Into The Abyss Fest – zadoomanie

Into The Abyss Fest
fot. oficjalny FB wydarzenia

Into The Abyss Fest IV nadciąga niczym sztorm. Podczas czwartej edycji, która będzie trwała dwa dni, zagra 21 zespołów.

Na scenie klubu Zaklęte Rewiry we Wrocławiu staną grupy ciekawe, nietuzinkowe i fenomenalne. Organizatorzy udowadniają tym samym, iż ciężka muzyka może być różnorodna.

Into The Abyss Fest IV – co, gdzie, kiedy?

W ostatnim artykule dotyczącym Into The Abyss Fest wspominałem, że zaprezentuję Wam cały line up imprezy. Pierwsze trzy grupy, o których pisałem były ciężkie, szybkie, brutalne a nawet obskurne. Tym razem zmienimy nieco klimat. Pisząc o Into The Abyss nie uciekniemy oczywiście od ciężaru, jednak możemy troszkę zwolnić. Tak, obok death czy black metalu, na imprezie pojawią się również mniej ekstremalne tematy. Będzie miejsce na doom, psychodelę czy wręcz ambient.

Póki co uzbroimy się jednak w cierpliwość. Do festiwalu zostało jeszcze trochę czasu. Dla tych, którzy trafili na informację o tej imprezie pierwszy raz podpowiem, że jest to czwarta już edycja wrocławskiego festiwalu. Into The Abyss Fest gromadzi fanów wszelakiej, ciężkiej muzyki, której na próżno szukać w popularnych stacjach radiowych. Lubisz odmiany gitarowego grania, które nie są zbyt popularne? Na koncertach szukasz dzikich wrażeń i totalnego zniszczenia aparatu słuchowego? Nie boisz się krwi i bandy niekoniecznie trzeźwych fanatyków pogo? Dobrze trafiłeś!

Co: Into The Abyss Fest IV
Gdzie: Wrocław, Zaklęte Rewiry
Kiedy: 10 – 11.05.2019
Bilety: dzień I – 135PLN, dzień II – 135PLN, karnet – 235PLN
Kto zagra: Solstafir, Primordial, Krypts, Entropia, Jupiterian, Mord’A’Stigmata, Merkabah, In Twilight’s Emberence, ARRM, Popiół, Mgła, Godflesh, Revenge, Sabbath Assembly, Messa, Suma, Doombringer, Khost, Totenmesse, Nightrun87, Loathfinder

Into The Abyss Fest IV – zespoły

Messa

Włoski kwartet z absolutnie cudowną Sarą przed mikrofonem. Grupa powstała w 2014 roku, a dwa lata później wydała debiutancki album Belfry. Świetny krążek. Brzmiał tajemniczo i wciągał już w pierwszych dźwiękach. Zeszłoroczną płytą, Feast For Water, zespół udowodnił, że wie, co robi. Tajemnicza, mroczna atmosfera poprzednika tutaj została uwypuklona w sposób wręcz doskonały. Szukając informacji na temat Messy możecie czuć się oszukani. Wszędzie napisane jest, że jest to doom metal. Zdecydowanie stwierdzam, że jest to karygodne kłamstwo i bzdura. Owszem, elementy doom pojawiają się co jakiś czas. Tak, ich muzyka nie jest szybka. Jednak w muzyce tej kapeli oprócz doomowych ciekawostek, pojawia się monstrualna ilość ambientu i drone. Szybko zauważymy również mocne inspiracje klasycznym rockiem sprzed pięćdziesięciu lat. Wierzcie mi, nie warto zastanawiać się nad gatunkiem, który reprezentują. Ich muzykę trzeba posłuchać. A koncert trzeba przeżyć!

Loathfinder

Młode chłopaki z Krakowa. W 2017 roku wydali świetną epkę The Great Tired Ones i błyskawicznie zostali zauważeni w metalowym światku. Ociekająca smołą mikstura doom i black jest naprawdę ekstremalnie ciężka, a przy okazji miażdżąco powolna. Wokal przyprawia o zawroty głowy, momentami myślisz czy to jest w ogóle naturalne. Gitary, bębny i bas wyrywają wnętrzności, a ty z ogromnym uśmiechem na ustach stoisz pod sceną i zahipnotyzowany bujasz rytmicznie głową.

Suma

Szwedzki kwartet, już pełnoletni. Powstali w 2001 roku w Malmo. Mimo długiego stażu wydali zaledwie cztery studyjne albumy, które są pełnoprawnymi longplayami. Jednak grupa może pochwalić się niezliczoną ilością epek, singli oraz splitów. Jeśli do tego dodamy koncertową płytę i wczesną demówkę, otrzymamy naprawdę pokaźną ilość materiału. Muzyka Szwedów jest sprytną mieszanką klimatów sludge/doom/stoner/noise w proporcjach przeróżnych. Niektóre riffy tną niczym pilarka spalinowa, niektóre są potężne i powolne. Wokal jest przerażający i wydobywa się jakby z otchłani. Nie sposób jednak odmówić im niezwykłych umiejętności budowania napięcia. Atmosfera piosenek Sumy jest niezwykła. Duszna i przytłaczająca nieraz ściana dźwięku potrafi zniknąć niczym pieniądze na zakupach płytowych. Zamiast tego pojawia się ogromna przestrzeń. Z resztą, posłuchajcie sami. I koniecznie wybierzcie się na koncert. Gwarantuję niezapomniane przeżycia!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o