“JOURNEY” – nowa płyta zespołu FOX IN THE BOX

FOX IN THE BOX

FOX IN THE BOX to duet pochodzący z Wrocławia. Właśnie wydali płytę pt. “Journey”. 

Fox In The Box to duet tworzący muzykę, która ciężko przypisać do jednego gatunku muzycznego. Ich najnowsze dzieło jest dość zróżnicowane brzmieniowo, ale wspólnym czynnikiem jest na pewno brzmienie klawiszowe w różnych formach i średnio-szybkie tempo utworów. Płyta oscyluje wokół muzyki syntezatorowej, elektronicznej, ale także doszukamy się w niej elementów psychodelicznych. Wydawnictwo jest anglojęzyczne.

Utworem otwierającym “Journey” jest “Flower Kids”, który charakteryzuje się soulowo-funkowym brzmieniem. Dodane są również wstawki na flecie poprzecznym. Wokal jest bardzo pogodny i nieco schowany, można powiedzieć nieinwazyjny i dobrze komponuje się z podkładem muzycznym.

“Kick Me” to dominacja rytmu i brzmień perkusyjnych, a charakter utworu przywodzi na myśl dokonania zespołu Bemibem i muzyki jazz-fusion. Spory fragment utworu to część instrmentalna, która wręcz obfituje w przeróżne odsłony syntezatorów i ponownie charakterystycznym elementem jest obecność fletu poprzecznego.

Następny utwór jest podzielony na dwie części. Bit pierwszej z nich przypomina trochę “W Aucie” Sokoła&Pono w nieco szybszym tempie. Brzmienie do udanie imituje syntezatory z lat 80. Druga część to zwolnienie tempa i wprowadzenie psychodelicznego klimatu i modulowanego niskiego wokalu w stylu Funkadelic z płyty “Maggot Brain”. Występuję także klawikordowe brzmienie, które może przypomnieć słuchaczom o hicie Steviego Wondera“Superstition”.

Jest funky, jest psychodelicznie – istny kalejdoskop

“Electrocity” wprowadza nas w klimat funkowo-elektroniczny z dynamicznym syntetycznym basem i kolejnymi syntezatorami o oldschoolowym kolorycie. Utwór wydaje się najbardziej taneczny ze względu na funkowy groove i gdyby nie data wydania, nikt by nie pomyślał, że to tegoroczny album.

Gdybym miał wybrać jeden utwór, który najbardziej “streszcza” album, to właśnie “Fox And Lion”. Jest najbardziej taneczny fragment “Journey”. Ponownie bas jest funkowy, jest klawiszowe solo – tym bardziej brzmienie jest czysto fortepianowe. Nie zabrakło również bardziej oryginalnych efektów na syntezatorach i wokalu, co dało nieco kolorytu całej kompozycji. Genialnym posunięciem było wprowadzenie brzmienia podobnego do organów Hammonda.

Album Muzycznej Podróży

“Journey” to bardzo dobrze dobrany tytuł dla tej płyty – jest to podróż przez muzyczny świat “Fox In The Box”. Największym atutem wydawnictwa jest jej spójność brzmienia i zarazem zróżnicowanie w obranej konwencji. Widać, że autorzy dobrze wiedzieli, jaką barwę  i charakter utworów chcieli  osiągnąć, co jest wielką zaletą. Niestety brzmienie płyty jest także dość płaskie i niezbyt gęste. Miałem nieodparte wrażenie, że w ostatecznym miksie czegoś zabrakło i brakuje po prostu “mocy”, która by porwała publikę – być może odbiór na koncertach będzie lepszy. Na pochwałę zasługuje dobór syntezatorów (często nietuzinkowo brzmiących), obecnie już zapomnianych przez młode pokolenie.

Album kupić można TUTAJ

„Journey” – spis utworów:

1. Flower Kids
2. Kick Me
3. Fruity Androids
4. Fruity Androids
5. Sky Is On Fire
6. Electrocity
7. On The Top
8. Fox And Lion
9. What Happened With Our Xmas?
10. Heat