki na plecach coveru „Arahji” zespołu Kult. Podczas koncertu gościnnie na scenie pojawił się Miuosh, który niedawno wydał kolaboracyjną płytę „Pop”, na której znalazł się wspólny utwór z Kasią Nosowską „Tramwaje i gwiazdy”.

HEY. Męskie Granie 2017

Wszyscy na jednej scenie

Jak zawsze zwieńczeniem wieczoru był występ MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA. W tym roku skład tworzą trzy charyzmatyczne osobowości – BRODKA, ØRGANEK i ROGUCKI. Gościnnie na scenie pojawili się również Miuosh, Kev Fox, Bela Komoszyńska z Sorry Boys oraz Arek Jakubik z zespołu Dr Misio, dla którego był to pierwszy w historii udział w Męskim Graniu. Ten moment szczególnie ucieszył Marcina, dla którego jest on ulubionym polskim aktorem. Grupa zaprezentowała odważne, autorskie interpretacje znanych przebojów. Mogliśmy usłyszeć m.in. „Mamy forsę mamy czas” Dżemu, „Falowanie i spadanie” Maanamu, „Gołębi puch” Lombardu, „King Bruce Lee Karate Mistrz” Franka Kimono oraz „Hi Fi Superstar” Wandy i Bandy. Imprezę zakończyło wspólne odśpiewanie tegorocznego hymnu trasy Męskiego Grania – „Nieboskłon”.

Dopełnieniem koncertu były występy na Scenie Ż, na której zagrali: KAROOSELA, Heart&Soul, Kobieta z Wydm oraz PRO8L3M z gościnnym udziałem BRODKI i Sokoła.

Męskie Granie Orkiestra. Męskie Granie 2017

To jeszcze nie koniec

Kolejny koncert Męskiego Grania już w najbliższą sobotę. W Warszawie zagrają m.in. COMA, Wojtek Mazolewski w projekcie Chaos Pełen Idei, MĘSKIE GRANIE ORKIESTRA, MIUOSH, ØRGANEK, Maria Peszek oraz Julia Pietrucha.

Wyłącznym sponsorem trasy Męskie Granie 2017 jest marka Żywiec. Więcej informacji na temat wydarzenia na stronie meskiegranie.pl.