Lollapalooza Berlin 2018 za nami! [fotorelacja]

Lollapalooza Berlin 2018
fot. Natalia Nazar

Kolejna edycja festiwalu Lollapalooza Berlin odbyła się w berlińskim Olympiapark, gdzie przy pięciu scenach bawiło się 80 tysięcy ludzi z całego świata!

Lollapalooza Berlin 2018 to jeden z festiwali, którego różne odsłony organizowane są na całym świecie (m.in. w Chicago, Paryżu czy Rio de Janeiro). Czwarta edycja berlińskiej imprezy przyniosła zmianę lokalizacji – wcześniej Lollapalooza organizowana była na byłym lotnisku Tempelhof. Trzeba powiedzieć, że Olympiapark to wręcz idealnie skrojone miejsce do organizacji tak wielkiego festiwalu. Bardzo łatwo tam dojechać dzięki systemowi kolei miejskiej S-Bahn i berlińskiego metra. Co więcej, Olympiastadion zapewniał odpowiednią ilość toalet, zaplecze dla prasy, pracowników oraz jedną z najbardziej malowniczych scen. Mowa tu o Perry Stage, która znajdowała się na płycie stadionowej. Wystąpili nań m.in. Kygo, Armin Van Buuren czy David Guetta.

4 sceny Lollapaloozy

Za stadionem na ogromnej przestrzeni organizatorzy rozstawili dwie główne sceny, gdzie na przemian występowały największe gwiazdy. Bliżej jednego z wyjść z festiwalu zorganizowano scenę alternatywną, gdzie oprócz młodych niemieckich wykonawców usłyszeć można było m.in. The Wombats – australijski zespół indie rockowy. Ofertę wydarzenia dopełniały eventy modowe, skoki do wody, ekologiczny ogród i bogata strefa gastronomiczna (były nawet pierogi!).

The Weeknd na Lollapalooza Berlin

Występ Amerykanina to był niewątpliwie najbardziej oczekiwany koncert pierwszego dnia festiwalu. The Weeknd pokazał, że na występach przy tak ogromnej publiczności jest w swoim żywiole. Spodziewałem się dobrego występu, ale przy tak dużej ilości chwytliwych hitów i genialnego głosu, to nie mogło się nie udać! Świetnie zaprezentował się jego zespół, który wiernie odtwarzał aranże studyjne, ale pozwolono sobie na przedłużenie niektórych solówek bądź po prostu urozmaicenie niektórych kawałków nowymi partiami instrumentalnymi. Trzeba oczywiście pochwalić ludzi odpowiedzialnych za oprawę świetlną. Każdy utwór miał swoje dedykowane wizualizacje i pirotechnikę. Nagłośnieniowcy także wykonali kawał dobrej roboty – z uwagi na ogromny tłum nie przeciskałem się pod scenę, a i tak wszystko było doskonale słychać.

Liam Gallagher

Młodszy z braci Gallagherów i były frontman Oasis wrócił zeszłej jesieni z solowym albumem – As You Were, który dosłownie wstrząsnął brytyjską i europejską sceną muzyczną. Liam wraz z zespołem zaprezentowali mieszankę dobrze znanych piosenek Oasis  i kompozycji z nowego krążka. To był zdecydowanie najbardziej rock’n’rollowy występ na całym festiwalu. Było głośno, agresywnie; czuć było wielką pasję i energię bijącą od wokalisty. Przez wiele lat ludzie narzekali na stan jego głosu, jednak od wydania pierwszej solowej płyty Liam dba o swoje struny głosowe i prezentuje wręcz niespotykaną formę wokalną. Oby więcej takich występów, ale prosimy o koncert w Polsce!

Kraftwerk 3D – wielki finał

Drugiego dnia wystąpili m.in.: Dua Lipa, Imagine Dragons i Kygo. Imagine Dragons wydawali się być zmęczeni dwuletnią trasą koncertową i ich występ został przyćmiony prawdziwą legendą – Kraftwerk. Każdy kojarzy ich głównie jako autorów utworu Das Model, jednak westfalski zespół to coś więcej. To prawdziwa ikona i protoplasta właściwie każdego podgatunku muzyki elektronicznej. David Bowie wzorował się na Kraftwerk, czemu dał upust na swojej trylogii berlińskiej. Nie byłoby synth-popu, techno czy industrialu, gdyby nie rewolucyjne dokonania Niemców.

Computer Love

Kraftwerk zaprezentował właściwie wszystkie znane przeboje m.in. Das Model, Autobahn, Tour de France, Robots czy Computer Love. Ich koncert był najdłuższym występem ze wszystkich zaprezentowanych w Berlinie. Co więcej, wszystkie koncertowe wizualizacje wyświetlały się w technologii 3D – dlatego publiczność otrzymała odpowiednie okulary. Znane aranżacje zostały poszerzone, każdy utwór był grany na żywo z wręcz chirurgiczną precyzją. Niektóre utwory były powoli rozwijane, by otrzymać finał w stylu minimalistycznego techno, z którego nasi sąsiedzi słyną. Wspaniały był także finał koncertu, w którym po kolei prezentowane były indywidualne umiejętności członków zespołu – były to synth-popowe solówki, które na długo zapadną w pamięć wszystkim obecnym na wielkim finale Lollapallozy w Berlinie.

Zobaczcie zdjęcia z Lollapalooza Berlin!

fot. Natalia Nazar

Liam Gallagher w filmie dokumentalnym 

Liam Gallagher w filmie dokumentalnym. Premiera w Cannes!